«
»

Przekłady

JOHANNES NEPOMUK „PIĘĆDZIESIĄT TEZ DLA NIEMIEC, EUROPY I USA”

12.22.09 | brak komentarzy

Pierwodruk: „Stańczyk. Pismo postkonserwatywne” 40/41 (2004).

Przedruk [za:] „Sleipnir”, 1998, nr 2. Pod pseudonimem „Johannes Nepomuk” ukrywa się członek niemieckiego establishmentu politycznego.

Poniższe tezy nie są ani uzasadnieniem, ani dowodem, zbiorem argumentów czy samousprawiedliwień. Są impulsami, konstatacjami, twierdzeniami, sądami wartościującymi na temat punktu wyjścia, położenia i celów niemiecko-europejsko-globalnej polityki, mającymi pobudzić do strategiczno-taktycznego namysłu. Chcą one zainspirować niemiecko-narodowe myślenie, uwolnić się od stęchlizny apolitycznego, oderwanego od rzeczywistości, wywodzącego się z etyki przekonań, przymusu jego ostentacyjnego manifestowania.

Pragną spowodować, aby baczniejszą uwagę zwrócono na, nieuchronnie kontrproduktywną z politycznego punktu widzenia, funkcję natrętnej propagandy narodowych interesów państw europejskich, w szczególności narodowych interesów Niemiec.

1. Najpóźniej po doświadczeniach dwóch wojen światowych, dwóch dyktatur na ziemi niemieckiej prawie każdy obywatel Niemiec świadom jest fundamentalnych interesów wypalonych na jego skórze, wbitych weń bombami, wpojonych mu przy pomocy moralno-politycznej tresury: gwarancji życia w wolności, pokoju, praworządności, legalności, sprawiedliwości i dobrobycie.

2. Ostatnia próba niemiecko-narodowego samozachowania i samoutwierdzenia, poprzez osiągnięcie pełnej suwerenności á la USA lub ZSRR, podjęta na drodze, która ze względów geo- i eurostrategicznych była jedyną możliwą drogą, a mianowicie podniesienia Niemiec do rangi mocarstwa światowego, zakończyła się katastrofą wraz z hitleryzmem: heroicznie, patetycznie, tragicznie, biologistycznie, nihilistycznie, modernistyczno-atawistycznie, morderczo-samobójczo, totalitarnie, w żądzy sławy i chwały, w maniakalnym pragnieniu wielkości, a zatem nieuchronnie i raz na zawsze.

3. Punktem wyjścia każdej naprawdę odpowiedzialnej polityki narodowej Niemiec jest sprecyzowanie, jaką funkcję pełnić ma otwarta i ofensywna narodowa propaganda w polityce wewnętrznej i zagranicznej państwa, którego gospodarka, a zatem miejsca pracy i możliwość akumulacji kapitału zdolnego do konkurencji, zależy, w daleko większym stopniu niż gospodarka innych państw uprzemysłowionych, od statusu rekordzisty świata w eksporcie. Każda tego rodzaju ofensywna narodowo-niemiecka polityka jest niesłychanie krucha w obliczu ewentualnej, możliwej do rozpętania w dowolnym momencie międzynarodowej polityki demagogii, oszczerstw i bojkotu.

4. Kwestie prawdy naukowo-historycznej, pragnienie większej lub wręcz doskonalszej sprawiedliwości mają w zakresie polityki narodowej i międzynarodowej niezwykle istotne znaczenie i podlegają często niebezpiecznej, ideologiczno-religijnej manipulacji. Jednakże mieszczą się na poziomie taktyki politycznej. Swoje cele strategiczne wyznacza każda mądra polityka na podstawie jakościowej i ilościowej analizy, rozpoznania i wyważenia siły globalnych struktur władzy, jej czynników i interesów.

5. W krajach rządzonych demokratycznie masowe przekonania i ich kształtowanie stanowią najważniejsze kryterium i punkt wyjścia dla każdej realistycznej polityki.

6. Zasadnicze wyobrażenia o przebiegu historii XX wieku, o jego przyczynowo-skutkowych zależnościach oraz ocena najważniejszych wydarzeń historycznych zeszłego stulecia są w skali międzynarodowej tak powszechne, że fundamentalne zmiany tego masowego światopoglądu w krajach zależnych mogą w ostatecznym rozrachunku nastąpić tylko wówczas, kiedy odpowiednie zmiany zainicjuje sama władza hegemonialna lub rywalizujące z nią mocarstwo światowe.

7. Każde strategiczne przesunięcie w światowej konstelacji władzy wywołuje na scenę Stany Zjednoczone Ameryki i ich klasę panującą.

8. Poszukiwanie prawdy jest niezwykle potrzebne i cenne, ale było zawsze namiętnym zainteresowaniem wyłącznie uprzywilejowanych mniejszości i jednostek. Prowizoryczne wyniki tych poszukiwań stają się dostępne dla mas tylko wówczas, gdy tak podoba się rządzącym albo gdy jest im to obojętne, ewentualnie w chwili, kiedy załamuje się ich zdolność do rozwiązywania konfliktów i sprawowania władzy, lub w sytuacji, kiedy istnieją rzeczywiście wolne i niezależne media. Wiara w to ostatnie jest naiwnym marzycielstwem.

9. Jak wiadomo, każda próba mająca na celu zapewnienie historycznemu rewizjonizmowi trwałego publicystycznego sukcesu, czy wręcz masowego oddziaływania, prowokuje nasz, i nie tylko nasz, aparat państwowy do użycia pełnego zakresu władzy. Paragrafy 86, 86a, 90b, 92b, 185-187, 189-190, 192-194 kodeksu karnego [1] zostały zgodnie z tym uzupełnione w 1994 roku o paragraf 130 [2]; porównywalne prawa wprowadzane są w całej niemal Europie. Praktycznie nieograniczona egzekucja paragrafu 130 kodeksu karnego, bezwzględna i ślepa – szczególnie, jeśli brać pod uwagę fakt, że stoi w sprzeczności z nadrzędną normą zawartą w artykule 5 ustęp 1 i 3 obecnej konstytucji [3] i możliwa jest tylko przy maksymalnym rozciągnięciu ustępu 2 [4] – świadczy wyraźnie o ogromnej wadze, jaką klasa polityczna przywiązuje do zabetonowania obowiązującego obrazu historii, a co za tym idzie, do studiów historycznych prowadzonych na wyższych uczelniach i do wykładanej tam wiedzy, do programów szkolnych i hermetycznego konformizmu „opinii opublikowanej” oraz do powszechnej wiary, która jest nieuchronnym skutkiem tych zabiegów.

10. W obecnym układzie sił politycznych na świecie przede wszystkim Rosja mogłaby wykazać wolę podjęcia działań na rzecz rozmiękczenia dominującego obrazu historii, produkowanego na użytek szerokich mas, głównie w wytwórniach filmowych Hollywoodu. Taktyczne zagranie tą kartą leży w sferze jej możliwości. Trudno sobie wyobrazić lepszy sposób na destabilizację Niemiec, Europy i sojuszu zachodniego.

11. Państw europejskich, które reprezentują średnią lub małą siłę, nie stać obecnie na politykę skierowaną przeciw USA. Jedyna realistyczna polityka, jaka im pozostaje to wlec się w ogonie Stanów Zjednoczonych – patrz: wojna w Zatoce Perskiej, likwidacja NRD i jej anschluss do RFN-u, Bośnia. Chyba… chyba że urzeczywistniłaby się koncepcja Stanów Zjednoczonych Europy (SZE), mających porównywalną do amerykańskiej strukturę konstytucyjno-prawną, a przede wszystkim wyposażonych w tajne służby o możliwościach, kompetencjach i skuteczności CIA, Mosadu czy KGB. Wypchnięcie obcych służb z Europy, lub ograniczenie ich działalności na drodze negocjacji, miałoby szanse powodzenia tylko wówczas, gdyby SZE dysponowały równie potężnymi, a przede wszystkim podobnie zorganizowanymi, tajnymi służbami; każda broń, niezależnie jakiego rodzaju – duchowa, kulturalna, religijna, naukowa, konstytucyjna, prawna, medialna, gospodarcza, technologiczna, wywiadowczo-kontrwywiadowcza, wojskowa – może, w odniesieniu do jej imperialnej potencji, sposobu użycia i skuteczności, zostać skompensowana jedynie przy pomocy równowartościowego lub większego potencjału, lub ewentualnie wyeliminowana w przypadku, gdy jest to absolutnie konieczne i realne. Zobacz po 1945 roku: rezultaty wyścigu zbrojeń i rozbrojenia, układy o broni ABC, wojna w Zatoce Perskiej……

12. Narodowa i międzynarodowa polityka Izraela z konieczności stanowi dla rządu niemieckiego drażliwy, problematyczny, obciążony tabu, najwyższy priorytet, który wynika z odpowiedzialności, poczucia honoru i przestrzegania zasad realizmu politycznego.

13. Patos identyfikacji z Prusami, Pomorzem, Saksonią, Frankonią, Bawarią, Austrią, Lotaryngią, z Normandią, Bretanią, Gaskonią, z Lombardią, Weroną, Akwileą, Romanią, Toskanią, Beneventem, z Leonem, Kastylią, Aragonią, Grenadą dał się w procesie historycznym przenieść na większe twory państwowe nie tracąc nic ze swej patriotycznej żarliwości – bez względu na różnice dialektów i języków.

14. Poczucie jedności i przynależności powstaje ponad językami, granicami, różnicami dzielącymi narody – ze wspólnego zagrożenia i wspólnego losu, z podobnych religijnych, kulturalnych korzeni, z jednakowych ekonomicznych, dziś również ekologicznych, interesów.

15. Europejski patriotyzm musi być organizowany i kształtowany: z symbolami, pieśniami, świętami, z europejską drużyną piłkarską, ze wspólnymi zadaniami, obowiązkami i prawami. Należy świadomie dążyć do tego, aby stał się on emocjonalnie przeżywanym doświadczeniem.

16. Miejsce wojennej przemocy, która ustanawiała niegdyś większe jednostki państwowe, muszą zająć rozstrzygnięcia dokonywane z wolnego wyboru, poważny wysiłek zrozumienia i rozpoznania tego, co jest konieczne, a co możliwe.

17. Epoka nowoczesnych nauk, technologii, systemów komunikacyjnych, wychowawczych i edukacyjnych, propagandowo-medialnego urabiania mas, wykorzystująca wolnościowo-demokratyczne know-how w dziedzinie ustrojowo-konstytucyjnej i organizacyjnej zastępuje wcześniejszą przemoc wojenną i stwarza możliwość świadomego, swobodnego samoorganizowania się, również samoorganizowania się wielonarodowego Państwa Wielkoeuropejskiego.

18. Zapobieżenie tej państwowej jedności Europy jest jednym z głównych, jeśli nie decydującym, kierunkiem uderzenia polityki amerykańskiej. Wsparcie dla ruchów nacjonalistycznych i pobudzanie narodowych resentymentów, o ile nie stanowią one zagrożenia dla spójności sojuszu i jedności działania hegemonialnej władzy USA, przeszkadza skutecznie w powstaniu silnych politycznie, a zatem zdolnych do działania na arenie międzynarodowej i do przeprowadzenia swojej woli, Stanów Zjednoczonych Europy.

19. Polityka Anglii dowiodła, nie tylko w przypadku podjętej w 1939 roku decyzji o prowadzeniu wojny, że jej elita polityczna (niezamierzenie? bezwiednie?) nie realizowała narodowego interesu Wielkiej Brytanii (Empire), lecz interes władców Ameryki. Sojusz z opozycją antyhitlerowską w Wehrmachcie, zawarte we właściwym momencie zawieszenie broni, znośne warunki pokoju dla Rzeszy Niemieckiej, uwolnionej od rasistowsko-biologistycznych, totalitarnych struktur narodowego socjalizmu, pozwoliłyby Wielkiej Brytanii przynajmniej zachować status światowego mocarstwa.

20. Rola Wielkiej Brytanii od 1945 roku, gdy chodzi o tworzenie Europejskiej Wspólnoty Gospodarczej, traktat z Maastricht, wspólną walutę, utrzymanie i wykorzystywanie prawa weta, skandal „choroby wściekłych krów”, musi być oceniana jako systematycznie antyeuropejska.

21. Europa musi być i będzie dwujęzyczna tak jak Związek Sowiecki. Albo będzie mówić po angielsku, albo jej wcale nie będzie. Język angielski jako drugi język Europejczyków pomógłby Wielkiej Brytanii zrzucić amerykańskie jarzmo i pochwycić wyciągniętą przyjaźnie dłoń kontynentalnej Europy. Nowożytne imperialno-globalne doświadczenia Wielkiej Brytanii predestynują ją do tego, aby w dłuższej perspektywie przejęła leadership in partnership.

22. Stany Zjednoczone Europy potrzebują prezydenta z taką samą władzą, jaką posiada prezydent USA, z takim samym sposobem wyboru, z prawem mianowania ministrów i sędziów, będącego głównodowodzącym sił zbrojnych i dysponującego prawem weta wobec legislatywy.

23. Luźny związek europejskich „ojczyzn” według „brytyjskiej” recepty zapewnia USA dominującą pozycję, czyni z krajów europejskich rezerwuar rekruta, ewentualny teatr rozgrywania globalnych akcji wojskowo-politycznych, zastępczych wojen oraz, czego do końca nie da się wykluczyć, III wojny światowej.

24. Prawdziwe wojny światowe toczą się od chwili, kiedy USA zaczęły interweniować militarnie w Europie, w Azji i na całym globie, mieszając się w wewnętrzne sprawy państw. Wraz ze zdobyciem przez USA pozycji największej potęgi światowej kwestia suwerenności europejskich państw narodowych jawi się, historycznie rzecz ujmując, w całkowicie nowym świetle. Przy obecnej gospodarczej, finansowo-politycznej i wojskowej potędze USA niemożliwa jest pełna suwerenność nawet zjednoczonych Niemiec. Każde akcentowanie przez Niemców narodowych aspiracji sprawia, że RFN staje się obiektem nieufności i podejrzeń w Europie i na świecie. Również inne europejskie państwa narodowe nie są w stanie przeforsować swojej woli wobec amerykańskiej superpotęgi.

25. Fundamentalny, absolutnie niemożliwy do uniknięcia przewrót w istniejących stosunkach produkcji (wprowadzenie mieszanych form władzy dysponowania kapitałem) sprawia, że konieczne jest stworzenie europejskiego mocarstwa światowego; konieczne po to, żeby powstrzymać radykalizującą się znowu dyktaturę zasady maksymalizacji zysku, która działa na drodze przyspieszenia tempa i racjonalizacji produkcji, redukuje i niszczy miliony miejsc pracy, doprowadza do bankructwa małe i średnie firmy, przynosi fatalne skutki ekologiczne. Beneficjentami tego procesu są, operujące agresywnie i na skalę globalną, międzynarodowe oligopole, wielkie banki i kapitały finansowe, które na sposób totalitarny określają globalną formę gospodarki (z wyjątkiem chińskiej) jako wyłącznie prywatną.

26. Uczyć się od USA polityki ustrojowej, sprawowania władzy i uprawiania propagandy oznacza, w epoce demokratyczno-przemysłowej, ubezpieczanie realizacji celów strategicznych przede wszystkim przy pomocy propagandy praw człowieka.

27. Suwerenne Państwo Wielkoeuropejskie byłoby zdolne do samodzielnego definiowania swoich interesów, do swobodnego wyboru sojuszy: z Rosją, Chinami, Japonią, Indiami, Zjednoczonymi Państwami Arabskimi. Zapobieżenie powstaniu suwerennego, dysponującego bronią atomową Państwa Wielkoarabskiego było strategicznym, długofalowym, zasadniczym celem „Pustynnej Burzy”. Interesy korporacji naftowych, kwestia Kuwejtu były wprawdzie łatwo nasuwającymi się każdemu, jednakże tylko celowo wysuniętymi na pierwszy plan i sprowokowanymi powodami, które miały usprawiedliwić wojnę.

28. Niemieccy Zieloni ze swoimi głównymi postulatami politycznymi, niezamierzenie, ale – co może „zdumiewać” – bardzo efektywnie reprezentują interesy amerykańskie. Idzie tu o ich postulaty w dziedzinie nauki, technologii, makroekonomii, geostrategii i obronności, nakierowane na wewnątrzpolityczne osłabienie aparatów państwowych. Niestety, odnosi się to również do SPD.

29. Republikę Federalną Niemiec jako przedstawicielską, parlamentarną demokrację w jej konstytucyjno-prawnej formie należy akceptować i ofensywnie bronić dopóty, dopóki okaże się ona realnie zdolna do tego, aby właściwie reprezentować i chronić interesy ludności niemieckiej wewnątrz Europy, jak i występować na rzecz suwerennej Europy. Imputowanie RFN niedoboru demokracji jest tanią i bezczelną demagogią.

30. Europejskie państwo federalne, zbudowane kosztem niektórych fundamentalnych interesów ludności RFN stwarza szansę na – co jest do zaakceptowania przez resztę Europy tylko pod warunkiem, że takie państwo powstanie – rewizję niemieckiej konstytucji polegającą na wzmocnieniu prezydentury poprzez wybór głowy państwa w wyborach powszechnych, mianowanie przez prezydenta wszystkich sędziów i urzędników, posiadanie przezeń prawa weta – jak w USA! – i na ograniczeniu struktur federalnych, paraliżujących proces ustawodawczy i wolę polityczną. Dopiero tak wzmocniona egzekutywa mogłaby realizować rzeczywiście równouprawnioną politykę wewnątrz Europy, politykę odpowiadającą liczbie ludności RFN, wkładowi Niemiec w budowę Stanów Zjednoczonych Europy i korzyściom, jakie z tego czerpią.

31. RFN jest najmniej suwerennym państwem Europy. Jej narodowe interesy i roszczenia prawne są, ze względu na systemowe uwarunkowania polityczne, prawie niemożliwe do przeforsowania. Jeśli do tego dochodzi, to w najlepszym razie przypadkowo.

32. NRD została przyłączona do RFN, ponieważ chciała tego, myśląca w kategoriach globalnych, amerykańska klasa panująca, która wpisała to posunięcie w rozszerzenie NATO na wschód, a zarazem rozbudziła dzięki niemu narodowe resentymenty w Europie tak, aby w przyszłości, grając kartą rewizjonizmu, móc odnowić w każdej chwili europejskie antagonizmy zgodnie z zasadą divide et impera.

33. Szczątkowa suwerenność á la francaise et l`anglaise opiera się przynajmniej na broni masowego rażenia, na dysponowaniu zdolną do działania własną armią oraz na klasie politycznej, która potrafi posłużyć się narodową retoryką.

34. Taka klasa polityczna przestała w RFN istnieć w rezultacie obu przegranych wojen światowych, bezwarunkowej kapitulacji, gubernialno-wojskowo-okupacyjnej strategii i polityki zwycięzców, w wyniku konsekwentnie przeprowadzonej fizycznej likwidacji, uwięzienia, reedukacji i wymiany przewodnich elit orientujących się na tradycję i suwerenność narodową.

35. Logika kapitału, nauki, technologii, gospodarki i ekologii wymaga i umożliwia także w XXI wieku powstawanie wielkich związków państwowych. Skumulowana polityczno-gospodarczo-wojskowa potęga USA domaga się utworzenia ekwiwalentnej potęgi, która byłaby w stanie przeszkodzić dyktowaniu i egzekucji ustaw amerykańskich, na przykład ustawy Helmsa-Burtona. Grozi ona karą w wysokości miliona dolarów każdemu przedsiębiorstwu na świecie w przypadku, gdyby nie respektowało embarga nałożonego przez USA na Kubę. Stany Zjednoczone Europy mogłyby przeciwstawić się władzy międzynarodowego kapitału, jego strategii socjalnego dumpingu, natomiast pojedyncze państwa narodowe, w ramach europejskiej wspólnoty gospodarczej czy też razem z nią – nie.

36. Upadek i rozpad Związku Sowieckiego był, zgodną z teorią marksistowską reakcją na dwie główne sprzeczności: 1) wymykające się kalkulacji i zagrażające ludzkości niebezpieczeństwo niezamierzonego wywołania atomowego Holocaustu, jakie pojawiło się w wyniku takiego skrócenia czasu potrzebnego do wczesnego ostrzeżenia przed atakiem rakiet atomowych średniego zasięgu, że praktycznie niemożliwe stało się jego uniknięcie, 2) uwarunkowane systemowo wykluczenie z coraz szybszego rozwoju technologii chipowej i komputerowej. Skostnienie Związku Sowieckiego było w pierwszym rzędzie rezultatem jego carskiego, imperialistycznego dziedzictwa, jego totalitarnej, monolitycznej, nadzwyczaj zbiurokratyzowanej struktury opartej na gospodarce planowej. Stąd niemożność sprostania wymogom rozwoju nowych rewolucyjnych technologii (mikrochipy, nowe elektroniczne media, swobodny przepływ informacji itd.). Można powiedzieć, że na przykładzie ZSRS potwierdziła się słynna marksistowska formuła (zdegradowana w Układzie Warszawskim do pustego frazesu) o tym, że stosunki produkcji muszą być dostosowane i zorganizowane odpowiednio do poziomu rozwoju środków produkcji.

37. Wolne i dumne narody są zdolne do połączenia się, do współpracy, narody zniewolone prędzej czy później rozsadzą każdy przedwczesny lub wymuszony przemocą związek państw. Narody muszą się narodzić, muszą wydorośleć, zanim dojrzeją do suwerennej decyzji połączenia się i zrośnięcia. W oczywisty sposób straszliwe cierpienia, bezprzykładna klęska stwarzają ku temu odpowiednie przesłanki.

38. W Niemczech trzy implanty, trzy zachodnie partie dysponujące monopolem władzy: CDU/CSU, SPD, FDP – namiestnicy, kolaboranci, powiernicy, spadkobiercy okupantów – okazują się, wbrew oczekiwaniom, wyjątkowo sprawne w prowadzeniu polityki, zawieraniu sojuszy i utrzymywaniu pokoju na płaszczyźnie narodowej i międzynarodowej.

39. Konsekwentna polityka sojusznicza pod prawie niezawoalowanym dyktatem władzy hegemonialnej, nacechowana nieuniknionymi bolesnymi kompromisami była na początku wprawdzie wymuszoną, ale potem roztropnie zaakceptowaną i dobrowolnie przyjętą, rewolucyjną i śmiałą innowacją w polityce niemieckiej. Trzeba ścierpieć niemiły zapach zdrady, kolaboracji, uległości, wyprzedaży niemieckich interesów – oskarżeń używanych w wewnętrznej walce politycznej przez lewicowych i prawicowych radykałów. Niezdolność do takiej polityki, mająca swoje źródło w fałszywym, nadmiernie wybujałym, wręcz chorobliwym poczuciu własnej godności oraz w skłonności do skrajnego przeceniania własnych sił, była fundamentalną słabością Fryderyka II, Wilhelma II, Adolfa Hitlera oraz otaczających ich wyższych kręgów polityczno-wojskowych – uległych, uniżonych i usłużnych wobec swoich władców. Bardziej niż kiedykolwiek potrzeba nam dziś polityków, których cechuje umiejętność strategiczno-taktycznego myślenia w kwestiach międzynarodowych, talent do pozyskiwania sympatii i zaufania, zdolność do „męskiej przyjaźni”, do zawierania sojuszy, do kooperacji i dyskrecji, do działania na „długim oddechu”, a nie polityków chorobliwie ambitnych, którzy krótkowzrocznie mówią i robią to, czego ich własny naród oczekuje. Nie potrzebujemy dziś nieustraszonego i dumnego męstwa, które okazywaliśmy niegdyś na polach bitewnych.

40. Zamaskowany jako partnerski sojusz, zręcznie upiększony na użytek szerokiej publiczności pochlebczą ornamentyką, a w rzeczywistości czysto wasalny stosunek narodów europejskich do USA wymaga – jako warunku zdobycia równoprawnej pozycji zapewniającej Europie skuteczną ochronę jej globalnych interesów – stworzenia potężnego, zdolnego do rywalizacji, konkurencji i zawierania sojuszy państwa europejskiego, które posiadając równoważną strukturę, a więc i władzę, mogłoby – w walce cywilizacji, kultur i rynków – zażądać od Stanów Zjednoczonych autentycznego partnerstwa i wymusić je. Nowoczesne odrodzenie Europy po 1945 roku, a dokładniej jej narodziny oznaczają: Europa musi wreszcie dorosnąć, aby móc te same lub własne prawa, konkurujące, rozbieżne aspiracje i koncepcje realizować najpierw przeciw USA, a dopiero potem – razem z USA.

41. Kanclerz federalny Kohl (jako historyk!) okazał się z tego punktu widzenia kompetentnym global player, jedynym spośród europejskich szefów rządu, który konsekwentnie stawiał na drugim miejscu, lub wręcz rezygnował z posiadających rzekomo najwyższą rangę narodowych korzyści, interesów i praw przynależnych suwerennemu państwu. Dążąc do ustanowienia rzeczywiście suwerennego wspólnego państwa narodów europejskich otworzył przed narodem niemieckim drogę do efektywnej partycypacji w reprezentowaniu i obronie europejskich, a zatem pierwszoplanowych niemieckich interesów.

42. Europejskie państwo federalne może odmówić wysłania do walki europejskich oddziałów, natomiast luźny związek ojczyzn – nie; tym bardziej RFN nie oprze się na dłuższą metę takiemu żądaniu.

43. Traktat z Maastricht był zatem rzeczywiście kwestią na miarę „wojna czy pokój”. Gdyby nie ciągle trwające rozdrobnienie Europy, nie byłoby przypuszczalnie operacji „Pustynna Burza”, a na pewno operacji przeprowadzonej w tak bezlitośnie totalitarny sposób, tak samo jak nie byłoby ludobójstwa w Bośni.

44. Po 1945 roku prawie perfekcyjnie przeprowadzona została, głównie przez USA i według ich własnego politycznego know-how, operacja osadzenia w Niemczech u władzy nowej klasy politycznej, w pierwszym rzędzie europejskiej, a więc czującej, myślącej, planującej i działającej tak , jakby na pozór nie miała narodowej ojczyzny. Na mocy wysoce dialektycznego procesu ta nowa klasa polityczna okazuje się zdolna do tego, żeby – rezygnując z wysuwanych tradycyjnie na pierwszy plan aspiracji narodowych – w średnio- lub długofalowej perspektywie wyważyć z zawiasów jedyną w swoim rodzaju światową hegemonię tego akurat mocarstwa, które ją, rzecz jasna w diametralnie przeciwnym zamiarze, wyselekcjonowało, nominowało, wychowało i zainstalowało na urzędzie: jeszcze jeden przykład słynnej „chytrości rozumu historycznego”.

45. Ciasna polityka narodowej tożsamości i narodowego interesu mogłaby narazić na szwank zalążki międzynarodowej globalnej strategii politycznej RFN.

46. Szwajcaria jest ucieleśnieniem modelu państwa, który dowodzi, że jest możliwa wielojęzyczna, trwająca przez wieki, stabilna, narodowa tożsamość. Równouprawnienie i wolność zamieszkujących ją etnicznych wspólnot umożliwiły wytworzenie się nadrzędnej, emocjonalnie odczuwanej jedności.

47. Transformacja tradycyjnego, narodowo-niemieckiego poczucia tożsamości – tego późnego dziecka wojen wyzwoleńczych przeciw napoleońskiej Europie i przeciw przemysłowej dominacji Anglii – w europejsko-niemieckie poczucie tożsamości, predestynuje społeczeństwo niemieckie, a szczególnie jego klasę polityczną do odgrywania roli forysia silnej, zjednoczonej Europy. Im mniej narodowo działa, im większe ponosi ofiary, tym większy jej partnerski, oparty na umiejętności zawierania sojuszy, wpływ na kształt przyszłej Europy.

48. Ofensywna, publicystyczna walka o „prawdę dla Niemiec” ma wielkie zasługi, jest rzeczą cenną i godną najwyższego szacunku, jeśli oceniać ją wyłącznie z punktu widzenia nauki, etyki, indywidualnej psychologii, traktowanych literalnie konstytucyjnych pryncypiów, radykalnego pojęcia demokracji. Ale z politycznego punktu widzenia jest ona w obecnej fazie historycznej arcyreakcyjna, kontrproduktywna, głupia, w najlepszym przypadku naiwna, niebezpieczna nie tylko dla jej propagandystów, popularyzatorów i aktywistów. Komuś służy, ale na pewno nie służy dziś ani niemieckiemu, ani „europejskiemu narodowi”. Inaczej mówiąc: nie służy mieszkańcom Europy, jej ludziom, ludzkości.

49. Rozliczenie z przeszłością, które naprawdę zasługuje na to miano, wyzwala się z niemieckiego kompleksu winy, zniewolenia i straty, akceptuje przyrost wartości, jaki nastąpił dzięki „reedukacji”, kształtuje Stany Zjednoczone Europy na podwalinie A) wartości tradycyjnych, B) wartości demokratycznych oraz także C) cech wątpliwych, acz niemożliwych do uniknięcia. Na przykład: ad A) duch obywatelski, gotowość do poświęceń, poczucie odpowiedzialności, obowiązku, czci i honoru, pracowitość, zdyscyplinowanie, umiejętność planowania, zmysł organizacji, dokładność, dążenie do perfekcji, poszanowanie prawa i porządku, trwałość rodziny, radość z posiadania dzieci itd., ad B) indywidualizm, nonkonformizm, odwaga cywilna, wolność seksualna, gotowość do uczenia się i zdobywania informacji, bierna i aktywna zdolność do krytyki i samokrytyki, do tolerancji wobec odmiennych idei i zachowań, chęć współdecydowania, równouprawnienie itd., ad C) gotowość do przystosowania się i obdarzania zaufaniem, skromność, pokora, samoograniczenie, posłuszeństwo, subordynacja, duch podległości, posłuch wobec zwierzchności, konformizm kameleonów ze Wschodu i Zachodu, postawy i pragnienia ekonomistyczne, niepolityczno-hedonistyczne, nastawione na osiągnięcie harmonii i na konsumpcję.

50. My, Niemcy, wreszcie nie potrzebujemy dumy z demonstrowania potęgi, niezależności, groźnej-zagrażającej wojennej potencji. Nie jest nam potrzebny żaden neonacjonalizm, żadna protestancka z ducha hipertrofia moralności. Zachowujmy nasz honor, naszą dumę milcząc, kiedy to konieczne i kiedy to mądre; mówmy i działajmy, kiedy jest właściwy czas po temu. Niechaj kierują nami odwaga, dzielność, wyobraźnia, dyscyplina, tolerancja, poczucie wspólnoty, siła woli, ostrożność, umiarkowanie, skromność; niechaj kieruje nami mądrość, mądrość, mądrość.

KONIEC ZWROTKI

Byłoż Imperium Rzymskie rzymskie, latyńskie czy etruskie, zgreczałe, hebrajskie czy italskie? Frankijskie, germańskie, normańskie czy niemieckie? Politeistyczne czy monoteistyczne? Fanatyczne czy stoickie?

Czym była, jaka była jego religia?

Czy w historycznym procesie swojego rozwoju było ono wielokulturowe, wieloetniczne?

Syntetyczne? Przez wszystkie wojny, ponad wszystkimi ofiarami, ponad dziejowymi dramatami, w końcu zawsze odnajdujące równowagę, kulminujące w harmonii, rozkwitające w sztuce: w pieśni, w tańcu, teatrze i modlitwie, w operze, koncercie, muzyce, w architekturze.

W duchu?

przeł. Tomasz Gabiś

Przypisy tłumacza

1. § 86 kodeksu karnego (kk) – karze pozbawienia wolności do lat trzech lub karze grzywny podlega rozpowszechnianie materiałów propagandowych partii lub organizacji uznanych przez Trybunał Konstytucyjny za wrogie konstytucji, lub materiałów propagandowych, które przeznaczone są do tego, aby kontynuować dążenia którejś z byłych organizacji narodowosocjalistycznych.

§ 86a kk ­­­– karze pozbawienia wolności do lat trzech lub karze grzywny podlega produkowanie, rozpowszechnianie, magazynowanie, wwożenie, wywożenie, publiczne demonstrowanie podczas zgromadzeń lub w publikacjach itd. znaków organizacji uznanych za wrogie konstytucji (chodzi o znaki typu flagi, odznaki, części uniformów, hasła i formy pozdrowień) oraz znaków, które tak są do nich podobne, że można je z nimi pomylić.

§ 90b kk – karze pozbawienia wolności od trzech miesięcy do lat pięciu podlega publiczne lżenie podczas zgromadzenia lub w publikacjach organu ustawodawczego, rządu, Trybunału Konstytucyjnego na szczeblu federalnym i krajowym lub jednego z członków tych organów.

§ 92b kk – przedmioty używane w związku z czynami wymienionymi w §§ 80a, 86, 86a, 90 do 90b są konfiskowane.

§ 185 kk – znieważanie podlega karze pozbawienia wolności do jednego roku lub karze grzywny, oraz, kiedy znieważanie ma charakter rękoczynu, karze pozbawienia wolności do lat dwóch lub karze grzywny.

§ 189 kk – karze pozbawienia wolności do lat dwóch lub karze grzywny podlega znieważanie pamięci zmarłego.

§ 194 kk – znieważanie ścigane jest z urzędu, jeśli odnosi się do kogoś, kto należy do grupy prześladowanej przez narodowy socjalizm, i jeśli ma związek z tym prześladowaniem; znieważanie pamięci zmarłego jest ścigane z urzędu, jeśli zmarły utracił życie jako ofiara narodowosocjalistycznej przemocy.

2. § 130 kk – karze pozbawienia wolności od trzech miesięcy do lat pięciu podlega naruszanie spokoju publicznego poprzez podżeganie do nienawiści lub do aktów przemocy wobec grupy ludności, naruszanie godności innych poprzez lżenie grupy ludności; karze pozbawienia wolności do lat trzech lub karze grzywny podlega rozpowszechnianie, produkowanie, magazynowanie itd. materiałów podżegających do nienawiści przeciwko grupom ludności lub przeciw grupie rasowej, religijnej lub narodowościowej; karze pozbawienia wolności do lat pięciu podlega pochwalanie, negowanie lub bagatelizowanie zbrodni narodowosocjalistycznych.

3. Artykuł 5 ustęp 1 ustawy zasadniczej: każdy ma prawo swobodnie wyrażać swoje poglądy w słowie, piśmie i obrazie, wolność prasy i wolność informacji radia i telewizji są zagwarantowane, nie ma cenzury; artykuł 5 ust. 3 konstytucji: sztuka i nauka, badanie naukowe i nauczanie są wolne. Wolność nauczania nie zwalnia z obowiązku wierności wobec konstytucji.

4. Artykuł 5 ustęp 2 konstytucji: prawa wymienione w art. 5 znajdują swoje ograniczenia w przepisach ustaw ogólnych, w ustawowych rozporządzeniach dotyczących ochrony młodzieży oraz w prawie do osobistej czci.



Komentowanie tego artykułu jest wyłączone.


«
»