Wybrał, zebrał, częściowo przetłumaczył, noty o autorach sporządził Tomasz Gabiś. Przejrzana, poprawiona, uzupełniona, nieco skrócona, a w innych partiach rozszerzona wersja materiału Wypisy z historii i teorii Imperium Europaeum, który ukazał się „Stańczyku” nr 36/37 (2002).
Uwaga wyjaśniająca
Zaprezentowane poniżej fragmentarycznie koncepcje Imperium Europejskiego i jedności europejskiej oparte są na różnych, niekiedy diametralnie sprzecznych ze sobą, założeniach ideologicznych, politycznych, religijnych, filozoficznych, światopoglądowych, ekonomicznych. Pragnę podkreślić, że nie identyfikuję się z żadną z tych koncepcji, lub też identyfikuję o tyle, o ile zgodne są z moją własną koncepcją Imperium Europejskiego zaprezentowaną w książce Gry imperialne (Arcana, Kraków 2008) oraz przedstawioną w tekstach umieszczonych na mojej stronie internetowej (www.tomaszgabis.pl) w dziale „Imperium Europejskie”. Ponadto, nie interesują mnie inne niż odnoszące się do idei jedności europejskiej przekonania polityczne i ideologiczne cytowanych autorów. Fakt, że umieszczam w „Wypisach” wypowiedzi danego autora, nie oznacza mojej aprobaty dla jego poglądów w innych kwestiach.
Tomasz Gabiś
Od tego punktu – tworzenia nowego, alternatywnego dla unijnego, europejskiego projektu zjednoczeniowego – miałbym pewnie zaczynać. (…) W każdym razie przychodzi mi do głowy nazwa. Nazwijmy go tak, jak na poły już zapomnianą radiostację – Wolna Europa. I dajmy ogłoszenie do wszystkich przyzwoitych mediów: wizjonerzy, łowcy widm i reanimatorzy mile widziani. Mile widziani wszyscy ci, którzy do tej pory szukają Europy.
Jurij Andruchowycz
Kiedy mówię o mojej Ojczyźnie, mówię o Europie.
Pierre Drieu La Rochelle
Rola debaty intelektualnej o przyszłości Europy polega na wykroczeniu poza „słupy Heraklesa”, na stworzeniu idei i wizji, które mogłyby w sposób realistyczny wskazać kierunek dalszego „marszu”, oraz na wysiłku wyobraźni, który uczyniłby Europę potężną, odważną i dalekowzroczną.
Bronisław Geremek
Będziemy musieli mieć siłę, aby być dziś zarówno gwelfami, których przepełnia świadomość, że są członkami szczepów, jak i gibelinami reprezentującymi ideę Imperium.
Arthur Moeller van den Bruck
Wspólnota przeznaczenia budzi nową świadomość europejską, a ta nowa świadomość czyni widoczną i wyczuwalną wspólnotę naszego przeznaczenia.
Edgar Morin
W zjednoczonej Europie z pewnością będą mogły nadal istnieć ojczyzny i narody (istnienie etnicznych wspólnot uznawane było w pewnej mierze nawet w totalitaryzmie sowieckim). Natomiast wykluczony musiałby być nacjonalizm (…) i szowinizm, to znaczy każda fanatyczna abolutyzacja tego, co jest tylko częścią. Dlatego „Imperium Europa”, a nie „Naród Europa” czy „Europejska Ojczyzna” byłoby teoretycznie właściwym określeniem. Należałoby zaapelować do wyższych uczuć Europejczyków, które są jakościowo odmienne od czysto „narodowych” impulsów, i zakorzenione są w innych warstwach ludzkiej egzystencji. (…) Imperium w prawdziwym i organicznym sensie tego słowa (…) ma strukturę taką, jaką niegdyś miała na przykład średniowieczna europejska ekumena. Przejawiała się w niej zarówno jedność, jak i różnorodność. Poszczególne państwa stanowią przy tym organiczne cząstki, które grawitują wokół tego, co częścią nie jest, zwracając się ku praźródłu jedności, autorytetu i suwerenności. Imperialny pryncyp może bowiem posiąść tę transcendentalną godność tylko wówczas, gdy wykracza poza wąsko pojmowaną dziedzinę polityczną i spoczywa na idei, na prawdziwej tradycji i na duchowej władzy, czerpiąc z tego swoją prawowitość. Oczywistym warunkiem ograniczenia suwerenności poszczególnych narodowych cząstek przez „nadzwyczajne prawo” imperialne jest transcendentalna godność Imperium. Co zaś się tyczy struktury, to całość jest „organizmem złożonym z organizmów”, lub jak kto woli, federalizmem, ale federalizmem o charakterze organicznym, podobnym do tego, jaki zrealizował Bismarck w Drugiej Rzeszy, a więc czymś więcej niż prostym, pozbawionym przywództwa połączeniem części.
Julius Evola
Europy się nie odkrywa, ani się do niej nie wjeżdża – Europę się buduje.
Zygmunt Bauman
Budowa Państwa Europejskiego, urzeczywistnienie Europejskiego Komunitaryzmu, wyzwolenie Narodu Europejskiego – realizacja tych celów oznacza zmiany tak głębokie, że zasadne jest nazwanie ich REWOLUCJĄ EUROPEJSKĄ. Podmiotem tej rewolucji jest Narodowo-Europejska Partia Komunitarystyczna (NEPK).
Z Manifestu Europejskiego Narodowo-Europejskiej Partii Komunitarystycznej
Wolność Europejczyka szuka skrajności, głębi rozdarcia. Europejczyk przez zwątpienie dociera do odrodzonego zaufania, przez nihilizm do ugruntowanej świadomości bytu; żyje w lęku, który jest cierniem jego powagi.
Karl Jaspers
Przede wszystkim konieczne jest prawdziwe urzeczywistnienie naszej europejskiej jedności. Nie osiągnie się tego celu za pomocą jednej ideologii politycznej, lub pod znakiem jednej partii lub międzynarodówki. Mówić o socjalistycznej albo o konserwatywnej Europie, to tyle co posługiwać się wewnętrznie sprzecznymi pojęciami. Nie wolno losu naszego kontynentu, czyli rzeczywistości liczącej tysiąclecia, kojarzyć z jedną partią polityczną, która z konieczności może być tylko zjawiskiem ograniczonym w czasie. Nasza Europa jest najpierw kulturalną, duchową, geograficzną i ekonomiczną wspólnotą, a dopiero w drugiej kolejności jednością polityczną.
Otto von Habsburg
Sprawy sporne muszą być rozwiązywane dopiero po stworzeniu federacji europejskiej i nie na podstawie ambicji historycznych poszczególnych narodów, ale według zasad sprawiedliwości i dobra całości europejskiej, oraz ekonomicznej i społecznej równowagi między poszczególnymi członkami tej federacji.
Józef Czapski
Niechaj nigdy już żaden Europejczyk nie walczy dla innego celu jak tylko dla suwerennej Europy; niechaj nigdy już żaden Europejczyk nie walczy z jednym wrogiem Europy, aby pomóc innemu wrogowi Europy. Europa ma tylko jeden cel: urzeczywistnić swoje Przeznaczenie. Oznacza to odzyskanie niepodległości, ponowne potwierdzenie swojej misji, ustanowienie Imperium i ofiarowanie światu ery ładu i europejskiego pokoju.
Francis Parker Yockey
Społeczeństwa muszą unieść się ponad swoje tożsamości narodowe i poszerzyć je o wymiar europejski. Dosyć abstrakcyjna już dziś solidarność, która ogranicza się do członków własnego narodu, musi się w przyszłości rozciągnąć na europejskich obywateli innych narodów. To stawia na porządku dziennym kwestię „europejskiej tożsamości”. Tylko świadomość wspólnego losu politycznego i przekonująca perspektywa wspólnej przyszłości mogą odwieść przegłosowaną mniejszość od blokowania decyzji większości. Obywatele jednego narodu muszą traktować obywatela innego narodu jako „jednego z nas”.
Jacques Derrida, Jürgen Habermas
Federalistyczna Europa oparta na zasadzie subsydiarności, dająca szeroką przestrzeń dla procedur demokracji bezpośredniej (myśleć globalnie, działać lokalnie), byłaby w stanie zintegrować wszystkie części kontynentu europejskiego. Tylko taka Europa mogłaby posiadać kontynentalny system bezpieczeństwa i ustanowić nowy ład prawny. Tylko taka Europa mogłaby stworzyć obszar niezależności i wolności, który byłby wzorem dla reszty planety i równocześnie alternatywą dla dominującego modelu zachodniego. Nie ma nic bardziej naglącego niż działanie na rzecz powrotu pokoju do Europy. Tak długo, jak długo cel ten nie zostanie osiągnięty, siedzieć będziemy na wulkanie.
Alain de Benoist
Zjednoczenie Europy to (…) paradoksalny regres ku mitowi, który leży u podstaw naszego europejskiego rozumienia świata, mitowi starożytności, złotych czasów, konfederacji wielu mniejszych światów, całości złożonej z niepowtarzalnych, różnych jednostek, które są do siebie podobne.
Olga Tokarczuk
Pojawia się pytanie, czy siłą napędową obecnych dążeń ku europejskiej jedności nie jest czasami drzemiący w podświadomości „mit Imperium”. W epoce rosnącej gospodarczej recesji i gwałtownie wybuchających konfliktów narodowo-etnicznych istnieje przynajmniej możliwość, że nigdy jasno niesformułowana, obiecująca bezpieczeństwo i jedność wizja – „mit Europy”, jest głęboko ukrytą motywacją dla obecnej europejskiej polityki zjednoczeniowej. Tego typu mit, wizja zespolonej wielkiej przestrzeni, idea kulturalnej różnorodności, połączenia zasobów i wzajemnego duchowego zapładniania byłaby rzeczywiście rewitalizacją, uznanego dawno za martwy, mitu o ponadnarodowym „Imperium”.
Bruno Lövitsch
Czym stałaby się Europa, gdyby miała utracić swą żądzę poznawania, która gnała ją po najdalszych zakątkach Ziemi? Europa „na emeryturze”, czekająca na zatopienie, na śmierć. Takie właśnie niebezpieczeństwo nosimy dziś w sobie.
Jean-Marie Domenach
Nie trzeba nic nowego wymyślać dla nowej Europy. Trzeba tylko kontynuować to, co w rozwoju europejskiej cywilizacji zostało przerwane, zerwane, zniszczone. A to oznacza coś więcej niż tylko kontynuację.
Franz Furger
Europa broni jeszcze najwyższych w świecie wartości. I aby to sobie uświadomić, wystarczy dopuścić myśl, że przestała istnieć.
André Malraux
Nie bardzo widać, czym bardziej wartościowym moglibyśmy się zająć my, mieszkańcy tej części planety, jeśli nie właśnie urzeczywistnieniem zapowiedzi, jaką od przeszło czterech wieków niesie w sobie słowo Europa.
José Ortega y Gasset
Historia Europy jest w pewnej mierze cudem.
Hendrik Brugmans
Nie wystarczy urodzić się Europejczykiem – do tego tytułu trzeba dorastać troską o wspólne sprawy oraz osobistym trudem dla dobra całej społeczności, wpisując swe losy w przestrzeń pomiędzy Atlantykiem i Azją.
Jerzy Mirewicz SJ
Europa jako twór polityczny ma dziś szansę, jakiej nie miała nigdy w swej burzliwej historii – zorganizowania się w sposób naprawdę sprawiedliwy i pokojowy, wspólnie, na równych prawach.
Vaclav Havel
Co popycha ludzi mi podobnych do tego, aby swym słabym głosem wspierać mężczyzn ryzykujących życie dla zbudowania naszym dzieciom i wnukom europejskiego domu rodzinnego, politycznej ojczyzny nazywanej Europą? (…) Jest to uczucie wyrywające się z udręczonego i władczego wołania Nietzschego: „Odrobinę czystego powietrza! Niechaj ten absurdalny stan Europy nie trwa już długo!”
Tomasz Mann
Fundamentami Europy są: pamięć, aktualna świadomość i projekt przyszłościowy.
Kardynał Paul Poupard
Jedność Europy, całej Europy, porozumienie przy równoczesnym uznaniu prawomocnych różnic, owo swobodne współdziałanie żywych istot, a nie bezdusznych geograficznych pojęć, przywróci naszej młodzieży poczucie wielkości.
Otto von Habsburg
Nie musimy naszej Europie dawać duszy, ale od czasu do czasu musimy ruszyć na jej poszukiwanie w głębie, do piekła jak Orfeusz po Eurydykę czy jak zabity Chrystus po Adama i starotestamentowych proroków, co znamy ze starych ikon.
Ks. Tomáš Halík
My w Europie mówimy różnymi językami, ale myślimy i czujemy w jednym duchu, jesteśmy jednością w wierze, niewierze a nawet w przesądach, w eposach rycerskich, baśniach a nawet bajkach; nigdy nie zapaliła się w gdzieś w Europie duchowa iskra, nie rozpłomieniając zarazem całego kontynentu lub – nie podpalając go.
Bronisław Huberman
Europa reprezentuje bowiem coś więcej niż desygnat pojęcia geograficznego: jest ona także pewną ideą.
Ryszard Legutko
Fenomen Europy, europejskości, roli tego kontynentu w dotychczasowym rozwoju ludzkości, wydaje mi się tak ważny i tak mało dotąd zbadany, że zastanawianie się nad nim zdaje mi się namysłem nad istotą dziejów człowieczeństwa w ogóle.
Kazimierz Dziewanowski
Budowa Europy jest w pełnym ruchu i będzie podlegała prawu stałego postępu i ustawicznym przemianom.
Piotr Wandycz, Ludwik Frendl
Nacjonalizm, który jest rezultatem rewolucji francuskiej, musi zostać przezwyciężony przez nowy imperializm.
Wilhelm Stapel
Geniusz Europy polega na jej zdolności do niszczenia struktur i budowania nowych.
Jean-Marie Domenach
W dziejach europejskich wolność – w jej rozmaitych aspektach – jest tym problemem, który stanowi klucz do wszystkich innych zagadnień i warunek ich właściwego rozumienia.
Oskar Halecki
Nie miłość zjednoczy Europę, lecz twarda konieczność: alternatywa: zjednoczenie albo upadek.
Richard Coudenhove-Kalergi
Tylko dzięki zakrojonej na szeroką skalę współpracy narodów europejskich może powstać obszar porozumienia, na którym możliwa będzie odbudowa. (…) Jedynie system federalny może dać osłabionej Europie nowe życie.
Z manifestu grupy Die Weiße Rose
Stanąłem przeciwko starym ojczyznom rozrywającym Europę. Razem z tobą, pośród ciemnych mocy, wzywam tych, którzy rozbiją starą formę i umożliwią narodziny owej młodej i silnej istoty nazwanej przeze mnie Europą, odpowiadającej naszym czasom wspólnoty liczącej 400 milionów ludzi.
Pierre Drieu La Rochelle
Przyszłość Europy zależy przecież przede wszystkim od Europejczyków – od nas samych. Europa ducha zależy od nas.
Posłanie do Europejczyków przyjęte przez Zjazd Gnieźnieński „Europa Ducha”
Dzięki chorobliwemu rozbratu, który śród ludów europejskich wywołał i wywołuje jeszcze szał nacjonalistyczny, dzięki politykom o krótkim wzroku i skorej ręce, co przy jego pomocy ujęli ster w swe dłonie i nie przeczuwają zgoła, do jakiego stopnia ta uprawiana przez nich rozluźniająca polityka li tymczasową polityką z konieczności być musi – dzięki temu wszystkiemu tudzież niejednej jeszcze rzeczy, o której obecnie niepodobna mówić, przeocza się lub umyślnie i kłamliwie przeinacza się najniedwuznaczniejsze oznaki dowodzące, że Europa pragnie zjednoczenia. U wszystkich głębszych i rozleglejszych bieżącego stulecia ludzi właściwą gwiazdą przewodnią tajemnej dusz ich pracy było utorowanie drogi do nowej tej syntezy oraz próbne przygotowania do Europejczyka przyszłości.
Fryderyk Nietzsche
Na kontynencie o takiej historycznej strukturze jak nasz, nigdy żaden pojedynczy naród nie utrzyma na trwałe politycznej przewagi nad wszystkimi innymi narodami. I to jest bezwarunkowy aksjomat dla teraźniejszości i dla przyszłości. I raczej nasza wspólna matczyzna wykrwawi się ostatecznie w indiańskich walkach o hegemonię jednego narodu, niżby miała kiedykolwiek znów rozkwitnąć ku temu, czym była w średniowieczu – sacrum imperium, Świętym Imperium. Przykład Grecji i wojny peloponeskiej powinien być tu ostrzeżeniem, gdyż to, co tam nazywało się polis, jest u nas narodem i państwem narodowym. Jeszcze wyraźniejszym ostrzeżeniem powinien być dla nas przykład Niemiec, gdzie walka Prus i Austrii o hegemonię zakończyła się ostatecznie rozczłonkowaniem Austrii i upadkiem Prus.
Leopold Ziegler
Wszystkie drogi nie muszą prowadzić do Rzymu, ale wszystkie drogi prowadzą do Stanów Zjednoczonych Europy – droga rozumu, droga materialnego dobrobytu, droga etyki, religii, pacyfizmu, chrześcijańskiej miłości bliźniego i instynkt samozachowawczy.
Bronisław Huberman
Idea państwa narodowego jest przeniesieniem indywidualistycznych teorii na pojedyncze państwo. Stwarza ono groźbę wytępienia obcych ludów, stanowi zatem grzech, wieczną irredentę. Wszelka polityka zagraniczna państwa narodowego jest ustawicznym przestępstwem wobec połączonych więzami krwi i przywiązanych do ziemi zbiorowości, jakie ustanowili Bóg i natura. Dzielący ludy nacjonalizm, dziecko narodowej demokracji, musi zostać wyparty przez łączący ludy szacunek dla organicznie wyrosłych narodowości. Państwo i naród są tożsame jedynie w myśleniu narodowo-demokratycznym. A jako że granice obydwu tych tworów się nie pokrywają, trzeba wykorzenić to fałszywe myślenie. Nad-państwo (Imperium) jest formą panowania, która wznosi się ponad narodowościami, leży poza nimi i dlatego może pozostawić je nietknięte. Nie może być totalna, lecz musi uznawać autonomię i prawo do samoistności, w przeciwnym razie nie powstanie ponadnarodowy twór, który właśnie się wykształca. Komunikacja i gospodarka domagają się większych całości, cywilizacja i technika – subtelniejszego podziału pracy, na jaki nie mogą sobie pozwolić małe narody. W sytuacji, gdy upierać się będą przy własnej państwowości, skażą się na byt, w obrębie którego nie będą w stanie ani żyć, ani umrzeć.
Edgar J. Jung
Jeśli Zachód Starego Świata będzie się rozszarpywał z ambicji i żądzy zemsty, skaże się sam na polityczną i gospodarczą niemoc. Jest tylko jeden sposób mogący zażegnać to niebezpieczeństwo: zjednoczenie kontynentalnej Europy, od Portugalii po Polskę, w jeden związek państw. Narody Europy tworzą wspólnotę losu: albo razem ozdrowieją, albo razem zginą.
Richard Coudenhove-Kalergi
Takie już nastały czasy, że koniecznie musimy wznieść się na wyższy poziom sądzenia spraw, że musimy znaleźć siebie samych w wielkiej sprawie europejskiej i światowej, a nie na odwrót starać się naginać dzieje ludzkości do naszego wąskiego – bądź co bądź – punktu widzenia. Tylko w ten sposób służyć możemy sprawie polskiej, że naród swój postawimy w kręgu praw i obowiązków wielkiej spólnoty narodów europejskich. (…) Dawno opuściliśmy epokę samoistności każdego miasta i jego okolicy, teraz w obliczu nowych warunków i danych gospodarczych zachodzi konieczność tworzenia wielkich obszarów gospodarczych przez zespolenie szeregu państw narodowych. (…) Na barkach poszczególnych europejskich spólnot utworzyć należy zręby europejskiej całości, opartej na zasadzie wzajemnego uzupełniania się wszystkich gospodarek narodowych obszaru wielkoeuropejskiego. W tym właśnie miejscu zlewają się drogi życiowe narodów polskiego i niemieckiego, jak w ogóle drogi życiowe wszystkich narodów europejskich. My Polacy jednak, obok Niemców, jesteśmy najbardziej zainteresowani w stworzeniu Europejskiej Spólnoty Narodów. Przede wszystkim najważniejszą rolę odgrywa tu wzgląd militarny, wynikający z naszego położenia. Możemy być krajem położonym na rubieży wielkiej, silnej, zjednoczonej Europy, która byłaby gwarantem naszego pokoju, ale nie chcemy być nadal terenem wiecznych rozpraw wojennych obcych armii! Mamy dość tego, że ziemie nasze ciągle nawiedzane są wojnami. (…) Nie, narody Europy, stanowczo nie! Mamy tego dość i sądzimy, że już czas najwyższy abyście się nareszcie porozumieli i utworzyli jedną silną całość, która stanowiłaby tak wielką siłę gospodarczą i militarną, że raz na zawsze czerwoni czy też biali władcy Moskwy przestali nas niepokoić swoimi wyzwoleńczymi zamiarami. (…) Tylko zjednoczona, silna Europa może dać ziemiom polskim dawno upragnione oparcie, raz na zawsze usunąć groźbę pożogi wojennej. Tylko w ścisłej łączności z Europą możemy mieć nadzieję, że rozwiążemy nareszcie palące zagadnienie reform społecznych w Polsce. Te dwa względy są już wystarczające, aby nas skłonić do zdecydowanej walki o zjednoczoną, silną Europę, o socjalizm europejski, o rewolucję europejską przeciwko przemocy kapitalizmu anglosaskiego oraz czerwonego caratu. (…) Bo przecież sprawa zjednoczonej Europy i europejskiego socjalizmu to również nie jest rzecz, która dokonała się, dojrzała w ciągu jednego dnia, miesiąca, roku czy dziesięciolecia. (…) Tu już duży istnieje wkład czynu, cierpień i wyrzeczeń wielu pokoleń Polaków. Nasza droga do zjednoczonej Europy prowadzi od rozpaczliwej walki Kościuszki pod sztandary Bonapartego. Pod Bonapartym nasi przodkowie już walczyli o zjednoczoną, wyzwoloną od wpływu Moskwy i Londynu Europę. A potem szliśmy szlakiem syberyjskim, szlakiem katuszy i cierpień, bośmy bronili ducha polskiego, europejskiego przed przemocą nacierającej potęgi wschodu. (…) Rodacy! Europa przechodzi straszliwe bóle porodowe nowego ładu, Europa przechodzi swoją wielką rewolucję! Tu nie może zabraknąć głosu i czynu polskiego! Nasze cierpienia i żale, nasze codzienne trudy i troski, nasze ciężkie wysiłki zdobywania kawałka chleba nie mogą nam zasłaniać istoty stanu rzeczy, że marzenia naszych przodków przyjmują powoli cielesny kształt, a z naszych mąk i cierpień wyłonić się musi zjednoczona, silna, gwarantująca sprawiedliwość społeczną Europa!
Feliks Burdecki
Powołanie Europy dla przyszłości polega dziś na tym, aby nowemu światu dać przykład udanej próby stworzenia wielkiej federacji.
Denis de Rougemont
Główne teoretyczne wyzwanie dla badań europejskich polega, naszym zdaniem, na tym, aby umieć rozstać się z tradycyjnymi koncepcjami przywiązanymi do państwa (narodowego) i poniechać pojęcia państwa. Zamiast tego proponujemy zastosować zmodernizowane pojęcie Imperium na określenie nowych form władzy politycznej, powstających w Europie. Nasza teza brzmi: wytwór politycznej integracji Europy może – i musi! – być pojmowany jako nowego rodzaju postimperialne Imperium. To Imperium Europejskie nie spoczywa na narodowym odgraniczaniu się i podboju (jak w przypadku imperiów XIX wieku), ale na znoszeniu granic narodowych, na dobrowolności, konsensusie, prawie, transnarodowych więziach.
Ulrich Beck, Edgar Grande
Zjednoczenie niemieckich rządów w Jedno Państwo nazywają „wielką ideą”. To jest ten sam rodzaj ludzi, którzy pewnego dnia będą się entuzjazmować zjednoczonymi państwami Europy: to jest jeszcze większa idea.
Fryderyk Nietzsche
Europa, jak zaczarowany ptak u starożytnych Egipcjan, umiera zawsze tylko po to, aby się narodzić w nowym wcieleniu.
Jean-Marie Domenach
To jest kluczowa cecha całego europejskiego życia i europejskiej historii: przewaga woli i rozumu nad innymi formami ducha ludzkiego.
Salvador de Madariaga
Europa zna zarówno wspaniałe, rozległe formacje, jak i niepokoje rewolucji. Jest konserwatywna i dokonuje radykalnych przełomów. Znane jej jest pojednanie żarliwej religijności i poryw nihilistycznej negacji.
Karl Jaspers
Tak jak w pierwszej wojnie światowej monarchie zwyciężone zostały przez demokracje, tak w tych drugich i potężniejszych zmaganiach państwa narodowe dawnego typu zostaną przezwyciężone przez imperia. Sprzyja temu fakt, że narodowa substancja ludów spala się w ogniu pośród ostatnich i w tej formie już nigdy nie mogących się powtórzyć ofiar. Dodatnią stroną tego procesu jest to, że rozluźnia on stare granice i umożliwia duchowe planowanie, które wykracza poza ich ramy. (…) Jeśli wszystkie ojczyzny mają powstać z popiołów tej wojny większe i mocniejsze, to jest jasne, że nie jest to możliwe na tej samej płaszczyźnie, na której rozgorzała ta walka. Przyrost przestrzeni i władzy jednych nie może dokonać się poprzez zmniejszenie przestrzeni i władzy drugich. Ojczyznom nie wolno tedy tworzyć sobie nowych przestrzeni cudzym kosztem; ich wzrost następować musi raczej w porozumieniu i z pomocą wszystkich uczestników. To znaczy, stare granice muszą upaść w wyniku powstania nowych konfederacji, i nowe, większe imperia muszą zjednoczyć narody. To jest jedyna droga, na której zatargi pomiędzy braćmi mogą zostać zakończone sprawiedliwie i z korzyścią dla każdego.
Jeśli kiedykolwiek, to właśnie dzisiaj nadeszła chwila zjednoczenia, chwila, w której Europa ukonstytuuje się poprzez zaślubiny swoich narodów, nada sobie suwerenne prawa i konstytucję. Tęsknota za tą jednością jest starsza niż korona Karola Wielkiego, ale nigdy nie była tak paląca, tak nagląca jak w naszych czasach. Żyła ona w marzeniach cezarów i w wielkich teoriach, przy pomocy których duch pragnął uformować przyszłość. A jednak nie tylko wola i rozum powołane są do tego, aby ją urzeczywistnić. Wyłącznie doświadczenie może zmusić człowieka, aby uczynił to, co konieczne. (…)
Europa musi zostać stworzona ze swych członów, wówczas zrodzi się nowe życie, mocny oddech, rozleglejszy krwiobieg. Człowiek stoi tutaj wobec prometejskiego dzieła. Ale nie brakuje wzorów i sposobów. Wymienić można tutaj utworzenie jednolitych państw przez Bismarcka i Cavoura, jak wcześniej przez Cromwella i Richelieu. Tak samo jak kiedyś z dynastii i okruchów starych cesarstw narodziły się narody, tak muszą one dzisiaj stopić się w jedno Imperium. Nie cierpimy na niedostatek modeli i wzorców, świat zna państwa, w których jednoczą się różne narody, rasy i języki. Należą do nich Stany Zjednoczone Ameryki, Związek Sowiecki i imperium angielskie. W tych tworach wykrystalizowała się suma politycznych doświadczeń. Do tych doświadczeń można sięgnąć. Przy konstytuowaniu Europy chodzi o to, aby przestrzeni, którą rozczłonkował rozwój historyczny, nadać geopolityczną jedność. (…) Nowe Imperium musi być jednością w swoich członkach, ale taką, która respektuje ich odrębną swoistość.
Ernst Jünger
Europa jest jak platońska idea.
Bronisław Geremek
Europa położona pomiędzy dwoma imperiami o kontynentalnych wymiarach zaczyna cierpieć z tego powodu, że podzielona jest na 25 państw, z których żadne nie jest zdolne do tego, aby zdominować wszystkie pozostałe, lub godnie je reprezentować w rozpoczynającej się nierównej rywalizacji pomiędzy kolosami Azji i Ameryki. (…) Być może uda nam się poprzez urzeczywistnienie federacji obudzić do życia zmarłą duszę europejskiej ojczyzny.
Pierre Drieu La Rochelle
Obrona wolności i cywilizacji na kontynencie europejskim może być zapewniona jedynie wtedy, gdy unia federalna zastąpi obecną anarchię trzydziestu narodowych suwerennych państw.
z „Déclaration des Résistances Europeennes”
Wszystko wskazuje na to, że cywilizacja europejska doszła do stadium, w którym wiekowe ramy naszego bytowania stają się anachronizmem. Skala norm geopolitycznych sprzed 35 lat jest całkowicie zdewaluowana. Suwerenność państw, które tworzyły przez stulecia koncert europejski, jest dziś pojęciem nierealnym. Rozwój techniki, produkcji i komunikacji wytworzył zagadnienia ekonomiczne, które są nie do rozwiązania wśród państw poodgradzanych zasiekami zakazów datujących się z epoki ideału samowystarczalności.
Juliusz Mieroszewski
Europa może znowu wygrać wojnę, może pokonać wojnę, jeśli się zjednoczy (…) Wówczas urzeczywistni się odwieczne europejskie marzenie; wielka wspólnota wolnych i pokojowych narodów, bez bezsensownych wojen, bez arbitralnych granic, bez sztucznie wywoływanej nienawiści.
Richard Coudenhove-Kalergi
Mam nadzieję, że polityka europejska posłuży jako hasło dla prawdziwej lewicy. Kocham Europę i uważam, że wszelkie alianse są tutaj uzasadnione i możliwe. Poza przyczynami ideowymi są także przyczyny praktyczne. Europa i euro mogą stać się światowymi gigantami. To zmieniłoby całkowicie światową sytuację, mogłoby stać się motorem gigantycznego postępu. Nie można być alterglobalistą i tego nie rozumieć. Dziś imperium to trzy regiony: USA, Indie i Chiny. Chiny są już kontynentem. Aby się z nimi zmierzyć, Europa także musi się nim stać.
Antonio Negri
Napisałem istotne prace, aby pokazać, że to niemiecki nacjonalizm przeszkodził narodzinom zjednoczonej Europy w okresie pomiędzy lipcem 1940 a majem 1941 roku. Dzisiaj jestem zdecydowanym przeciwnikiem jakiegokolwiek „zjednoczenia Niemiec” przeprowadzonego poza politycznie zorganizowanym narodem europejskim. (…) Geopolityka musi prowadzić do redystrybucji stref wpływów i pomóc w stworzeniu większych całości. W gospodarce istnieją pewne wartości progowe, poniżej których gospodarcze, a w konsekwencji historyczne przetrwanie nie jest możliwe. Ateny, Teby i Sparta znikły z historii, ponieważ nie były w stanie dostrzec, że państwo-miasto zostanie zdominowane przez państwo terytorialne, najpierw przez państwo Filipa Macedońskiego, potem przez państwo rzymskie. Starożytni Grecy nie rozumieli konieczności przejścia od państwa-miasta do państwa terytorialnego. Większość Europejczyków nie rozumie koniecznego przejścia od państw terytorialnych do państwa kontynentalnego. (…) Francja okupowała Algierię przez 130 lat. W 1830 roku Algieria była pstrokatą wylęgarnią międzyplemiennych walk. Francja opuszczająca Algierię w 1962 roku przekazała jej mieszkańcom zjednoczone państwo. Jeszcze jeden paradoks historii. Tutaj w Europie Zachodniej – z historycznego punktu widzenia NATO jest czynnikiem pozytywnym, bo rodzi supranarodową lub transnarodową świadomość. Nie wszystko jest złe w wojskowej okupacji Europy Zachodniej. Na płaszczyźnie techniczno-wojskowej, niechcąco zmuszacie [wy, Amerykanie] tych obrzydliwych i debilnych angielskich, niemieckich i włoskich drobnych nacjonalistów, aby współpracowali ze sobą. Na dłuższą metę także sowiecka okupacja od Warszawy do Sofii przyniesie pozytywne rezultaty. To samo odnosi się do amerykańskiej okupacji od Oslo do Aten, od Londynu do Ankary. NATO osłabia i redukuje, szkodliwy psychologicznie, stary, zrodzony z ciasnoty umysłu, drobny nacjonalizm Włochów, Francuzów, Greków itd. (…)
Zjednoczona, demokratyczna (!), parlamentarna i liberalno-kapitalistyczna Europa przyjmie w końcu wspólną walutę i lingua franca (najprawdopodobniej angielski, co byłoby rozwiązaniem pragmatycznym, lub hiszpański, co byłoby rozwiązaniem politycznym). I ostatecznie ta Europa Wspólnego Rynku (12 państw) zorganizuje zintegrowaną Armię Europejską. Żadne państwo nie może istnieć bez armii. Również demokratyczna Europa musi mieć armię. To będzie normalna, zintegrowana armia taka sama jak obecna armia Stanów Zjednoczonych, a nie ta farsa, jaką obserwujemy w Europie, gdzie jest 12 armii powietrznych, 12 marynarek wojennych, 12 armii lądowych. Czy ktoś mógłby sobie wyobrazić, że Minnesota i Wyoming mają całkiem niezależne od siebie armie lądowe, Karolina i Oregon niezależne floty, a Dakota i Wisconsin niezależne siły powietrzne? To przecież śmieszne. A dokładnie taką sytuację mamy w przypadku europejskich „sojuszników” Ameryki (daję tu cudzysłów, bo nie są oni naprawdę sojusznikami Ameryki, ale jej lokajami i marionetkami). Wyobraźmy sobie „armię wspólnego rynku”, prawdziwą, narodową europejską armię, z jednym językiem i, co konieczne, pod jednym dowództwem, wyposażoną w broń atomową, w rakiety i satelity (…) Zapowiedzią takiej armii był projekt Europejskiej Wspólnoty Obronnej z 1954 roku storpedowany przez gaulistów i francuskich komunistów, przez marionetki Moskwy i polityczne lobby żydowskie, jak zwykle aroganckie i zachowujące się jak słoń w sklepie z porcelaną. Ta armia Europejskiej Wspólnoty Gospodarczej miałaby do swojej dyspozycji potężne instrumenty naukowe, przemysłowe, finansowe i demograficzne. Europa Dwunastu już jest czymś więcej niż Stany Zjednoczone i w niczym nie byłaby od nich zależna. (…) Jeśli zjednoczenie Europy widzimy jako element zmian w całym globalnym układzie sił, to zjednoczenie to zmieni wszystko. Nikt nie może wiedzieć i nie wie, co przyniesie przyszłość.
Jean Thiriart
Nie ulega wątpliwości, że przyszłość Europy leży w federacjach mających się połączyć w jedną wielką federację: w Stany Zjednoczone Europejskie, które w łączności ze Stanami Zjednoczonymi Amerykańskimi mogłyby zapewnić na dziesiątki wieków dalszy rozwój cywilizacji chrześcijańsko-klasycznej i zapewnić jej bezpieczeństwo wobec naporu innych cywilizacji.
Feliks Koneczny
Przyszłość naszego kontynentu musi oprzeć się nas tym dziedzictwie, które od starożytności, a nawet od czasów prehistorycznych, stopniowo wzbogacało Europę, sprawiając, że zarówno w swej jednorodności, jak i w odrębności jest ona w sposób niezwykle twórczy inspirująca dla całego świata.
Jacques le Goff
Europa jest kompleksem (complexus – to, co zostało splecione), którego właściwość stanowi fakt, że gromadzi, nie mieszając ze sobą, największe rozmaitości i że łączy ze sobą przeciwieństwa w sposób nie do rozdzielenia. Europa zachowuje jedność tylko w mnogości i tylko poprzez tę jedność. Są to współoddziaływania narodów, kultur, klas społecznych, państw, oddziaływania, które utkały jedność mnogą i pełną sprzeczności.
Edgar Morin
Narody europejskie także w Paneuropie zostaną dla nas zachowane; co więcej, dopiero wówczas będą się mogły swobodnie rozwijać.
Bronisław Huberman
Nie jestem faszystą, ponieważ jestem Europejczykiem. A faszyści dali się porwać szaleństwu nacjonalistycznej polityki. Faszyści, opętani ideą państwa, ideą zespolenia państwa z narodem, nie byli zdolni ani do tego, żeby regionom swoich krajów zagwarantować należne im prawa, ani do tego, żeby zrezygnować z części suwerenności na rzecz ponadnarodowego państwa europejskiego, jedynej całości, która odpowiadała militarnym i gospodarczym koniecznościom. Faszyzmowi nie udało się przezwyciężyć stadium starego nacjonalizmu i stworzyć kontynentalnego patriotyzmu, o którym marzyli najlepsi europejscy faszyści i za który najlepsi z nich oddali swe życie. (…) Nie jestem faszystą i nie wierzę, że jutrzejsza Europa będzie Europą faszystowską, gdyż Europa powstanie przeciw wielkim dziś narodom i przeciw zżerającym ją rakowatym wrzodom nacjonalizmu. W tej nowej, zjednoczonej, federalistycznej Europie będzie jednolita armia i wspólna polityka gospodarcza. Ta Europa na drodze integracji rozwiąże wszystkie kontynentalne kwestie. Równocześnie będzie musiała ogłosić pełne poszanowanie dla odrębności rodzimych kultur, dla narodowych tradycji i języków mniejszości. W Stanach Zjednoczonych Europy powstanie państwo baskijskie, bretońskie, chorwackie i ukraińskie. Faszyzm, który niweluje i centralizuje, który zniszczył wszystkie regionalne autonomie, tych idei nie lubił. Nie jestem faszystą, ponieważ zjednoczona Europa to dla mnie Europa narodowych wspólnot, a nie Europa jakiegoś dyktatora, pod którego rządami będziemy musieli nosić czarne, brunatne albo zielone koszule i maszerować w dwudziestoczteroosobowych szeregach. (…) Jednak muszę stwierdzić, że państwa liberalne nie pozostają w tyle za państwami faszystowskimi.
Jean Mabire
Chociaż świadomość europejska czy patriotyzm europejski wegetują słabo i często są bezradne w obliczu interesów lokalnych, to jednak zjednoczona Europa, choć jeszcze nie super-państwo, jest w interesie swoich segmentów i nie naraża ich odrębności etnicznej, o ile im samym ta odrębność nie jest obojętna.
Leszek Kołakowski
Ideą przewodnią politycznej wyobraźni Europy jest rodzaj reinkarnacji imperium rzymskiego poprzez miarodajne i tworzące historię narody Europy (….). Europejczykiem to ten, kto uwikłany jest w przenoszenie idei Imperium.
Peter Sloterdijk
Na Ojczyznę zasługuje ten, kto marzył o Imperium. Czymże jest dla nas Ojczyzna jak nie obietnicą Imperium?
Pierre Drieu La Rochelle
Żadna ludzka struktura władzy nie jest wieczna. Nikt nie może przewidzieć, czy Ameryka, Rosja, albo obie, przeżyją Europę; zwłaszcza gdyby udało się nam Europejczykom zespolić w jedność, która spowodowałaby wytworzenie się nowej równowagi sił na świecie, a poprzez to wymusiłaby prawdopodobnie zapanowanie długotrwałego pokoju.
Karl Anton Rohan
Europa to kolosalna siła, rozciągająca się od Kadyksu do Ukrainy, przyciągająca energię Indii, rynki Bliskiego Wschodu i zasoby Afryki.
Guillaume Faye
Istnieją dwie polityki. Polityka nr 1 i polityka nr 2. Polityka nr 1 patrzy dalej. Polityka nr 2 patrzy blisko. Obie są potrzebne i jedna bez drugiej nie może się obyć. (…) Federacja europejska jest z punktu widzenia polityki nr 2 nieaktualna. I rzeczywiście jest nieaktualna. To mało. Jest zaprzeczeniem tego, co dzieje się w dzisiejszej Europie. To wątpliwości nie ulega. Jednak taka federacja jest pożądana, więc już dzisiaj trzeba pracować nad jej urzeczywistnieniem. (…) Ten wysiłek uniezależnienia się, nie może być podejmowany przez poszczególne narody na własną rękę, ale suponuje powstanie takiej siły politycznej, która będzie miała środki i moc do przeprowadzenia tej walki. Taką siłą może być tylko Europa zjednoczona własnym wysiłkiem. Dziś można dążyć tylko do niepodległości Europy. Własną niepodległość możemy odnaleźć tylko w niepodległej Europie.
Jan Emil Skiwski
To jednak, co w takich umysłach jawi się i kształtuje jako potrzeba nowej jedności lub jako nowa jedność z nowymi potrzebami, znajduje pomocne wyjaśnienie w wielkim fakcie ekonomicznym: małe państwa Europy, a mam na myśli wszystkie dzisiejsze państwa i „Rzesze”, muszą stracić gospodarcze znaczenie w obliczu parcia ku ostatecznym granicom, ku światowej komunikacji i światowemu handlowi. Już sam pieniądz zmusi Europę do mocarstwowej koncentracji sił.
Fryderyk Nietzsche
W epoce, w której niewiarygodna szybkość środków komunikacji skróciła odległości i radykalnie zmniejszyła wymiary planety, niezależną egzystencję polityczną mogą posiadać jedynie wielkie struktury, zorganizowane w skali kontynentalnej. (…) Jeśli Europa stała się politycznym i gospodarczym rewirem łowieckim dla obu supermocarstw, to wskutek swojego archaicznego rozdrobnienia na państwa-narody. Owo rozdrobnienie, w czasie kiedy zachodzą kolejne rewolucje techniczne, zepchnęło je na poziom prowincji pozbawionych gospodarczych zasobów i uczyniło niezdolnymi do sprawowania władzy politycznej, która gwarantowałaby im rzeczywistą niezależność. (…) Rozdrobnienie Europy, od stu lat przejawiające się w bratobójczych wojnach, sprawiło, że złamane zostało panowanie Europy nad światem. W wojnie 1939-1945 równocześnie z Niemcami zwyciężona została cała Europa. Podjęta przez Niemcy próba zjednoczenia Europy nie powiodła się w tej mierze, w jakiej oparły one to zjednoczenie na podwalinie nacjonalistycznej, co odpowiadało dokładnie tej chorobie, która doprowadziła do osłabienia Europy. (…) Europa płaci cenę swojego rozdrobnienia, i wszyscy, którzy chcą je utrzymać w imię nacjonalizmu, będącego w obliczu obecnego rozwoju świata archaicznym reliktem, stają się wspólnikami obcych imperializmów. Spośród tych, którzy popełniają tę zdradę, jedni działają tak w wyniku politycznego podporządkowania jednemu z tych imperializmów (komuniści i ich sprzymierzeńcy), inni na podstawie gospodarczych i finansowych kalkulacji (bezpośrednio lub pośrednio związani z amerykańskimi kapitalistami demokraci). Większość popełnia zdradę nieświadomie: nie potrafią pojąć, że ojczyzna nie jest martwym reliktem przeszłości, lecz podlegającą procesowi stawania się, żywą rzeczywistością, którą tworzoną dla przyszłości – oto prawdziwy sens historii. Mogli Bretończycy krzyczeć o zdradzie ich idei ojczyzny, kiedy królowie jednoczyli Francję. To samo robili Bawarczycy, kiedy Bismarck jednoczył Niemcy. Jednak historycznie rzecz biorąc Bretończycy i Bawarczycy nie mieli racji, czepiając się idei ojczyzny, będącą jedynie reliktem przeszłości; ich prawdziwa ojczyzna znajdowała się przed nimi: to była Francja, to były Niemcy – jedyna możliwość, aby nie dać się ujarzmić przez już zjednoczone, większe państwa. Bretończykami i Bawarczykami naszej epoki, epoki wielkich politycznych organizmów, są wlokący się w ogonie historii nacjonaliści francuscy, niemieccy, włoscy, angielscy, belgijscy, holenderscy, hiszpańscy itd. Ponieważ są niezdolni do stworzenia prawdziwej koncepcji ojczyzny, a mianowicie ojczyzny, która się staje, stanowią masę poruszaną przez obce potęgi, potrzebujące ich do tego, aby utrzymywać Europę w stanie rozbicia, a tym samym podległości. W czasach, kiedy w parę godzin można przejechać pociągiem Europę, kiedy samolot w tym samym czasie przelatuje Atlantyk, Europa ma tylko jedną szansę, aby przeżyć jako jedność niezależnych narodów: przezwyciężyć opisane sprzeczności i uświadomić sobie bezwarunkową konieczność swojej jedności jako jednej ojczyzny. (…) Europa nie uniknie śmiertelnego zagrożenia, jakim jest obca kolonizacja, jeśli nie zlikwiduje szybko i dokładnie jedynej przyczyny swojej wrodzonej słabości: rozbicia na śmiesznie małe i tragicznie bezsilne narody w czasach, kiedy nowe wymiary planety pozwalają przetrwać wyłącznie kontynentalnym, politycznym i gospodarczym całościom, kiedy walka o kontrolę nad ziemskim globem prowadzona jest gwałtowniej niż kiedykolwiek, w przededniu podboju pozaziemskich przestrzeni.
Jean Thiriart
Konieczne jest, abyśmy bez zwłoki,
natychmiast,
właśnie w tej chwili,
wznieśli wieżę naszej rozpaczy i naszej dumy.
Poprzez pot i krew wszystkich klas
musimy wznieść ojczyznę, jakiej
jeszcze nie widziano.
Zwartą jak blok ze stali,
jak magnes.
Wszystkie opiłki Europy przyłączą się
z miłości lub siłą przemocy.
Przy tym bloku
naszej Europy
pyłkiem będą Azja, Ameryka i
Afryka
Pierre Drieu La Rochelle
Europa może tylko wtedy stać się czwartą światową potęgą, kiedy uświadomi sobie, że mimo wielu języków jest jednym wielkim narodem, ze wspólną kulturą i historią, o wspólnym losie w przeszłości i w przyszłości.
Richard Coudenhove-Kalergi
Przy swobodnej komunikacji mogą łączyć się grupy podobnego rodzaju ludzi ustanawiając wspólnotę. Przezwyciężenie narodów. Pojmować Europę jako centrum kultury, narodowe idiotyzmy nie powinny nas czynić ślepymi na to, że w wyższych regionach istnieje już trwała wzajemna współzależność.
Fryderyk Nietzsche
Jeśli Europa nie zechce być królem w polityce, to będzie także żebrakiem w gospodarce. Albo czwarta potęga światowa albo kolonia!
Gerd-Klaus Kaltenbrunner
W istocie rzeczy, poprzez próbę budowy wspólnoty Europa, chyląca się ku upadkowi po dziesięciu wiekach supremacji na świecie, podjęła właściwie próbę powstrzymania własnej degrengolady i powrotu do poważniejszej roli na arenie świata.
Leopold Unger
Pod względem politycznym, geopolitycznym, historycznym i kulturalnym pozostaje Europa centrum świata.
Raymond Abellio
Europa odegrała w historii świata rolę wyjątkową.
Jan Paweł II
W sposób bardzo jasny i stanowczy stwierdzamy, że warunkiem sine qua non rzeczywistej niepodległości małych [europejskich] narodów stojących w obliczu Nowego Porządku Światowego jest utworzenie federacji europejskiej.
Christian Bouchet
Rola Europy w świecie jest istotna i nadal taka pozostanie – wszakże pod warunkiem, że wspólne wartości, które przetrwały mimo historycznych prób, na jakie wystawione były w ostatnich stuleciach, nadal będą respektowane i pielęgnowane.
Władysław Bartoszewski
Jeśli Europejczycy chcą być panami swego losu, jeśli chcą sami się rządzić, muszą wziąć udział w walce o własne wyzwolenie i stać się budowniczymi Zjednoczonej Europy oraz Państwa Paneuropejskiego. Warunki jego powstania są następujące:
– powołanie wspólnej legislatywy, jednej egzekutywy, czyli jednego rządu europejskiego, którego minimalnym zadaniem będzie kierowanie polityką obronną, zagraniczną i finansową oraz wielkimi sektorami gospodarki (konieczne będą renacjonalizacje!) oraz, w pewnym zakresie, jedno prawo;
– zorganizowanie Państwa Europejskiego w Prowincje oraz Regiony, oparte w zasadzie na kryteriach geoekonomicznych i cieszące się dużą autonomią w kwestiach kulturalnych i administracyjnych;
– urzeczywistnienie zasad europejskiego socjalizmu będącego gwarantem niezawisłości ekonomicznej i sprawiedliwości społecznej oraz wyrazem prymatu polityki nad ekonomią.
Zjednoczenie Europy jest przede wszystkim problemem politycznym, tymczasem eurokraci z Brukseli i Strasburga udowadniają na każdym kroku swoją absolutną niekompetencję w realizacji idei politycznego zjednoczenia Europy.
Z Manifestu Europejskiego Narodowo-Europejskiej Partii Komunitarystycznej
W „nowym średniowieczu”, kiedy wszystkie granice krajów w Europie zostaną rozsadzone, kiedy zniknie ubóstwienie narodów i opadnie podwyższona patriotyczna gorączka, głęboki szacunek i miłość obywateli kraju będą otaczać tych, którzy jako reprezentanci Bożego autorytetu staną się ojcami i obrońcami cesarstwa. (…) Przyszłe cesarstwo europejskie nie powinno być już nazywane – tak jak określano cesarstwo w średniowieczu – „imperium christianum” lub „sacrum imperium”. Przecież bycie „chrześcijańskim” nie będzie jakimś przywilejem cesarstwa Europy. Ponadto ziemskie królestwa i Królestwo Boże należą do różnych sfer bytu. Państwa i cesarstwa są czysto naturalnymi tworami. Co najwyżej mogą być drogą do Chrystusa i jego Królestwa, pod warunkiem, że gwarantują pokój, sprawiedliwość i wolność.
Robert Ernst
Obecnie Europejczycy wkraczają w okres, w którym idea Europy może przekształcić się w ideę narodową. (…) Im bardziej państwo narodowe Zachodu będzie wierne swym najgłębszym, autentycznym treściom, tym bardziej będzie uprawnione do tego, aby zlać się w jedno gigantyczne państwo kontynentalne.
José Ortega y Gasset
Europa podziurawiona amerykańskimi wartościami i wywrotową robotą Sowietów jest lizusowską, starą, chorą kurwą. Europa silna, zjednoczona i niepodległa jest dzieckiem przyszłości.
J. J. Burnell
Winniśmy zrozumieć, że czasy europejskich wojen domowych muszą bezpowrotnie odejść w przeszłość, a wybić musi godzina pojednania bez warunków wstępnych i ukrytych zamysłów. Nakazem chwili jest jedność europejskiego, chrześcijańskiego świata, koniec narodowych waśni, prawdziwe porozumienie na gruncie zasad moralnych i nienaruszalnych praw, które stworzyły wielkość Europy.
Otto von Habsburg
Z dumą przyjmujemy całe dziedzictwo Europy, w którym jest i nasz udział (…), pewni, że ten niestały kontynent ma do ofiarowania reszcie ziemi jeszcze niejedną pieśń, niejedną myśl i niejedno z tych serc, których pożar zbawia świat.
Jan Parandowski
Imperium ma, w zgodzie z prawami natury, urzeczywistnić ideę hierarchii, która jest całkowicie sprzeczna z liberalistyczną zasadą równości. Podobnie jak w ludzkim organizmie istnieje hierarchiczne uporządkowanie członków i cech, tak samo potrzebne jest ono w strukturze politycznej. Społeczna hierarchia, która wcale nie musi być statyczna, wskazuje każdemu jego szczególne miejsce – według zasady sprawiedliwości, która nie wymaga od nikogo ani za dużo, ani za mało, gdyż „daje każdemu, co jego”. Ideę przewodnią Imperium można tak sformułować: organiczna dyferencjacja zamiast zatomizowanej identyczności. (…) W przeciwieństwie do zachodniej cywilizacji skrywającej pustkę pod połyskliwą fasadą blichtru, Imperium uosabia ideał ascetyczny, który rezygnuje z tego, co powierzchowne i pozbawione substancji. Zachodnia cywilizacja odrzuca wszystko, czego nie można w pełni pojąć. Liczy się tylko to, co można uchwycić, policzyć, zważyć, przeliczyć na pieniądze. Dlatego „zachodnia wspólnota wartości” pozbawiona jest piękna i duchowej głębi. Powrót Imperium jest zarazem powrotem polityki. Demokracja ze swoją atomizacją doprowadziła nieuchronnie do dzisiejszego stanu, który jest dopiero przedsionkiem wielokulturowej otchłani piekielnej. Rozkład więzi społecznych wraz z ostatecznym rozerwaniem więzi narodowych może zostać powstrzymany tylko przez rządy najlepszych, którzy położą kres panowaniu zachodniej demokracji. Ponieważ ta cywilizacja zagraża w równym stopniu wszystkim narodom europejskiego kontynentu, to restytucja Imperium jest warunkiem przetrwania Europy. Chaos zagrażający Europie można przezwyciężyć tylko wówczas, kiedy nasz kontynent na powrót odnajdzie korzenie swojej wielkiej historii, a narody skupią się wokół starego grawitacyjnego punktu leżącego w ich centrum.
Waldemar Maier
Na powierzchni widzimy terytoria, na pozór przynależące w całości do narodowej pamięci; ale pod powierzchnią racja stanu Europy stopniowo kruszy i łączy te terytoria. Europa zwycięży ojczyzny, które ją rozdzierają.
Pierre Drieu La Rochelle
Naszym historycznym posłannictwem jest nadać właściwy sens walce o Zachód. Tym sensem jest stworzenie jednej, potężnej, chrześcijańskiej Europy, w której wszyscy – zjednoczeni w braterstwie i pokoju – moglibyśmy znowu żyć w wolności i wzajemnym szacunku.
Otto von Habsburg
Europa jako norma (…) to zasada głosząca nadrzędność jednostki, jej praw, jej wolności, jej życia w spokoju, zasada, która w dziejach Europy była stopniowo w coraz większym stopniu realizowana.
Marcin Król
Wyzwolenie Europy jest niezbędnym warunkiem wstępnym dla jej zjednoczenia w tej czy innej formie. Zjednoczenie nie nastąpi tak długo, jak długo trwać będzie jej zależność od Ameryki. Niezawisłość Europy oznacza wyzwolenie naszego kontynentu spod dominacji naszych amerykańskich „sojuszników”-ciemiężców. Zjednoczenie stanie się możliwe, jeśli dokonywać się będzie wokół kilku idei przewodnich:
– duchowej: koncepcja Narodu Europejskiego;
– politycznej: wola stworzenia Państwa Europejskiego, jako bytu politycznego ucieleśniającego ideę niepodległości Europy i zdolnego zapewnić jej narodom potęgę i władzę;
– organizacyjnej: stworzenie jednolitej partii politycznej o europejskim wymiarze i zasięgu.
Z Manifestu Europejskiego Narodowo-Europejskiej Partii Komunitarystycznej
Nie można sobie wyobrazić sfery bytu Niemiec, Austrii i w ogóle całej Europy bez idei cesarstwa i porządku cesarskiego. Duchowa Europa narodziła się jako cesarstwo i odrodzi się również tylko jako cesarstwo.
Robert Ernst
W Imperium nie będzie „przewodniego narodu” czy też „przewodniego ludu”. Etniczna równość stanie się rzeczywistością w wyniku zastosowania radykalnych środków, łącznie z likwidacją symboli szowinizmu, nawiedzających Europę przez tysiąclecia, i w ostatecznej instancji odpowiedzialne są za straszliwe bratobójcze wojny ciągnące się przez całą historię Europy. (…) W federacji europejskiej nie będzie „lidera”. Powołana zostanie rada rezydująca w (na razie jeszcze nie ustanowionej) stolicy nowego europejskiego federacyjnego Imperium. Zasiadający w niej reprezentanci wszystkich suwerennych regionów europejskich utworzą partię rządzącą, która będzie działać w interesie wszystkich europejskich ludów. Tym samym pojawi się możliwość prowadzenia polityki wewnętrznej, korzystnej dla rozwoju różnych regionów, oraz polityki zagranicznej gwarantującej długofalowe interesy Imperium. Wszyscy regionalni członkowie komitetu partyjnego będą dysponowali równym głosem. Partia będzie miała zawsze rację w tym sensie, że służyć będzie interesom wszystkich Europejczyków, respektując ich różnorodne cechy etniczne, kulturalne i językowe.
Constantin von Hoffmeister
Dlatego wołam: zlikwidujcie polityczne granice między Niemcami, Polską, Francją, Włochami, a zacznie się między nimi rozwijać sugestywny psychologiczny proces uznawania wspólnej państwowości. Wówczas niektóre problemy europejskie, dzisiaj zdawałoby się nierozwiązywalne bez wojny, zastępujących jedynie jedno zło innym, rozwiążą się same wtedy, gdy obecne granice polityczne zredukowane zostaną do regionalnych granic administracyjnych.
Bronisław Huberman
Nie potrzeba wyczarowywać z przeszłości wizji teraźniejszej lub przyszłej Europy; powinien to być projekt polityczny traktowany jako odpowiedź polityczna na pytania o przyszłość – w każdej dziedzinie.
Ulrich Beck
To, co należy zaproponować Europejczykom, to po pierwsze odnalezienie prawa imperialnego stojącego ponad różnicami, których nie można zniszczyć bez równoczesnego zniszczenia dusz i wysuszenia umysłów, i po drugie odnowienie korzeni greckich, łacińskich, słowiańskich, germańskich i celtyckich oraz stworzenie nowego Imperium – zbiorowiska konstruktywnej siły, twórczej potęgi i dumy naszych narodów. Siła Imperium polega na tym, że wnosi ono w politykę niepodważalną suwerenność i zbiera w jedno wszystkie doświadczenia naszej przeszłości. (…) W świecie, tak szybko ewoluującym, w którym położenie i parametry polityczne zmieniają się w krótkich interwałach czasu, musimy wskazać Europejczykom przeznaczenie, które jest ich godne, pokazać im wizję wspólnej przyszłości pełnej nadziei i niesionej przez tchnienie mitu. Proponując Imperium jako fermatę nad stawaniem się naszego kontynentu, otwieramy naprawdę nową perspektywę, postulujemy reorganizację naszej przestrzeni i wielką rewolucję ducha, która w pełni usankcjonuje nasze zjednoczenie. Dajemy sobie w ten sposób do rąk instrumenty służące do odbudowania naszej rangi, naszego wpływu, naszej niezależności i wreszcie naszej suwerenności. Wzywam wszystkich Europejczyków: połączcie się, aby razem budować naprawdę nową Europę! Ofiarujcie swoim dzieciom szansę przygody pełnej twórczego entuzjazmu! Odnajdźcie korzenie naszych najlepszych tradycji politycznych i stwórzcie wspólnie Imperium Europejskie!
Gilbert Sincyr
Kultura i cywilizacja europejska mają znaczenie ogólne, wszystkie inne są tylko partykularne, choć skądinąd interesujące.
Jan Patočka
Czerpać chcemy z „Ksiąg Narodu i Pielgrzymstwa Polskiego” to tylko, co było w nich wiecznie żywe i nieprzemijające. (…) Jest to prosta i w prostocie swej właśnie mickiewiczowska wiara, że zjednoczenie Europy może dokonać się jedynie na dwóch podstawach: antyhumanistycznego totalizmu politycznego, albo humanistycznej demokracji ludów, które na naszych oczach stają się narodami nauczonymi nareszcie przez wszystkie imperializmy świata solidarności europejskiej.
Gustaw Herling-Grudziński
Narodowo-demokratyczna idea państwowa, którą ustanowił liberalizm, a do rangi panującej zasady wyniosła rewolucja francuska, zniszczyła europejskie poczucie wspólnoty. „Sacro egoismo” narodów nie jest zasadą, na której można oprzeć budowlę Europy. Dlatego przyszedł czas, aby ustanowić europejską ideę ładu, która usunie lęk o istnienie własnego narodu i uniemożliwi niszczycielskie walki. Ta nowa idea zawiera w sobie świętość narodowości, samoistność narodów i względną emancypację życia narodowego od życia państw. Utożsamienie państwa i narodu przeszkadza w powstaniu ponadnarodowych struktur państwowych i prowadzi do tego, że walka państw zawsze wyradza się w niszczycielską wojnę narodów. Natomiast wiadome jest, że wszystkie wielkie imperia w dziejach ludzkości opierały się na idei pokoju między narodami – każde prawdziwe imperium jest wielonarodowe. Z drugiej strony narodowe przebudzenie, które przeszło przez całą Europę i w końcu objęło nasz naród, jest przesłanką każdej narodowej polityki. Gdyż ta nie domaga się rozwodnienia własnej narodowości (kosmopolityzm), ale jej pogłębienia. Taka ponadnarodowa polityka europejska (idea Imperium, a nie Paneuropy) zakłada wypracowanie nowego pojęcia państwa, ponowne ożywienie idei federacyjnej, zrozumienia, że suwerenność jest stopniowalna (pomiędzy unią celną a prowincją istnieje wiele stopni politycznej zależności). Wreszcie trzeba zdecydowanie odrzucić centralizm państwowy i wszechwładzę państwa. (…) Nie należy się obawiać, że w wielkim imperium przyszłości górę wezmą tendencje partykularne. W państwie wielkiej przestrzeni technika i gospodarka zduszą każdą próbę odseparowania się, a poza tym narodom, które mają swobodę duchowego rozwoju, obce są partykularne skłonności. W epoce komunikacji i wielkiej gospodarki małe narody nie mogą odłączyć się od wielkich przestrzeni gospodarczych, aby wieść samodzielną egzystencję. Przemiany w technice wojennej sprawiają, że sytuacja małych, zbuntowanych narodów jest beznadziejna. Dlatego broń wojenna, polityka zagraniczna, pieniądz i transport pozostaną w gestii władzy centralnej.
Wydarzenia w Azji Wschodniej i ekspansja żółtej rasy na wszystkich zamorskich terytoriach stanowią dla nas ostrzeżenie, że Europa nie może już pozwolić sobie na niszczycielskie wojny. Zmotoryzowane siły zbrojne, lotnictwo, wojna gazowa, artyleria dalekiego zasięgu wymagają strategicznych przestrzeni, które w Europie już nie istnieją. Dlatego wiek XX przyniesie europejskie konfederacje, pojmowane nie na sposób mechanicystyczny, a zatem takie, które nie są inicjowane na peryferiach, lecz tworzą się wokół państw i przestrzeni w jądrze Europy.
Edgar J. Jung
Europa próbuje stworzyć zgodną, wspólną europejską kulturę i urzeczywistnić nowe struktury poza państwami narodowymi. Europa, narody i państwa europejskie stoją dzisiaj przed nową fazą rozwoju, stary kontynent Europa jako historyczna i kulturalna jedność budzi się do nowego życia.
Jaroslav Krejčí
Należy ustanowić Imperium Europejskie. Jest ono przejawem równowagi pomiędzy pluralizmem narodów i kultur a decyzjonistycznym imperatywem, które obdaruje Europejczyków nowym przeznaczeniem.
Robert Steuckers
Najbardziej adekwatnym modelem dla przyszłego kształtu Unii [Europejskiej] jest idea uniwersalistycznego średniowiecznego imperium sprzed 1648 roku.
Jan Zielonka
Przyszła Europa, nawet po okrzepnięciu, pozostanie na zawsze państwem federalnym szczególnego rodzaju, nie dającym się porównać do żadnego istniejącego państwa w Europie, ani do Stanów Zjednoczonych.
Hannes Swoboda
Misją Imperium nie jest niszczenie narodów, tak jak praktykowały to i nadal praktykują imperializmy Zachodu i Wschodu. Jego zaletą jest właśnie to, że potrafi wielość narodów połączyć w wyższą jedność.
Marcus Bauer
Unia Europejska albo stanie się spójnym federacyjnym mocarstwem według niemieckich koncepcji, albo się rozpadnie pozostając dekoracyjnym tylko porozumieniem nadal odrębnych państw. (…) Jeśli federacja europejska nie stanie się mocarstwowym równoważnikiem federacji północnoamerykańskiej, to władzę Ameryki nad światem zbalansują w pojedynkę Chiny.
Jerzy Urban
Dziś u głosu są Ameryka i Sowiety. Mamy do wyboru: albo bierne (nawet przelewając krew, to bierności politycznej nie przeszkadza) czekać, co z ich zatargu wyniknie, albo przyczynić się do stworzenia takiej siły politycznej, która mogłaby odegrać rolę czynnika samoistnego. Taką siłą może być tylko siła zjednoczonej Europy. (…) Chodzi o to, aby obu potężnych rywali postawić wobec konieczności operowania w swych kalkulacjach całą Europą, a nie skłóconymi kawałkami Europy.
Jan Emil Skiwski
Nowe Imperium Europejskie będzie antyimperialistyczne; uzna ono prawa swoich swobodnie sfederowanych terytoriów. W Imperium Europejskim państwa narodowe zostaną zniesione jako relikty feudalnej, a co za tym idzie, imperialistycznej przeszłości. Ich miejsce zajmą nowo utworzone regiony, które – odzwierciedlając dawne etniczne, językowe i kulturalne całości (uznane zostaną nawet najmniejsze jednostki, takie jak terytoria Basków i Serbów Łużyckich) – połączą się w zdecentralizowaną federację.
Constantin von Hoffmeister
Jaką formę powinna przyjąć Europa jako Trzecie Imperium? Federacji, konfederacji, koncertu mocarstw? Na to pytanie można odpowiedzieć tylko wówczas, jeśli nie popadniemy w instytucjonalną, prawniczą iluzję, która do tej pory paraliżowała wszystkie plany „jedności europejskiej”. Historia sama odpowie na pytanie o formę przyszłej Europy, zmusi nas, przykładając nam nóż do gardła, abyśmy improwizowali. W chwili obecnej sprawą najistotniejszą jest duchowa i ideologiczna praca nad uformowaniem woli Europejczyków ku odbudowaniu Europy. Należy sformułować dwie idee przewodnie:
1. Podobnie jak to jest w przypadku prostych organizmów komórkowych, Europa może urzeczywistnić się jako Imperium, jeśli kilka wielkich narodów (Francja, Włochy, Niemcy i inne) połączy się. Nie wolno nam jako warunku wstępnego stawiać kwestii granic, tej wiecznej przeszkody, którą sceptycy i Antyeuropejczycy kładą na drodze do ustanowienia naszego Imperium. Ma ono ekspansywne przeznaczenie wewnątrz kontynentu i nie zaistnieje „za jednym zamachem” od razu w swojej ostatecznej formie. Imperium bierze swój początek, tak jak to pokazali Rzymianie, z organicznego połączenia kilku elementów. To połączenie rozprzestrzenia się potem na całość.
2. Może chodzić wyłącznie o zjednoczenie, nigdy o ujednolicenie. Likwidacja obecnych narodów jako warunek wstępny do tego zjednoczenia stanowi utopię, która uniemożliwia budowę imperialnej Europy. Mając wspólną walutę, prawdziwą przestrzeń gospodarczą i wspólny system obronny, narody europejskie potrzebują do stworzenia Imperium tylko wspólnej egzekutywy ograniczonej do najistotniejszych dziedzin wielkiej polityki. Nie istnieje żadna konieczność przenoszenie francuskiego modelu państwa narodowego na całą Europę: nasze narody tego nie przyjmą. Drogą do europejskiej jedności mogłaby być zmodernizowana forma dawnego Świętego Cesarstwa Narodu Niemieckiego, w którym obok siebie pozostają: płaszczyzna „royale” i płaszczyzna „imperiale”.
Model imperialny zezwala każdemu państwu, aby samo wybierało swoje instytucje polityczne i formę rządów, zakłada istnienie wyższej płaszczyzny, czyli właściwej funkcji imperialnej, w której swój udział mają zarówno duże, jak i małe narody.
Dla państw europejskich przeminął czas nacjonalizmów, ponieważ każde z nich może swoje znaczenie zachować tylko w tej mierze, w jakiej przystosuje się do podtrzymującej je europejskiej całości i w jakiej rozpozna, że interes Europy, nawet jeśli na krótką metę sprzeczny jest z tym czy innym narodowym interesem, to na dłuższą metę mu służy. Na przykład Francja może odzyskać pewną „wielkość” tylko wtedy, gdy mówić będzie w imieniu Europy. Odnosi się to również do Niemiec, a w jeszcze większym stopniu do wszystkich średnich narodów Europy. (…) Europy nie można budować na grobie idei nacjonalistycznej (ta jest raczej siłą napędową!), ale na grobach francuskiego, niemieckiego, hiszpańskiego zaściankowego nacjonalizmu. Innymi słowy, nie idzie o to, aby przezwyciężyć francuski, niemiecki, hiszpański nacjonalizm tworząc uniwersalistycznie zabarwioną supranarodowość („Europa jako pierwszy krok do zjednoczenia wszystkich narodów”), ale o to, aby „narodowe” nacjonalizmy skanalizować w europejski nacjonalizm. Do regionu przynależą zakorzenienie i przywiązanie – miłość ojczyzny, do narodu – patriotyzm, do Europy – nacjonalizm.
Guillaume Faye
Jedyne, co może zrobić Europa, to zaadaptować się do nowej sytuacji, zapomnieć o dawnej wielkości, i podjąć próbę, aby z własnego wnętrza wydobyć nową witalność, jednocząc energie, dotychczas rozproszone pomiędzy wielość jej narodów.
Luis Diez del Corral
Europa rusza z miejsca i pozostaje w ruchu, w tej mierze, w jakiej udaje się jej odwołać do imperium, które było przed nią, imperium rzymskiego, zreinscenizować je i przetransformować.
Peter Sloterdijk
Na płaszczyźnie polityki globalnej Europa musi jako całość być zdolna do zawierania sojuszy, aby osiągnąć historyczny kompromis z Rosją, której jako strefa wpływów przyznana zostanie Azja Środkowa, subkontynent indyjski; i aby w zachodnim sojuszu wytworzyć równowagę (dwubiegunowość) w stosunku do Ameryki. Tym samym po trzech stuleciach, kiedy Europa była zasłaną ofiarami sceną dramatu historii światowej, udałoby się jej ulokować na odwiecznej stronie historii.
Reinhold Oberlercher
Europa akceptuje swoje imperialne dziedzictwo i działa jak potęga imperialna (…). Problemem Unii Europejskiej jest jednak to, że ani jej obywatele, ani większość jej polityków nie chce spojrzeć w twarz tej rzeczywistości (…). Europa tak długo nie urzeczywistni swojego przeznaczenia, dopóki świadomie i zdecydowanie nie postawi siebie w szeregu imperiów i ich cywilizacyjnych osiągnięć. Będzie się wikłać w debaty o swojej „tożsamości” i granicach, zamiast uznać, że w przeciwieństwie do narodów, imperia nie mają naturalnych granic. (…) Granice Imperium przebiegają tam, gdzie kolidują z interesami innych imperiów lub silnych narodów. Granice Europy rychło zostaną wytyczone przez innych. Ale nie jest rzeczą niewyobrażalną, że za pięćdziesiąt lat, nie tylko Morze Czarne, lecz i Śródziemne staną się europejskimi jeziorami. (…) Gdyby Europa nie była imperium (przyznajmy: nowym typem imperium), ale „supranarodowym narodem” lub projektem chrześcijańskiej tożsamości, to rzeczywiście jej rozszerzenie do granic Rosji i arabskich republik byłoby nadmiernym rozciągnięciem. Jeśli jednak Europa uzna swoje imperialne przeznaczenie, ta ekspansja stanie się po prostu koniecznym warunkiem jej bezpieczeństwa, nie mówiąc o celach cywilizacyjnych, które wniosłyby trochę nowego życia w jej zmęczone elity. Projekt imperialny jako misja modernizacyjna niweczy wszystkie reakcyjne marzenia o Unii Europejskiej jako fortecy, „chrześcijańskim Zachodzie” i jego świeckim bracie bliźniaku – paternalistycznym państwie socjalno-opiekuńczym. Jest przeciwieństwem groźnego frazesu o „jeszcze bardziej ścisłej unii”. Ekspandujące Imperium Europejskie w rywalizacji z Rosją i Chinami, połączone strategicznym sojuszem z anglosferą byłoby przestrzenią rozległych możliwości, gdzie jeden rynek i wzajemne dbanie o bezpieczeństwo stanowiłyby fundament wolności – jednostek, przedsiębiorstw, regionów i narodów.
Alan Posener
Państwowy nacjonalista, który dostrzega i gloryfikuje jedynie własny naród, który znowu szarpie dziś Europę na strzępy, rozrywa ją wieloma granicami, zamyka oczy na fakt, że przezwyciężenie rozbicia Europy jest konieczne, jeśli jej narody chcą żyć dalej nieśmiertelne, i że jedynie „Europa bez granic” może wypełnić zadania, które stoją przed nami.
Feliks Burdecki
Różnorodność kultur w ramach wspólnej cywilizacji europejskiej, przywiązanie do wspólnych wartości i zasad, coraz większa zbieżność w podejściu do życia, świadomość wspólnych interesów oraz chęć uczestniczenia w tworzeniu zjednoczonej Europy – wszystko to stanowi o oryginalności i dynamizmie tożsamości europejskiej.
Deklaracja o tożsamości europejskiej Rady Europy, Kopenhaga 1973
Rozmaitość języków najsilniej przeszkadza dostrzec to, co się w istocie dzieje: zanikanie tego, co narodowe i wytwarzanie człowieka europejskiego.
Fryderyk Nietzsche
Kiedy zamkniemy rozdział gospodarczy, będziemy mogli zrobić nowy początek, w którym polityka i kultura będą stały w centrum przemyśleń. Idea politycznie zjednoczonego, chrześcijańskiego i europejskiego imperium wywodzi się już od Karola Wielkiego. Mamy teraz możliwość urzeczywistnienia tej idei.
Otto von Habsburg
Est Europa nunc unita
et unita maneat;
una in diversitate
pacem mundi augeat.
Semper regant in Europa
fides et iustitia
et libertas populorum
in maiore patria.
Cives, floreat Europa,
opus magnum vocat vos.
Stellae signa sunt in caelo
aureae, quae iungant nos.
Peter Roland, Hymnus Latinus Europae
Musimy dzisiaj nawiązać do etnokulturalnej świadomości „dobrego Europejczyka”, tak jak to czynili Nietzsche, Drieu i Evola. To, czego chcieli ci myśliciele, to coś o wiele większego niż ograniczona więź narodowa. Każdy, kto jest świadom swojej przynależności do indoeuropejskiej Europy, czuje się, co logiczne, zakorzeniony i zadomowiony w przestrzeni rozciągającej się od krańców Irlandii do Uralu. Wizja Imperium Europejskiego zderza się, rzecz jasna, z arbitralnie wytyczonymi granicami państw, które ustalone zostały w wyniku obu, tak dla Europy katastrofalnych, wojen światowych. Imperium Europejskie chce przezwyciężyć te granice. Cudowność nowej tożsamości europejskiej polega na tym, że pragnie ona zachować różnice i zapewnić kulturalną autonomię europejskim mniejszościom. Model Imperium Europejskiego jest w dzisiejszych czasach najnowocześniejszym ze wszystkich modeli politycznych, gdyż z jednej strony zakłada oparte na podwalinie federacyjnej, analogiczne do modelu szwajcarskiego, zjednoczenie Europy we wszystkich dziedzinach geopolityki, gospodarki, nauki, polityki obronnej, zaś z drugiej strony pozostawia nienaruszone wszystkie regionalne i narodowe odrębności tak, aby się wzajemnie uzupełniały i wzbogacały. Europę winniśmy wyobrażać sobie jako głowę, którą wspólnie nosimy, w której tkwią wszystkie nasze antropologiczne, językowe i kulturalne korzenie, ale równocześnie ta jedna głowa ma wiele twarzy: germańską, celtycką, romańską, słowiańską itd. Wszystkie te twarze muszą zostać zachowane, ponieważ są one różnymi odmianami tej samej formatywnej siły we wszystkich jej manifestacjach.
Pierre Krebs
My Europejczycy jesteśmy produktem nawarstwiania się kolejnych wpływów, kultury megalitycznej, cywilizacji Celtów, cywilizacji łacińskiej, która rozpowszechniła kulturę grecką, kultury germańskiej, znacznie później także kultur słowiańskich. To one stworzyły naszą materię, nie tyle nawet rasową, co językową i kulturową.
Jean-Baptiste Duroselle
Nacjonalizm jest wsteczny. Paneuropeizm jest postępowy.
Constantin von Hoffmeister
Wewnętrzne napięcia i pluralizm dają kulturze czy kulturom Europy cechę otwartości, umiejętność nieustannej konfrontacji z zewnętrznymi wpływami i absorbowania tego, co wartościowe bez utraty własnej tożsamości.
Henryk Woźniakowski
Wszyscy pragniemy, aby Europa przestała być zakładem dla obłąkanych zamieszkanym przez wojowniczych fanatyków; ale nikt nie chce, aby stała się ona klasztorem trapistów. Energia i walka, ograniczone przez rozum, muszą pozostać, powinny być włączone we wspólne życie Europy, które mają ożywiać i stymulować.
Salvador de Madariaga
Imperium powróci; liberalistyczna „wielokulturowa” kupa gnoju będzie musiała ustąpić przed narodowym Nowym Ładem Europy, ponieważ Imperium jest najwyższym wyrazem naturalnego, organiczno-biologicznego myślenia.
Waldemar Maier
Walczymy o społeczną sprawiedliwość i narodową niepodległość, jednakże ta narodowa niepodległość jest niepodległością Imperium Europejskiego, obecnie na wpół skolonizowanego przez Stany Zjednoczone.
Christian Bouchet
Najwyższy czas, aby Europa ustanowiła sama siebie jako niezależną ideologiczną, polityczną i gospodarczą siłę.
Slavoj Žižek
Albo Europa całkowicie się zintegruje, albo zniknie z historii, jej narody ulegną rozproszeniu, jej wysiłki i umysły pozostaną na zawsze w dyspozycji sił zewnętrznych.
Francis Parker Yockey
Nigdzie indziej różnorodność nie zderza się ze sobą na tak małej przestrzeni – gęsta różnorodność nie pozwala na izolowane bycie obok siebie, lecz tylko na współbycie, współistnienie, które od przyjaźni po wojnę praktykowało wszystkie formy społecznych stosunków. Historia Europy przedstawia się w ostatecznym rozrachunku jako sięgający daleko w głąb dialektyczny konflikt pomiędzy dwoma zasadniczymi tendencjami: pomiędzy przeciwieństwem narodów, interesów, światopoglądów i ich wzajemnym związkiem, pomiędzy różnicowaniem i ujednoliceniem.
Werner Weidenfeld
Aby powołać do życia silny Ruch na rzecz Imperium, należy zastąpić dotychczasowy płaski nacjonalizm nowym, inteligentnym patriotyzmem imperialnym, osadzonym na solidnym fundamencie naukowo-filozoficznym.
Nowa Wspólnota Filozofów
Socjalizm nigdzie nie istnieje, ale nawet jako idea zachowuje dzisiaj ważność tylko w Europie. Oczywiście, nie można powiedzieć, że socjalizm zostanie urzeczywistniony, zanim nie stanie się światowy, ale ten proces musi gdzieś się rozpocząć, i nie mogę sobie wyobrazić, że zacznie się inaczej jak tylko na drodze powstania federacji państw zachodnich, przekształconych w republiki socjalistyczne uwolnione od kolonialnych zależności. Zatem Socjalistyczne Stany Zjednoczone Europy wydają mi się dzisiaj jedynym wartym zachodu celem politycznym. Taka federacja liczyć będzie około 250 milionów ludzi, w tym być może połowę wykwalifikowanych robotników przemysłowych świata. Nikt nie musi mnie przekonywać, że trudności przy powołaniu takiego tworu do życia są ogromne i napawają lękiem. Lecz nie powinniśmy sądzić, że jest to niemożliwe z natury rzeczy, albo że kraje tak różne od siebie dobrowolnie się nie połączą. (…) Pierwszym krokiem ku Europejskiej Federacji Socjalistycznej jest wycofanie się Brytyjczyków z Indii. Lecz wymaga ona jeszcze czegoś: jeśli Stany Zjednoczone Europy mają być samowystarczalne i zdolne, aby oprzeć się Rosji i Ameryce, muszą objąć Afrykę i Bliski Wschód.
George Orwell
Europejska konfederacja kształtuje politykę zewnętrzną i obronną. Europa jako mocarstwo potrzebuje wspólnej polityki wojskowej. Elitarna armia europejska składa się z ochotników ze wszystkich krajów i dysponuje bronią masowego rażenia (atomową, biologiczną i chemiczną). Poza tym każdy kraj może według własnego uznania posiadać oddziały milicji tworzone na drodze powszechnego poboru. Te narodowe zgrupowania wojskowe organizują, we współpracy z centralną armią europejską, obronę regionalną, stanowiąc ponadto „szkołę narodu”. (…) Głównym celem europejskiej polityki zagranicznej jest ustanowienie europejskiej dominacji, to znaczy zachowanie równowagi pomiędzy Europą, Azją i Ameryką, czyli pokoju światowego. Europa – jako siła zapewniająca pokój i stabilizację – interweniuje w konflikty wszędzie tam, gdzie jej interesy są bezpośrednio naruszone. Ponadto spieszy z pomocą humanitarną wszędzie tam, gdzie jest ona potrzebna. (…) Jeśli chodzi o politykę gospodarczą i walutową europejskie państwa narodowe zachowują dużą samodzielność. Europa wydaje rozporządzenia tylko w tych dziedzinach, gdzie jest to niezbędne dla utrzymania bezpieczeństwa i pokoju całego Imperium.
Bernhard Schaub
Europa jest poszukiwaniem jedności poprzez kulturalną, polityczną i gospodarczą otwartość i wielość.
Jaroslav Krejčí
Jeśli i w następnym stuleciu „Stary Świat” chce współokreślać bieg historii politycznej, konieczne jest duchowe odrodzenie Europy Środkowej i odpowiednia do tego przebudowa europejskiego domu. Musimy uczynić to naszym priorytetowym zadaniem. Przede wszystkim należy porzucić wyjeżdżone – duchowe i światopoglądowe – koleiny oraz zrezygnować z intelektualnych schematów, które – w obliczu olbrzymich zmian międzynarodowych – zamiast wytyczać myślowe kierunki zdolne sprostać wyzwaniom przyszłego stulecia, przeszkadzają nam w poszukiwaniu rozwiązań dla problemów i w identyfikowaniu konfliktów. Europa dla Europejczyków! Inaczej wszyscy przepadniemy w Malströmie duchowo zniewolonej i gospodarczo wyzyskiwanej, zniwelowanej masy. A wówczas przepadłyby owoce pracy trwającej tysiąclecia i wszystkie marzenia o odrodzonym Imperium w jego europejskim kształcie rozwiałyby się jak dym.
Thomas R. Engelhardt
Modelem dla Europy-Ojczyzny w nadchodzących latach nie może być Naród-Europa; obrazem przewodnim musi być raczej Imperium Europejskie, Europejski Commonwealth, który mógłby stać się ojczyzną wszystkich Europejczyków.
Peter Koslowski
Europa jest rzeczywistością. Niezależnie od obecnych problemów i tych, które pojawią się w przyszłości, wolno zakładać rychłe uformowanie jednolitego wielonarodowego państwa. Obok innych czynników, sytuacja geopolityczna sprzyja, ba, czyni taką potężną państwową strukturę czymś absolutnie koniecznym.
Mikis Theodorakis
Widać jasno, że na tym targowisku głupoty rezygnuje się z suwerenności państw narodowych na rzecz pustki, na rzecz „niczego”, na rzecz prawnego dinozaura bez woli politycznej i całkowicie niezdolnego, aby nas obronić. Alternatywą nie jest jednak ani powrót do przedwojennych państw narodowych przypominających oblężone twierdze, ani do Europy opartej na koalicjach narodów a la Talleyrand. Rozwiązanie musi być radykalne: dobra Federacja (moim zdaniem oparta na autonomicznych regionach), która może zaistnieć jako prawdziwe państwo, będzie zdolna do startu w wadze ciężkiej na światowym ringu i potrafi utrzymać polityczną potęgę. Ta inna Federacja będzie mogła się ujawnić tylko w momencie szoku, kiedy obecna pseudofederacja ujawni ostatecznie swoją niemoc i szkodliwość.
Guillaume Faye
Europa jako norma to (…) wiara w ducha przeważającego nad materią, wiara w wolną wolę swobodnie tworzącą historię, w pozytywną tradycję myśli podejmującej wciąż te same, najpierwsze pytania.
Marcin Król
Na wzór Stanów Zjednoczonych, które są potęgą dzięki jedności, Europa musi nauczyć się łączyć rozbieżne interesy. Solidarność europejska musi przezwyciężać partykularyzmy państw narodowych, które winny uświadomić sobie wspólnotę interesów. Jeśli chce się zmienić układ sił w świecie zdominowanym przez olbrzyma – Stany Zjednoczone, należy myśleć geopolitycznie. Europa musi stać się Imperium, ponieważ państwo narodowe nie może wygrać w starciu z imperium. Śmiałym wyzwaniem jest ustanowienie wspólnego i niezależnego systemu obrony europejskiej wychodzącego od już istniejących instytucji.
Axel van Garde
Federacja europejska jest nie tylko nowością w uniwersum dziejów ludzkich: to, że nigdy jej nie było, pozostaje nie tylko źródłem ostrożności i namysłu, lecz także inspiracji. Europa w swojej organizacji musi być tak łebska jak samo życie, którego nowoczesne nauki biologiczne nie postrzegają już jako celowego procesu, przyrodniczego odpowiednika dziejów zbawienia, lecz jako patchwork, codzienne poszukiwanie równowagi w zmieniających się niszach.
Adolf Muschg
Europa nie zazna spokoju, dopóki nie będzie miała jednego zwierzchnika, cesarza, którego urzędnikami będą królowie.
Napoleon
Minął czas francuskiego, niemieckiego, włoskiego lub jakiegokolwiek innego europejskiego nacjonalizmu. Jeśli chcemy być wolni, musimy być silni, a po to, żeby być silnym, musimy zbudować Europę, stworzyć NARÓD EUROPEJSKI, względnie NARÓD-PRZYSZŁOŚĆ, który radykalnie zerwie z nostalgiami dawnych małych narodów. Starym rewanżyzmom, reakcyjnemu przywiązaniu do status quo, kultowi przeszłości przeciwstawiamy Ideę Europejską. W związku z tym odrzucamy prawicowe i lewicowe nacjonalizmy, które dzielą Europę, a zatem są, świadomie lub nie, antyeuropejskie. Istniejące granice muszą zniknąć i ustąpić miejsca ponadnarodowemu organizmowi będącemu gwarancją politycznej niepodległości. Odrzucamy również „mikronacjonalizmy regionalne”, które są całkowicie utopijne i zagrażają idei paneuropejskiej. Choć potrafimy zrozumieć motywację Flamandów, Basków, Korsykanów czy Bretończyków, to wiemy też, że im bardziej Europa będzie podzielona, tym będzie słabsza, a zatem tym mocniej uzależniona od Ameryki lub innych „protektorów”. Jesteśmy gotowi zaakceptować i wspierać regionalizmy, ale tylko wówczas, kiedy okażą się zdolne do wkomponowania się, w imię wspólnego dobra, w ramy NARODU EUROPEJSKIEGO.
Z Manifestu Europejskiego Narodowo-Europejskiej Partii Komunitarystycznej
Jedynie decyzja konstrukcji z różnych ludów naszego kontynentu jednego, wielkiego narodu mogłaby tchnąć w Europę nowe życie. Zaczęłaby znowu wierzyć w siebie, co automatycznie spowodowałoby zwiększenie wymagań wobec siebie i narzucenie sobie dyscypliny.
José Ortega y Gasset
Żyjemy w upiornej rzeczywistości i musimy się jej przeciwstawić. Nie ma na to innego sposobu, jak tylko z całą mocą wmyśleć się w europejską ideę imperialną i w końcu urzeczywistnić Imperium Europejskie. Tylko Europa jako całość jest dziś wystarczająco silna, aby zrzucić z siebie obce panowanie. Imperium będzie sojuszem silnych, świadomych własnej wartości narodów europejskich, spojonych ze sobą wspólnymi mitami, wartościami i ideami. Unia Europejska może stać się takim imperium, jeśli na jej czele staną właściwe przywódcze osobowości, które wraz z narodami przekształcą ją w Europejską Konfederację. Walkę o Imperium, walkę rozstrzygającą o biegu dziejów świata, należy prowadzić na wszystkich płaszczyznach, we wszystkich dziedzinach i wszelkimi środkami odpowiadającymi losowi i naturze walczących. Nie ma tu i nie może być miejsca dla powszechnie obowiązujących reguł zachowania. Każdy na własnym odcinku frontu decyduje o tym, w jaki sposób może przyczynić się do zwycięstwa. To, co nam pozostaje, to braterstwo w duchu, jeśli wiemy, o co walczymy. Kwestią zasadniczą jest, aby ciągle na nowo uzmysławiać sobie treści idei Imperium oraz europejskiego człowieczeństwa, i je urzeczywistniać, czerpiąc z nich siłę do czynu. Natomiast lenistwo i tchórzostwo torują drogę nowoczesnemu niewolnictwu. Przynależnym do tego braterstwa w duchu, które nazywamy Ruchem na rzecz Imperium, może czuć się ten, kto zgadza się z zasadami wyłożonymi na dalszych stronnicach. Niechaj tu i tam powstają kółka podobnie myślących, którzy wspierają się w rozważaniu i realizowaniu tych podstawowych idei. Niechaj wiedzą, że dobro istnieje tylko wtedy, kiedy się je czyni. (…) Imperium jest czymś więcej niż państwem lub zsumowaniem państw. Jest ono urzeczywistnieniem idei Europy, jest nadrzędną duchową zasadą, która znajduje jednocześnie wyraz w konkretnej strukturze organizacyjnej.
Z manifestu Imperium-Europa opracowanego i zredagowanego na zlecenie Zakonu Imperialnego przez Bernharda Schauba
Zrewitalizujemy najjaśniejszy, najbardziej precyzyjny i dynamiczny język, śpiący niczym ziarno, gotowe ponownie obudzić się do życia. Tak, przywrócimy łacinie jej dawną chwałę i uczynimy wspólnym językiem Europy. Dopiero wtedy marzenie o Europie-Imperium stanie się rzeczywistością.
Norman Lovell
Prawdziwy patriotyzm, dla którego strony rodzinne są ziemią ojców, ale również ziemią synów i wnuków, powinien dziś przeć w kierunku europejskiej kooperacji.
Bronisław Huberman
Obok notorycznego europejskiego pragnienia „światła” trzeba dostrzegać poetów, filozofów i mistyków nocy. Europa kryje wiele z najcenniejszych skarbów w swych ciemnych piwnicach.
Ks. Tomáš Halík
Tylko upowszechnienie zakorzenionego głęboko w naszej historii mitu imperialnego jawi się jako odpowiednie antidotum przeciwko mondializmowi, będącemu śmiertelną chorobą dla Europy, a popieranemu dziś przez wszystkich pragnących nas utopić w multinarodowej brei. Ten mit mógłby być naprawdę podwaliną Imperium. Wbrew temu, co sądzą myślący na sposób ekonomistyczny i mechanicystyczny historycy, wbrew naiwnym przekonaniom racjonalistów, historia nie jest niczym innym jak rozwijaniem mitów założycielskich, zamieszkujących dusze narodów. (…) Historia jest nie tylko cmentarzyskiem cywilizacyj, jest również urzeczywistnianiem mitów. Dlatego ponowne ożywienie europejskiego mitu imperialnego stanowi podstawę największej duchowej mobilizacji, jaka objąć może nasze pokolenie. (…) Mit imperialny to nie złote marzenie irrealistów, lecz, w obecnym stanie rzeczy, prawdopodobnie najprostsza droga i zimna strategia, by ustanowić to, co rzeczywiste.
Guillaume Faye
Europa przyszłości tylko wówczas może stać się wspólnotą prawną, w której wszyscy obywatele państw z kręgu tradycji europejskiej znajdą wspólny dach, jeśli umożliwi bezpieczną egzystencję wspólnotom wyznającym te same wartości, sama zaś nie będzie próbowała stać się wspólnotą wartości.
Robert Spaemann
Imperium Europejskie byłoby rodzajem Nowego Porządku, który by zachował i odnowił wspólną spuściznę cywilizacji europejskiej. Chodziłoby nie o ład narzucony, ale o ład gwarantujący narodom i kulturom Europy „pełną miarę ich tożsamości” (Luc Pauwels). Europa, która odnalazłaby na powrót dumę ze swego dziedzictwa i siłę płynącą z gospodarczej i politycznej niezależności, byłaby dostatecznie potężna, aby wywalczyć sobie pozycję umożliwiającą jej powrót na międzynarodową szachownicę.
Axel van Garde
Naszą przyszłością nie jest handlowe imperium rozciągające się od Frankfurtu do San Francisco, naszą przyszłością jest nasze Imperium rozciągające się od Dublina do Władywostoku.
Jean Thiriart
Europejskie środkowe położenie między USA i lądowym obszarem Azji, jak też geograficzna bliskość do zapadającej w chaos i nędzę Afryki oraz konfliktów w świecie arabsko-islamskim, mogą stanowić punkt wyjścia do minimalnego konsensusu w kwestii geopolitycznej definicji Europy.
Herfried Münkler
Idea, której czas przychodzi, jest nie do zatrzymania! Idea Europy-Imperium budzi coraz większe zainteresowanie na najwyższych – kulturalnych i politycznych – szczeblach. Geopolityczne think-tanki przypisują jej coraz większe znaczenie. Stopniowo ta idea będzie przenikać w dół i w ciągu najbliższych kilku lat dotrze na rynek w Brukseli.
Norman Lovell
Jedynym skutecznym orężem w walce z mondialistycznymi planami zniewolenia narodów jest idea Imperium Europejskiego. Fundamentem, na którym opierać się będzie Imperium, musi być UNIWERSALIZM, a nie nacjonalizm. Nacjonalizm w każdej postaci, nawet ten z przymiotnikiem „europejski” jest sprzeczny z ideą Imperium. Co więcej, pośrednio i nieświadomie służy planom mondialistycznym. Imperium Europejskie powinno zapewniać pokojowe współżycie narodów, ale dotychczas istniejące państwa narodowe powinny zniknąć. Imperium powinno być państwem unitarnym, rządzonym przez nową arystokrację (…) zgrupowaną w swego rodzaju „zakonie rycerskim”. O pozycji w hierarchii decydować muszą walory ducha, a nie przynależność narodowa czy bogactwo.
Bogdan Kozieł
Austria jest dla mnie ideą, duchem, który unosi się nad znacznie większą przestrzenią. To coś więcej niż dzisiejsza geograficzna Austria. (…) Nasza austriacka idea imperialna jest ideą ponadnarodowego ładu prawnego, niezależnego od formy ustrojowej państwa. Dla mnie idea imperialna jest ideą austriacką. Unia Europejska nawiązuje po trosze do tej tradycji. Jestem zaprzysięgłym Europejczykiem, ponieważ żywię głębokie przekonanie, że Unia Europejska to krok w kierunku urzeczywistnienia tej idei Imperium.
Karl Habsburg
Europejczyk, który nie chce być wolnym, przestaje być Europejczykiem.
Andrzej Bobkowski
Coś na kształt zakonu lub „związku mężczyzn”, którzy podtrzymują w dłoniach zasadę Imperium, a wierność uważają za podstawowy składnik honoru, musi tworzyć substancję każdego autentycznego i trwałego organizmu politycznego.
Julius Evola
Prawdziwa Europa będzie w przyszłości federacją wolnych państw, o równych prawach, zdolną do doprowadzenia do rozkwitu niezależności duchowej i tradycyjnej kultury.
Tomasz Mann
Narodowa Futurystyczna Partia Jedności Europy opowiada się za powołaniem centralnego ośrodka kontrolnego, którego celem będzie przymusowa decentralizacja nadchodzącego Imperium Europejskiego. Zadaniem centralnego ośrodka kontrolnego będzie nadzorowanie pokojowego rozczłonkowania wszystkich państw narodowych wewnątrz Imperium. Ten proces będzie przebiegał w zgodzie z niezbywalnym prawem wszystkich grup etnicznych do życia wśród swoich.
Constantin von Hoffmeister
Sprzeciwiamy się temu, żeby wspólnota europejska stała się tylko i wyłącznie supermarketem. Chodzi o to, by budować ją na trwałym fundamencie wspólnego dziedzictwa cywilizacyjnego.
Władysław Bartoszewski
Nowe Imperium jako manifestacja duchowo-kulturalnego odrodzenia w Europie odeśle rozkładową wspakkulturę zachodniej wspólnoty antywartości z powrotem na amerykańskie Wschodnie Wybrzeże.
Waldemar Maier
Jedynie „duchowy Tybet” może być dla nas miejscem azylu w świecie, do którego nie przynależymy, w świecie, który nie jest niczym innym jak orgią bezsensu, przemocy i wulgarności; moderną, której dekadencję musimy obrócić przeciwko niej samej, jeśli chcemy pozostać wewnętrznie czyści. Przeprowadzamy purificatio w ten sposób, że wymiatamy brud na zewnątrz. Pogardzamy ascetycznymi, pobożnisiowatymi gestami, kiedy osłaniają wewnętrzne bagno. Afirmujemy zewnętrzny pozór przynależności do dekadenckiego świata – w roli muzyka rockowego, sutenera, lub nawet polityka – o tyle, o ile ów pozór skrywa wewnętrzne oddzielenie odeń i chroni przed jego nienawiścią. Nie jest naszą sprawą nienawiść do materialistycznego, dekadenckiego świata. Jego nienawiść, która była pierwotnie diaboliczną nienawiścią buntownika przeciw Tradycji i przeciw Boskiemu ładowi, obracamy przeciw niemu samemu. Życie poza nowoczesnością jest dziś niemożliwe, nie tutaj w sercu bestii, w „zachodnio-cywilizowanym świecie”, i wszędzie taka próba ściągnie na siebie ataki, a błotna lawina nowoczesności wtargnie jak Armia Czerwona do Tybetu. Ale być może już jutro, kiedy rozkład wszystkich rzeczy posunie się tak daleko, że czujność wrogów osłabnie w wyniku wewnętrznych konfliktów, pojawi się możliwość ustanowienia Tradycjonalistycznych Stref Wyzwolonych. „Zakonów”, które wzniosą „zamki zakonne” i będą ich bronić, nie można dziś jeszcze założyć, ale można przygotowywać warunki konieczne do ich założenia. Ci, którzy rozpoznają się jako członkowie „wewnętrznego zakonu”, będą się nawzajem ubezpieczać, będą akceptować jako coś nieuchronnego uwikłanie innych w zewnętrzne, aktualne spory, i ćwiczyć się przy tym w cierpliwym oczekiwaniu na właściwy moment, na tę chwilę, kiedy ołów przemieni się w złoto i ustąpi Ciemny Wiek. Do tego czasu trzeba urzeczywistniać wewnętrzny ład. Przejście do ładu zewnętrznego nie wszędzie nastąpi równocześnie, dlatego tam, gdzie udało się go stworzyć, należy go zabezpieczyć w Tradycjonalistycznych Strefach Wyzwolonych. Oznacza to narodziny nowej arystokracji duchowej, która obejmie urząd strażników przy ustanawianiu nowego porządku, nowego Imperium.
Z manifestu Apoliteja jako rewolta przeciw współczesnemu światu, opracował Martin Schwarz
Imperializm wymusza, Imperium scala.
Julius Evola
Nadszedł czas budowania struktury politycznej, która, chroniąc historyczne i regionalne tożsamości, zdolna będzie dać nam poczucie wspólnego losu w obliczu wielkich światowych wyzwań, jakie zarysowują się na horyzoncie XXI wieku. Ta polityczna struktura opierać się będzie na dwóch filarach: IMPERIUM, które ucieleśnia wartości najwyższe, łącząc politykę z sacrum, i które jest jedyną formą polityczną pozwalającą przekroczyć ciasne nacjonalizmy odziedziczone po XIX stuleciu i posiadającą siłę moralną wystarczającą do tego, aby przynieść natchnienie niezbędne dla sprostania historycznemu wyzwaniu. Jedynie Imperium może zapewnić spójność konieczną dla ponownego odnalezienia woli, wielkości i dumy. Drugim filarem jest zasada SUBSYDIARNOŚCI, gwarantująca każdej naturalnej wspólnocie europejskiej prawdziwą demokrację, której fundamentem jest poczucie wspólnej tożsamości.
Z manifestu Klubu Politycznego Europejskiej Rewolucji Konserwatywnej MINERVE (Mouvement pour l`Imperium, la Nature, l`Éthique, les Régions et pour la Vitalité de l`Europe)
Europa jest jedyną w swoim rodzaju syntezą odrębności i specyficznych cech narodowych indywidualności.
Jaroslav Krejčí
Wprawdzie każdy naród w Imperium ma pełne prawo do zachowania swojej kulturalnej i etnicznej autonomii, jednak złamać należy szowinistyczny nacjonalizm. Musimy sprzeciwiać się drobnemu nacjonalizmowi będącemu prowincjonalną formą kultu, prowadzącego Europę w ślepy zaułek. Jedyny naród, jakiemu powinniśmy oddawać cześć, to Święta Europa. Dlatego należy zachęcać do mieszania się różnych europejskich narodowości. Powinniśmy popierać związki seksualne pomiędzy rosyjskimi kobietami i niemieckimi mężczyznami, hiszpańskimi mężczyznami i szwedzkimi kobietami. Jedynie poprzez radykalne obalenie sztucznych barier dzielących Europę, możemy stworzyć nową ludzką rasę – rasę, która zna tylko JEDNĄ lojalność, lojalność wobec Europy-Imperium!
Constantin von Hoffmeister
Śmiałego gmachu jedności europejskiej, wspólnego domu Europy od Atlantyku aż po Ural nie budujemy na ziemi nieznanej i nieoranej. Budujemy go na ziemi, w której wieloma warstwami ułożone są zapomniane skarby i osmalone ruiny, w której pogrzebani są bogowie, bohaterowie i złoczyńcy, zardzewiałe idee i niewypały bomb.
Ksiądz Tomáš Halík
Z prawdziwą ideą Imperium nie wiąże się jakakolwiek totalitarna idea państwowa, lecz najwspanialsza, zapewniająca największy zakres wolności, zorganizowana w państwo forma wspólnoty.
Nowa Wspólnota Filozofów
Jedynie Europa Ojczyzn ze wspólną polityką obronną i zagraniczną wobec innych supermocarstw stanowić będzie zjednoczoną, potężną, a zatem wolną Europę od Atlantyku do zachodniej granicy Rosji. Europa nie może i nigdy nie powinna być ściśle zintegrowanym państwem federacyjnym, jeśli nie chce zdradzić swoich narodów i zniszczyć swojego wielkiego bogactwa, swojej kulturalnej, cywilizacyjnej i przyrodniczej różnorodności. Nawet ujednolicenie zasad gospodarczych i socjalno-politycznych będzie możliwe wyłącznie w ramach trzech wielkich rodzin narodów Europy. Jedynie w obrębie narodów germańskich, romańskich i słowiańskich, mentalności wykazują wystarczająco wysoki stopień pokrewieństwa, aby można było rzeczywiście koordynować rozwój społeczny. Przyszła zjednoczona Europa będzie na płaszczyźnie wewnątrzpolitycznej koncertem trzech pan-ruchów: euro-pangermanizmu (bez Anglosasów), euro-panromanizmu i euro-panslawizmu (bez Rosjan).
Reinhold Oberlercher
O „państwie”. Jakie siły pochłania i trawi w sobie. A jednocześnie jest środkiem niesamowitej komunikacji o wymiarach światowych, środkiem rozpadu tego, co właściwie narodowe. Coraz to bardziej wygasa to, co indywidualne, prowincjonalne, miejskie. W końcu samo państwo narodowe zniknie: tymczasem potrzeba mu wojen, by stworzyć przepaście – jakież widoki na przyszłość! Skoro jednak ludzkość ulegnie impregnacji za sprawą nieograniczonej swobody i trójjęzyczności, wówczas musi zmierzać ku europejskiemu państwu uniwersalnemu (na podwalinach staroeuropejskiej kultury i w jej granicach).
Fryderyk Nietzsche
Albo kroczyć będziemy dalej – nawet tego nie zauważając – w dół, po stoku dekadencji, i pozostaniemy nic nieznaczącymi „zachodniakami”, rozproszonymi pośród wielu małych, pozbawionych misji narodów, albo też na skraju tej coraz szerzej rozwierającej się przepaści ponownie przebudzimy się jako podmiot historii i staniemy się Nowymi Europejczykami pojmującymi czym jest Imperium. Czy jednak okażemy się do tego zdolni? Wiedzą to tylko bogowie, którzy już przypieczętowali nas los. Być może tak jak Inkowie i Rzymianie, również Europejczycy w historii świata pozostawią po sobie jedynie niezmazywalny ślad na frontonach swoich świątyń. I zluzują nas inne narody, które zapali to przesłanie. To w końcu byłoby coś. Ale może być też i tak, że nawet tej pociechy zostaniemy pozbawieni. Nie wolno nam zapominać o tym, że wielkie nuklearne słońce i grzmot megaton w każdej chwili mogą być zapłatą za nasze tchórzostwo, naszą niewierność, naszą rezygnację.
Guillaume Faye
Nie będzie w Europie restytucji państwa narodowego. Te, które jeszcze istnieją, spadają do statusu greckich polis przed Filipem Macedońskim i Aleksandrem. Ale tego nowego „imperium Aleksandra” z bliższej lub dalszej przyszłości, nie potrafię sobie wyobrazić. Albo też nie ośmielam się tego uczynić i odpycham od siebie tę wizję.
Peter Berglar
Tym, co nas fascynuje, gdy myślimy o Europie jako o homogenicznym podmiocie politycznym, jest właśnie ten absolutny brak „naturalnych” podstaw, na których można by nadbudować jakąś narodową świadomość. Europa może być tylko jednością „kultury”. (…) Aby poczuć się Europejczykami, musimy rozpoznać i próbować wyraźnie wyartykułować powody, dla których, zwłaszcza ostatnio, zdajemy sobie sprawę, że bycie Europejczykiem jest czymś szczególnym.
Gianni Vattimo
Inne części świata miały także swoje wielkie cywilizacje, znakomitych poetów i uczonych. Lecz żadna nie posiadała tej jedynej w swoim rodzaju właściwości: wyjątkowej zdolności emisyjnej sprzężonej z absolutnie doskonałą zdolnością wchłaniania. Niestety wydaje mi się, że zdolności te stały się w dzisiejszej Europie bardzo jednostronne i dla reszty świata szkodliwe.
Andrzej Bobkowski
W Don Kichocie, Dylu Sowizdrzale, don Giovannim, Kreislerze i Fauście Imperium błogosławi swój los i świat.
Friedrich Hielscher
Pomiędzy materializmem Zachodu i materializmem Wschodu, pomiędzy Ameryką wulgarności, egalitaryzmu i ducha merkantylnego, a Rosją ucisku, więzień i obozów koncentracyjnych, zieje dziś próżnia. Tą próżnią jest Europa. Europa pod okupacją: na Wschodzie przez barbarzyństwo, na Zachodzie przez dekadencję. Najgorszą rzeczą, jaką można uczynić, to pogodzić się z myślą, że jedną okupację należy – w ostatecznym rozrachunku – przedkładać ponad drugą. Co do mnie, nie jestem skłonny, aby ubierać się jak Kozak lub nosić lewisy. Schwytany w pułapkę pomiędzy Moskwą zabijającą ciała i Waszyngtonem zabijającym dusze, czekam na Europę, powracającą do swojego jestestwa.
Alain de Benoist
Wielka Brytania musi zdecydować o swojej przyszłości – czy chce nadal służyć jako lotniskowiec Ameryki w ostatnich, kilku latach jej życia jako narodu, czy też chce się wyzwolić spod władzy międzynarodowych manipulatorów i przyłączyć do Europy, prawdziwie, duchowo. Jeśli uczyni to drugie, wtedy nic już nie powstrzyma procesu tworzenia Imperium i jego zwieńczenia, jakim jest Pax Europea nad resztą planety.
Norman Lovell
Wobec Ameryki, Japonii, a jutro Chin musi Europa osiągnąć takie rozmiary gospodarcze, demograficzne i polityczne, które pozwolą naszemu kontynentowi zachować niezależność.
Jacques Le Goff
Większe znaczenie niż wspólnota wartości ma tworzenie świadomości narodu europejskiego. Mówienie o nim jest na pewno przedwczesne, ale nie utopijne.
Ernst-Wolfgang Böckenförde
W Imperium dane jest narodom – niezależnie od ich prawowitej i pożądanej różnorodności – wspólne centrum, z którego – jako jednego jedynego punktu odniesienia dla wszystkich narodów – płyną emocjonalne i ideowe impulsy, pomagające utrzymać wewnętrzną spoistość imperialnego organizmu.
Marcus Bauer
Każde państwo europejskie ma jeszcze mocarstwowość we krwi, choć przecież nie jest ono żadnym mocarstwem w stosunku do zmienionego świata pozaeuropejskiego. Żadne państwo nie jest mocarstwem samodzielnie, ale mogłoby nim być tylko z całą Europą.
Henryk Mann
Imperium (…) nie jest zwyczajną instytucją państwową, pośród wielu innych, lecz inkarnacją europejskich porządków jako taką, podstawą, źródłem, właściwą rzeczywistością, substancją naszego europejskiego świata.
Christoph Steding
Po Europie krąży dziś wielka, ponadindywidualna idea, idea Imperium Europejskiego – stałej i doskonałej unii ludów i narodów Europy. Ta idea zawiera w sobie całą treść przyszłości, ponieważ jeśli nie zostanie urzeczywistniona, to nie będzie żadnej europejskiej przyszłości. (…) Europejski Front Wyzwolenia przedstawia Europie dwa wielkie cele:
1. całkowite wygnanie wszystkiego, co obce z europejskiej duszy i europejskiej ziemi, oczyszczenie europejskiej duszy ze śmieci XIX-wiecznego materializmu i racjonalizmu z ich kultem pieniądza, liberalną demokracją, socjalną degeneracją, parlamentaryzmem, walką klas, feminizmem, wertykalnym nacjonalizmem, kapitalizmem bankierów, państwowym rozdrobnieniem, szowinizmem, bolszewizmem Moskwy i Waszyngtonu, etycznym syfilisem Hollywoodu i duchowym trądem Nowego Jorku,
2. zbudowanie Imperium Europejskiego i urzeczywistnienie, będącego boską emanacją europejskiej woli, nieograniczonego politycznego imperializmu. Kulturalna choroba reprezentowana przez siły pozaeuropejskie i przez zdrajców zastąpiona zostanie przez pierwotne wartości europejskie: Autorytet, Wiarę, Dyscyplinę, Obowiązek, Ład, Hierarchię, Płodność, Wolę Mocy. Ta Proklamacja jest wypowiedzeniem wojny. W tej wojnie Europejski Front Wyzwolenia mówi w imieniu Europy, reprezentuje Europę, jest strażnikiem przeznaczenia Europy. Dlatego okrywa go płaszcz niezwyciężoności będącej atrybutem europejskiego organizmu. Żadne masakry, żadne procesy, terror i prześladowania nie są w stanie naruszyć tej siły, nie mogą jej zaszkodzić działa i bagnety Waszyngtonu, przeciwnie, w ostatecznym rozrachunku to ona je rozpędzi, zepchnie siły (…) amerykańskie do morza, wyrzuci azjatyckie armie Moskwy z powrotem do zapadłych zakątków Azji. W tej walce wszystkie ludy, rasy i narody Europy łączą się w jedno, ponieważ na początku ta wojna jest tylko wojną horyzontalną: rasa oznacza dziś w Europie mieć honor i dumę, lud oznacza poczucie wspólnoty wszystkich Europejczyków. Naród oznacza dziś organizm samej Europy. Angielski, niemiecki, francuski, włoski, hiszpański to dziś nazwy geograficzne i językowe warianty. Podobnie jak inne bogactwa wytworzone przez naszą wielką kulturę, będą one trwać nadal, ale nie są już określeniami politycznymi. Lokalne kultury w Europie mogą być tak zróżnicowane, jak im się podoba, i cieszyć się będą pełną autonomią w Imperium Europejskim, ale nacisk wertykalnego nacjonalizmu przestanie istnieć. Każdy, kto popiera rozbicie Europy na państewka lub jest zwolennikiem dawnego nacjonalizmu, jest wewnętrznym wrogiem Europy, gra w grę prowadzoną przez siły pozaeuropejskie, dzieli Europę i popełnia zdradę. Zdrada oznacza dziś tylko jedno: służbę jakiejkolwiek sile, która nie jest Europą. Istnieje dziś tylko jeden rodzaj zdrady: zdrada Europy. Narody jako wspólnoty polityczne są martwe, ponieważ narodziła się Europa. (…)
Brutalne struktury władzy Waszyngtonu i Moskwy nie mają przeszłości, więc i nie mają przyszłości. Są bez tradycji, bez światowej misji, bez idei narodu, bez przeznaczenia, bez organicznej jedności, bez państwa, bez imperialnych możliwości. Oba te bezkształtne twory to blade karykatury prawdziwej, światowej misji, która dana jest wyłącznie Europie. Ta misja nie wyrasta z ludzkiej woli, lecz jest bezpośrednią emanacją Boga. W walce o wyzwolenie Europy winien wziąć udział każdy człowiek europejskiej rasy, europejskiego honoru, europejskiej dumy, niezależnie od pochodzenia. Jedynymi Europejczykami, dla których nie ma miejsca w naszych szeregach, są zdrajcy europejskiej kultury reprezentujący chorobę naszej epoki. Europejski Front Wyzwolenia stanowi tymczasową formę narodu europejskiego i będzie istniał do momentu aż ustanowiona zostanie trwała forma Imperium Europejskiego. Wypełniając misję wyzwolenia Europy nie troszczymy się o dokładną datę osiągnięcia tego celu, ponieważ wiemy, że nasze zwycięstwo jest i tak przesądzone. Z każdym dziesięcioleciem, z każdym mijającym rokiem, coraz bardziej umacnia się europejska wola ku pełnej jedności i rozkwitowi, będących przeznaczeniem Europy. Nasza wola jest nieugięta, nasze zdecydowanie silniejsze niż było kiedykolwiek przed nami. Z niezachwianym spokojem przystępujemy do realizacji tego największego celu, któremu poświęcili się europejscy mężczyźni. Przeciw bagnetom i działom sił pozaeuropejskich stawiamy wolę twardszą niż ich stal, wolę, która wyrwie im z rąk broń i władzę. Z pogardą wdepczemy naszych wrogów w błoto. Tysiąclecia europejskiej historii, historii pełnej radości i poświęcenia, heroizmu i szlachetności pchają nas ku naszemu celowi. Do krwi, która płynęła po świętej europejskiej ziemi, dodamy krew naszych wrogów. Będziemy walczyć aż do chwili wyzwolenia Europy spod ich władzy, do chwili, kiedy europejskie sztandary załopoczą nad ziemią Europy od Galway po Kłajpedę, od Przylądka Północnego po Gibraltar. Europo zbudź się!
Z Proklamacji Londyńskiej Europejskiego Frontu Wyzwolenia, oprac. Francis Parker Yockey
Ze wszystkich krajów Starego Świata największe jest Imperium. Składa się na nie spory zlepek księstw, lig, baronii, miast-państw itp. Na północy i wschodzie Imperium jest ograniczone przez niespokojne wody Morza Szponów oraz wysokie szczyty Gór Krańca Świata. Na północnym wschodzie leży kraj zwany Kislevem, gdzie bohaterskie armie powstrzymują hordy Chaosu obozujące na Północnych Pustkowiach. Na południu i na zachodzie naturalne granice tworzą łańcuch Gór Czarnych oraz Góry Szare, podczas gdy Jałowa Kraina na północnym zachodzie rozciąga się wzdłuż jedynego równinnego obszaru pomiędzy Bretanią a Imperium. Wewnątrz tych naturalnych i politycznych granic leżą liczne małe, na wpół autonomiczne państwa. Siedem największych znanych jest jako Prowincje Elektorskie, ponieważ ich władcy tradycyjnie mają prawo głosu w wyborach Imperatora. Są to Księstwo Reikland, Marchia Middenland, Księstwo Ostland, Marchia Talabekland, Hrabstwo Stirland, Hrabstwo Averland, Baronia Sudenland i kraina halflińskiego Zgromadzenia. Oprócz tego istnieją jeszcze trzy wielkie miasta-państwa (Freistadt), których władza obejmuje również wioski i miasta położone w ich bezpośrednim sąsiedztwie. Chodzi tu o Middenheim, Talabheim i Nuln, których władcy – grafowie są również Elektorami. Największym ze wszystkich miast Imperium jest Altdorf – stolica imperialna, gdzie stoi największa świątynia Sigmara Młotodzierżcy, który stworzył Imperium 2500 lat temu.
Po śmierci Imperatora jego następca jest wybierany przez czternastu Imperialnych Elektorów: władców każdego z miast-państw, przez zarządców Prowincji Elektorskich, najwyższego kapłana kultu Ulryka, przywódcę halflińskiego Zgromadzenia oraz przez trzech najwyższych przedstawicieli kultu Sigmara. Imperator jest głową państwa i dowódcą Armii Imperialnej. Sprawuje rządy, wydając edykty. Codzienne zarządzanie Imperium spoczywa na władcach różnych prowincji, przy czym mogą oni być mniej czy bardziej niezależni. Wynika to z wzajemnych stosunków pomiędzy władcą a Imperatorem oraz z przywilejów nadanych prowincjom przez wcześniejsze edykty.
Według R.P.G. Warhammer
Mówi się dzisiaj dość powszechnie, że Europa ma być wspólnym domem Europejczyków. Metafora „wspólnego domu” jest metaforą wolności. Oznacza ona, że nowa europejska wolność ma być podobna do wolności, jaką człowiek ma we własnym domu, gdzie czuje się „sobą u siebie”.
ks. Józef Tischner
Europa żyje dzięki swoim przeciwieństwom, rozkwita dzięki swoim różnicom (…) i stworzyła cywilizację, od której zależy świat, nawet jeśli ją odrzuci.
Albert Camus
Idea Imperium nie jest przywiązana do jakiejkolwiek ideologii. Jej urzeczywistnienie wymaga głębokiego, wolnego od ideologii poznania prawdziwej istoty człowieka i Stworzenia oraz wewnętrznych związków i prawideł państwowo-społecznych.
Nowa Wspólnota Filozofów
Tylko w Europie powstało tak głębokie zróżnicowanie i artykulacja ludzkiej wiedzy i woli wiedzy, jaką przedstawiają pojęcia religii, filozofii, sztuki oraz nauki. W innych kulturach, także w tych wysoko rozwiniętych, nie ma na to żadnego pierwotnego odpowiednika. Cztery wymienione wyżej pojęcia prezentują na wskroś europejski sposób myślenia.
Hans-Georg Gadamer
Nie można więc pojęcia Europy czy europeizmu ograniczać żadnymi barierami geopolitycznymi, już choćby z tego względu, że jest to typ kultury i cywilizacji otwarty, kształtujący się na zasadzie doświadczenia, posłuszny wynikom dociekań naukowych, empiryczny.
Paweł Hertz
Być może Genius Europae, który przez wieki kształtował cywilizację wbrew zakrętom historii, wbrew upadkowi Wiary i kryzysom ekonomicznym, wciąż może się podnieść, twardy jak starożytne drzewa, czerpiąc siłę z kryzysu burżuazyjnego świata, który jest kolosem na glinianych nogach.
Adolfo Morganti
Absolutyzacja zasady narodowej, chorobliwy rozrost państwa i społeczny materializm doprowadziły Europę do zguby, niszcząc to, co w niej jeszcze istniało z chrześcijańskich uczuć. Gdyby jednak Europa miała upaść, to tym samym rozpadłby się zwornik sklepienia w gmachu świata, duch zgasłby. Nie czuję się kompetentny, aby wypowiadać się o szansach powstania europejskiego związku państw i jak powinien on w szczegółach wyglądać. Ograniczę się do deklaracji, że jeśli ten związek nie powstanie, to wszystkie narody są stracone – nie tylko narody kontynentu europejskiego.
Gonzague de Reynold
Europa-Imperium wzoruje się na Świętym Cesarstwie Rzymskim, posiada centralny ośrodek władzy, ucieleśniający zarówno to, co polityczne, jak i to, co duchowe. Do tego Centrum, cały Biały Świat będzie się odnosił i wobec niego się określał. Dzięki istnieniu tego „Pępka Świata” wszystkie części Imperium będą się czuły organiczną całością, a zarazem zachowają szczególną odrębność własnych krain. Wszystko zbiega się w nadrzędnej idei Imperium, która chroni inicjatywę, różnorodność, interakcje, kasty, klasy, charakter, osobowość, hierarchię.
Norman Lovell
Europa to nie pojęcie geograficzne (…), ale ideał, co to służy nieraz za cierń, jaki nie pozwala ludziom spokojnie usiedzieć, za ostrogę, która do galopu ich pobudza i za wyrzut sumienia, że za mało jak dotąd zrobili i winni bardziej się starać.
Zygmunt Bauman
Stworzymy luźną organizację, która rozwinie się we wszystkich krajach kontynentu; będziemy działać we wszystkich warstwach i na wszystkich płaszczyznach społecznych, mając zawsze na celu wykucie wizji Imperium dla przyszłej Europy.
Guillaume Faye
Misja Europy jest jasna: połączyć w jedną całość wszystkie ludy zgodnie z duchem rozmaitości i zgodnie ze współczesnymi warunkami wspólnego życia, a tym samym otworzyć drogę zorganizowanej wolności, której poszukuje świat.
Odezwa do Europejczyków przyjęta na zakończenie Kongresu Europejskiego w Hadze w maju 1948 roku
Musimy zdobyć władzę w Brukseli, a wtedy zrodzi się NOVA Europa, kokon, prekursorka Idei Europy-Imperium. Niezbędne jest zgrupowanie patriotów z każdego kraju członkowskiego Unii Europejskiej. Jedynie taki silny, masywny polityczny blok, przeniknięty Duchową Ideą może przyciągnąć i utrzymać razem (…) cztery spokrewnione sub-rasy: Anglosasów, Teutonów, Słowian i Romanów.
Norman Lovell
Jeżeli narody europejskie, a wśród nich Polacy, nie zrewidują swoich przedpotopowych poglądów i nie zdobędą się na jedynie słuszny i nowoczesny punkt widzenia: EUROPA PRZEDE WSZYSTKIM! – przewidywać należy całkowitą katastrofę.
Juliusz Mieroszewski
W każdym narodzie musiałoby istnieć rzeczywiście mocne centrum, a harmonia i synergia tych centrów winna tworzyć wyższą jedność Europy i nią kierować.
Julius Evola
Europa jeśli chce przeżyć, jest skazana na znalezienie wspólnych narzędzi do uprawiania polityki zagranicznej i obronnej. W przeciwnym wypadku stanie się, nie obrażając nikogo, Gwatemalą.
Umberto Eco
Imperializm jest wynaturzeniem idei Imperium. Imperium opiera się na charyzmie i transcendentnej zasadzie, która je ucieleśnia, natomiast imperializm – na monopolu władzy. W Imperium wiara i wierność łączą rządzących i rządzonych, w imperializmie tym spoiwem są strach i rezygnacja. Podczas gdy tradycyjne imperia cechuje długie trwanie mające swoje źródło w duchowej zasadzie, na jakiej spoczywają, to nowoczesne imperializmy istnieją tylko tak długo, jak długo istnieje materialna siła stanowiąca ich podwalinę. Dlatego ich żywot jest krótkotrwały. Dlatego rozpadł się sowiecki imperializm, i z tego samego powodu rychło rozpadnie się imperializm północnoamerykański.
Marcos Ghios
Poszukujemy Europy. Zawłaszczonej przez burżujów, przez łapówkarzy, przez handlarzy, przez rasistów, przez kolonialistów, przez tzw. Zachód (miejsce, gdzie wszystko umiera), przez Nowy Porządek Światowy, przez Koniec Historii. Pod całym tym gównem śpi Europa, oczekując aż wola tubylców wyciągnie ją do światła w wyniku rewolucji, która musi się zacząć w każdym z nas.
Fernando Marquez
Czy Niemcy powinny być częścią Cesarstwa Europejskiego jako zintegrowane państwo, czy też pojedyncze niemieckie landy powinny wejść do struktury tego cesarstwa jako równoprawne kraje? To drugie rozwiązanie wydaje się nam najlepsze z bardzo istotnych powodów. Tak oto stałyby obok siebie w nowym Cesarstwie Europejskim jako równoprawni partnerzy: Bawaria i Austria, Belgia i Nadrenia, Dolna Saksonia i Holandia itd. Gdyby tak miało być, to i Francja powinna podzielić się na kilka krajów jak Bretania, Alzacja-Lotaryngia, Sabaudia, Francja Północna i Francja Południowa, które weszłyby w skład Cesarstwa Europejskiego jako równoprawne kraje. Gdyby Niemcy miały wejść w skład cesarstwa jako pojedyncze kraje, natomiast Francja jako kraj zintegrowany, to mogłaby się pojawić obawa, że struktura cesarstwa jest odnowieniem polityki Richelieu i Mazzariniego oraz pokoju westfalskiego, zgodnie z którą Niemcy miały zostać rozczłonkowane, a Francja jako zwarta siła miała panować nad Europą! Gdyby jednak oba mocarstwa Niemcy i Francja weszły do nowej struktury pod postacią większej liczby samodzielnych państw, to ów odwieczny spór niemiecko-francuski zostałby ostatecznie zażegnany i znikłaby przewaga Niemiec nad Francją lub odwrotnie. Zarazem stworzyłoby to poszczególnym krajom Niemiec i Francji warunki do rozwoju i pielęgnacji własnej kultury i tradycji.
Robert Ernst
Z czasem więc przepływ rzeczywistej wymiany pomiędzy regionami przez granice narodowe stanie się mocniejszy niż prawne zależności między daną metropolią regionu i stolicą Narodowego Państwa. Żywa europejska tkanka, wytworzona przez faktyczne związki między metropoliami regionów, stanie się solidną realnością, podczas gdy aparat państwowo-narodowy będzie zapadać w biurokratyczną inercję. Wtedy przechylą się szale – nad stolicami przyszłości zaczną przeważać metropolie dnia dzisiejszego i przyszłości. Tym samym fundamentem federalnej Europy będą już nie dawne państwa, ale regiony.
Denis de Rougemont (przeł. Aleksanda Olędzka-Frybesowa)
Blok złożony z Anglosasów, Teotonów, Słowian i Romanów będzie w stanie przetrwać i raz na zawsze przezwyciężyć wewnętrzne podziały tylko wówczas, kiedy brutalnie stłumi wszystkie oznaki odradzających się prowincjonalnych nacjonalizmów. (…) W Imperium Europejskim nie ma miejsca na tendencje separatystyczne. Europa pokawałkowana jest – jak przeszłość dowiodła ponad wszelką wątpliwość – Europą słabą. Powstanie Europy, która jest naprawdę JEDNA, to dziś paląca konieczność. Europa „od morza do morza”, od Dublina do Władywostoku jest JEDYNĄ Europą, która ma szansę przetrwać pośród kataklizmów, czekających świat w przyszłości. Podobnie jak Fryderyk Nietzsche, musimy stać się „dobrymi Europejczykami”, zamiast być dobrymi Niemcami, dobrymi Rosjanami, dobrymi Anglikami etc. Naszą prawdziwą matczyzną jest Europa-Imperium! Musimy wykształcić nową tożsamość! Musimy stworzyć nowego europejskiego człowieka!
Constantin von Hoffmeister
Jak to się stało, że spośród wszystkich cywilizacji świata jedynie Europa nieustannie była wstrząsana i przekształcana przez jakąś energię, która ma swe źródło w duchowym niepokoju i której nie zadowala niezmienne prawo tradycji społecznej rządzącej kulturami Wschodu? Dzieje się tak dlatego, iż ideałem religijnym Europy nie jest oddawanie czci pozaczasowej i niezmiennej doskonałości, lecz duch, który usiłuje się wcielić w ludzkość i przeobrazić świat.
Christopher Dawson
Imperium będzie kielichem Graala zawierającym Sakralną Pulę Genową.
Norman Lovell
Jest jasne, że wszystko, co donosi się do naszych ojczyzn, jest częściowe, ponieważ naród nie jest naszym ultima ratio, lecz „częściową całością”. Nasza wizja wielkiej przestrzeni europejskiej zorganizowanej w postaci Imperium stawia nas „poza nacjonalizmem” (Thierry Maulnier). My, kontynentaliści, natchnieni silnym duchem patriotyzmu cywilizacji jesteśmy dziedzicami średniowiecznego gibelinizmu. Jednakże powrót narodów na scenę historii to zdrowa reakcja na nacisk sił, dążących do ich niwelacji i homogenizacji. Jak pisał Julius Evola, całość jest stabilna dzięki stabilności części, z których się składa. Europejska całość ukonstytuuje się organicznie poprzez rekonstrukcję polityki narodów. (…) Francja i Niemcy jako wysunięta placówka geopolityczna przyszłej Respublica Europaea powołane są do tego, aby ukonstytuować nowe Regnum Francorum. Forma „twardego jądra” jest warunkiem sine qua non Europy jako formy władzy różnej od Europy jako przestrzeni. Musi to być coś innego niż konfederacja, której podstawą jest Traktat Elizejski [zawarty w styczniu 1963 roku]. Pierwsza opcja, czyli francusko-niemiecki dyrektoriat, jest lepsza niż druga, mająca charakter defensywny. Należy pozostawić otwartą kwestię struktury ewentualnego europejskiego dyrektoriatu, opartego na „wzmocnionej współpracy”, gdyż w przeciwnym razie Stany Zjednoczone nie omieszkałyby wykorzystać urazów innych państw kontynentu, które poczułyby się opuszczone i zmarginalizowane. Na przykład przyłączenie Hiszpanii do twardego karolińskiego jądra stanowiłoby wielki przełom geopolityczny. Oś Madryt-Paryż-Berlin byłaby podstawą terytorialnego kontinuum rozciągającego się od Gibraltaru po Morze Bałtyckie. Zespolenie głównych składników romańskich i germańskich Europy stworzyłoby strukturę otwartą na Atlantyk, na Morze Śródziemne i Wschodnią Europę. Szybko poszerzyłaby się o Polskę, która jest już członkiem Trójkąta Weimarskiego (Paryż-Berlin-Warszawa), stając się kręgosłupem Wielkiego Kontynentu. Niezależnie od wszystkich polityczno-strategicznych kombinacji, nie wolno tracić z oczu naszego ostatecznego celu, jakim jest Europa imperialna. Taki twór nie może być zwykłym blokiem władzy zredukowanym do wymiaru materialnego. Każde Imperium chce być przędziwem Boga lub Historii. Współczesne historiozofie są bezsilne i nieużyteczne dla Imperium Europejskiego. Nie może ono powstać bez duchowego odrodzenia.
Louis Sorel
Jeśli Ameryka zrozumie, że jej świętą misją jest ustanowienie na całym globie europejskiej potęgi (a nie abstrakcyjnych i fałszywych wartości, takich jak nigdzie nie istniejąca „uniwersalna” demokracja), wówczas będzie w stanie stanąć na straży żelaznej dominacji sprawowanej przez człowieka europejskiego. (…) Ameryka jest integralną częścią Magna Europa. Dlatego musi powrócić do przyszłego Imperium Europejskiego.
Constantin von Hoffmeister
Po 45 latach nieszczęsnego podziału nasz kontynent zjednoczył się terytorialnie. Kupiecka drętwota Zachodu i marksistowskie zeskorupienie Wschodu (nigdy dosyć podkreślania, że oba działały w porozumieniu) zostały wreszcie zluzowane przez paneuropejską, eurazjatycką dynamikę. Pojawiła się szansa, żeby Europa wystąpiła wreszcie jako blok kontynentalny. Niestety, nie obrano tego kierunku. (Z)wiedziona przez rządy, które w pełni przyswoiły sobie polityczne, gospodarcze i kulturalne praktyki amerykańskiego Zachodu, Eurazja – kształtowana i rzeźbiona przez technokratów i bankierów – znalazła się w niebezpieczeństwie polegającym na tym, że będzie jedynie gospodarczą przestrzenią bez politycznej jedności. (…) Jednak wbrew konkretnym dążeniom, aby zablokować drogę ku jednej, całej Europie, koncepcja paneuropejska nabiera – mimowolnie – coraz wyraźniejszego kształtu. Na murach atlantyckiego bunkra pokazują się rysy, szyldwachowie „Nowego Porządku Światowego” schodzą ze sceny. Przybywa zmiana warty zakorzeniona w ziemi. Tworzą się nowe więzi. Właśnie do rozważenia tych porażek i nadziei, do tego „szczęścia w nieszczęściu”, jakie spotyka nowych obywateli i wojowników naszej wielkokontynentalnej, imperialnej Europy, chciałbym zaprosić czytelnika. Kto bowiem weźmie pod lupę rozmaite plany i projekty, jak też ich rozwój i los, jaki je spotkał, ten zobaczy, że chociaż wiele z nich poniosło fiasko lub świadomie je zniweczono, to jednak tka się delikatna, słaba sieć, która, choć tego nieświadoma, biegnie paralelnie do naszych wysiłków. Nie można nie dostrzegać, że przyczynia się ona do nadejścia politycznej Wielkiej Europy. Jednakże kwestia treści nadal pozostaje nierozstrzygnięta: to kwestia kupieckich wartości, leżących u podłoża rozwijającej się dziś koncepcji zachodnio-amerykańskiej. W tym punkcie konieczne jest nasze działanie. W tej sprawie nie możemy pozostać bezczynni. Musimy wnieść dynamikę, ducha i duszę, krótko mówiąc, musimy na nowo ożywić mit Imperium, zawsze i wszędzie. (…) Trzeba inaczej pomyśleć Europę, nie jako proste zbiorowisko klasycznych państw narodowych, i nawet nie jako Europę ograniczoną do suwerennego obszaru 15 państw członkowskich Unii Europejskiej. (…) Przy końcu drugiego tysiąclecia znów pojawiają się odwieczne linie podziału. Wielkie tektoniczne płyty znowu wprawione zostały w ruch. Przeżywamy powstawanie trzech lub czterech bloków kontynentalnych (USA, Eurazja, Azja, Środkowy Wschód). Tymczasem nasi politycy, ci, którzy podejmują decyzje, zdają się nie brać tego jeszcze pod uwagę, lecz trzepoczą się jak ćmy od jednego kryzysu do drugiego, bez jakiejkolwiek logiki, bez żadnej całościowej koncepcji. (…) Mając do wyboru rynek lub polityczną wolę, Europejczycy na razie wybrali to pierwsze. My zaliczamy się do tych, którzy uważają, że istnieją szlachetniejsze drogi. Przychodzą mi na myśl słowa zapomnianego autora: „Wojownicza raso, synowie bogów i śmiertelnych, bohaterowie, którym hołd składał Homer, jak daleko odeszliście z naszego współczesnego świata! Czyż nie mamy już chodzić do gajów, aby splatać wam korony?”. Jeśli autor ten jeszcze żyje, niechaj wie, że należymy do tych, którzy nigdy nie zdezerterują. Kiedyś ukoronujemy cesarza naszych marzeń o Imperium.
Lucien Favre
Wszelkie problemy, niepewności, ryzyka i szanse teraźniejszości i przyszłości są dzisiaj wspólne wszystkim partiom, prowincjom, krajom, narodom Europy, a to wyznacza ich wspólny los. Nowa świadomość europejska to świadomość wspólnoty losu.
Edgar Morin
Istnieje wyższa jedność tych, którzy wbrew wszystkiemu toczą w różnych zakątkach świata tę samą walkę, organizują tę samą rewoltę i są nosicielami tej samej nienaruszalnej Tradycji. Te siły zdają się być rozproszone po świecie i osamotnione, a jednak są ze sobą nierozerwalnie związane wspólną misją polegającą na tym, aby strzec absolutnego ideału Imperium i pracować na rzecz jego powrotu.
Julius Evola
W świecie, w którym życie miało jeszcze znaczenie, europejska Ojczyzna była najcenniejszym klejnotem. Dziś jest zmęczona i okaleczona, przygnieciona ciężarem cywilizacji śmierci. (…) Jej piękno i szlachetność zwiędły, jej zwolennicy poddali się i przeszli do obozu wroga. My, jakkolwiek miana tego niegodni, jesteśmy jej ostatnimi lojalnymi synami. Ośmielamy się trzymać wysoko sztandar Tradycji i Ładu. Nasze zadanie jest większe niźli to, które przypadło naszym walecznym praojcom, walczącym z mongolskimi hordami u bram Wiednia w obronie Europy. Zwycięzcami okazali się nie ci, na których zwrócone były oczy wszystkich, ale niemal nieznany, błogosławionej pamięci, Jan III Sobieski. Dzisiaj nasze zadanie jest trudniejsze, ponieważ wróg nie przybywa z zewnątrz, lecz jest wrogiem wewnętrznym; wygląda jak my i mówi jak my, ale w sercu nosi niewypowiedzianą nienawiść. Ponowne rozpalenie Ducha, który zadziwił Europę, może nastąpić tylko poprzez walkę i poświęcenie. (…) Trzeba poświęcić serce, myśl i duszę, aby wzmocnić rewolucyjny front walki, głoszący wierność europejskiej Ojczyźnie. Gdy mrok narasta, jedynym światłem, jakie może nas poprowadzić, jest głęboko zakorzenione w naszych sercach światło Prawdy i Życia. Każdy z poszukujących doskonałości musi je ubogacić, aby jaśniej oświetlało naszą drogę. Nasze gorejące dusze muszą być jak milion latarni morskich wokół naszej umęczonej Matki – Europy.
Derek Holland
Wszędzie tam, gdzie imię Cezara, Gajusa, Trajana i Wergiliusza, wszędzie tam, gdzie imię Mojżesza i św. Pawła, wszędzie tam, gdzie imię Arystotelesa, Platona i Euklidesa miały swoje znaczenie i były otoczone czcią i szacunkiem – tam jest Europa.
Paul Valéry
Kultura europejska jest niezmiernie pluralistyczna. Dynamika tej kultury, jej żywotność, polega na obecności stałych napięć – które na ogół są źródłem energii, czasem jednak wiodą do niszczącej eksplozji.
Henryk Woźniakowski
Europejski patriotyzm powinien być uzupełnieniem i zwieńczeniem narodowych patriotyzmów. Określenie „Europa Ojczyzn” nie jest frazesem, lecz rzeczywistością.
Otto von Habsburg
Czy jednak Otto von Habsburg będzie mógł kiedyś jako cesarz Cesarstwa Europejskiego ofiarować europejskiemu obszarowi kulturowemu odziedziczone zdolności i formującą siłę ducha Habsburgów? Nie zależy to tylko od niego, lecz przede wszystkim od tego, czy świat europejskiej kultury będzie potrafił go przyjąć, czy w Europie zatriumfuje idea cesarska, czy raczej koncepcja państwa narodowego; a dalej, czy w zjednoczonej Europie odniesie zwycięstwo zasada hierarchicznego autorytetu, czy raczej nieludzka, niwelująca wszystko i wszystko profanująca idea równości. Jeżeli by jednak Otto pewnego dnia nałożył zachodnioeuropejską koronę cesarską, to wówczas – nawiązując do starej tradycji cesarstwa – jako cesarz Otto V.
Robert Ernst
Czy Europa stanie się tym, czym jest w rzeczywistości, czyli małym przylądkiem kontynentu azjatyckiego? Czy też Europa pozostanie tym, czym się wydaje: bezcenną częścią ziemskiego globu, perłą naszej planety, mózgiem ogromnego ciała?
Paul Valéry
Nie ostateczne urzeczywistnienie idei, nie jej ostateczne zwycięstwo są dowodami jej słuszności. Wiedza, wewnętrzna pewność wystarczą; wiedza o tym, że jedynie w ładzie Imperium narody europejskie mogą swobodnie rozwijać swą istotę. Musimy stale powtarzać, że Imperium nie może być sprawą jednego narodu. Nigdy tak nie było. Musi ono zawsze być sprawą wszystkich szczepów wyrosłych w europejskiej przestrzeni, niezależnie od tego, jak późno niektóre z nich zrozumieją, że tylko w Imperium mogą się spełnić, i niezależnie od tego, jakie nazwy mu nadają i jakie wyobrażenia mogą o nim mieć. Najlepsi ze wszystkich tych szczepów wiedzieli to zawsze i poświęcali się dlań aż po nasze czasy. Nie ma żadnego innego celu. Kiedy mówimy Europa, myślimy Imperium. Kiedy mówimy Zachód, myślimy Imperium. Kiedy mówimy ojczyzna, mamy na myśli Imperium, a mianowicie wielką, twórczą jedność, żywotny organizm złożony z romańskich, germańskich i słowiańskich szczepów, kierowany przez wybitne jednostki, które – w poczuciu odpowiedzialności za Imperium – są reprezentantami tej liczącej tysiąclecia idei, żyją nieprzerwanym, wzajemnym zapładnianiem, starają się zachować bujną różnorodność ich pierwotnego jestestwa, stoją na straży odwiecznej przestrzeni wszystkich indoeuropejskich ludów przed tym, co dla nich wszystkich jest ze swej natury obce. Imperium jest jednak czymś więcej niż tylko jedynym sensownym porządkiem europejskiej przestrzeni. Jest ono jako postulat i jako zadanie, uznanym ładem ludzkiego współżycia. Imperium jest wiarą i tęsknotą za ostatecznym ładem wszechświata. Pozostające w mocy wielkie ideały Europy: autorytet, sprawiedliwość, odpowiedzialność, afirmacja losu, honor i miłość wyrosły wszystkie na glebie wiary w ten ład i na tym pragnieniu ładu, określając i kształtując całe osobiste życie każdego z nas. Nieśmiertelne europejskie dzieła w muzyce, poezji, architekturze, rzeźbie i malarstwie, ten niesłychany skarbiec form, w których manifestuje się duch, jest wymownym i poruszającym świadectwem woli ładu. Odbija się w nich Imperium w całej swojej wspaniałości i niezastępowalności, owo, jak się je często określa, Wewnętrzne Imperium. Przede wszystkim muzyka i malarstwo, w każdej epoce zachowujące poczucie europejskiej wspólnoty i jedności. Imperium było dla nich nieświadomą, najgłębszą podwaliną wszystkich, tak różnorodnych form. To samo można powiedzieć o poezji aż do czasu sprzed półtora wieku. Siła europejskiej poezji była do tego czasu większa niż trudności, jakie dla wzajemnego porozumienia stwarzała różnorodność języków. Wielkie, nadające ton całym epokom, style naszego całego życia kulturalnego, które z architektury (a później z malarstwa) można przenieść na wszystkie pozostałe rodzaje sztuki, rozkrzewiają się poprzez wszystkie narodowe przestrzenie europejskie, ale żaden z nich nie zyskał istotnego znaczenia poza Imperium, z którego wspólnych duchowych korzeni wyrastają.
Ufność w ostateczny, sensowny ład kosmosu i wola, aby mu służyć jest metafizyczną rzeczywistością Imperium. Tutaj jest ono niezniszczalne i stąd ciągle i ciągle na nowo wyruszać się będzie ku jego urzeczywistnieniu także w naszych ziemskich przestrzeniach, wyruszać tak długo, jak długo oddychać będzie ostatni z nas. I choćby nasza europejska ojczyzna zamieniona w przyczółek zachodniego, demokratycznego kolektywizmu obróciła się w ruinę, choćby wbudowana została w końcu jako dobrze obrobiony kamień w totalny kolektyw planetarnego reżimu, choćby europejska przestrzeń została zniszczona, rządzić można nią tylko poprzez Imperium, nigdy przeciw Imperium, czyli przeciw nam! Nie można wydrzeć Imperium z naszych serc, nawet najmniejszy, najmniej znaczący z nas nosi je, być może nieświadomie, w sobie. Dlatego wrogowie Imperium, ci, którzy chcą narody europejskie skolektywizować, zuniformizować, zniwelować, a w końcu zlikwidować, zdobędą jedynie pustynię, pustynię milionów grobów, ale nie stworzą żadnego nowego ładu. Gdyż ta przestrzeń, ta kolebka naszego człowieczeństwa, zawsze łaknąć będzie ładu, łaknąć będzie Imperium! To jemu oddajemy nasze uczucia, myśli i czyny. Wierzymy w Imperium, ponieważ wierzymy w ostateczny, jedynie sensowny ład ziemskiej przestrzeni, w ostateczny, sensowny ład świata i tego wszystkiego, co dzieje się we wszechświecie. Korona Imperium leży dziś w pyle ulicy – kto ją podniesie i wywalczy, ten ją będzie nosić. Gdzieś z ciemności słychać jego kroki. Czekamy na niego, walcząc.
„Vorderste Front. Zeitschrift für politische Theorie & Strategie”, nr 5
Kto wierzy w Boga działającego we wszystkich rzeczach, ten musi w boskim działaniu współuczestniczyć, to znaczy przynależeć do Imperium. Imperium jest jednością dusz posiadających pełnię wiary i pełnię czynu.
Friedrich Hielscher
Tylko dzięki pokorze i empatii, których uczymy się poprzez dialog, zmienia się nasze spojrzenie na historię i własną tożsamość, dzieje się z nimi coś podobnego jak z obrazkiem holograficznym, kiedy z jednowymiarowego staje się plastyczny, nabiera perspektywy i głębi. Tak, owa nagle odkryta głębia to właśnie Europa.
Ksiądz Tomáš Halík
Nie Europa handlowców, bankierów i biurokratów, lecz Europa-Imperium, Imperium wielkiej planetarnej polityki. (…) Organiczne Państwo oparte na Związku Mężczyzn. Przywództwo ponad narodem. Autorytet Imperium. Szczyt, Dusza, Idea wiecznych wartości chroniona przez Elitę – Związek Mężczyzn. Boska Tajemnica Wyższej Dominacji. (…) To, co chcemy osiągnąć, to Imperium kierowane przez „Elitę”. Elitę poza parlamentami, partiami, politykami, sprostytuowanymi politycznymi kapłanami. Nowa Arystokracja Ducha – arystokracja, do której należy się tylko dzięki merytorycznym przymiotom. Elita licząca ćwierć miliona ludzi, rozsiana po Imperium, reprezentanci wyższej kultury: Zakon Mężczyzn taki, jakimi były zakony Templariuszy i Rycerzy Teutońskich. Oni będą strażnikami Imperium. Ich jedyną troską będzie Duchowość, Rasa i Wielka Polityka. Elita wykuje nową Naukę o Duchu. My, Elita, z naszą ideą Europy-Imperium. To jest nasze marzenie, nasz cel. To jest idea Europy-Imperium, narodzona na Malcie. Owładnie ona wyobraźnią wszystkich Europidów i przyniesie jedność, która jest imperatywem dla przetrwania mniejszości biologicznych arystokratów. My z Europy-Imperium możemy być wehikułem tego planu działania. (…) Imperium dla Europidów – i nikogo więcej! Imperium ze stale ekspandującymi granicami, wewnątrz których nie ma miejsca na parodię demokracji. Imperium ze swej natury bowiem ekspanduje lub umiera. Napędzane jest żelazną wolą Elity i ambicją władzy – nad samym sobą, nad wrogami i nad przeciwnościami losu. Jedynym rozwiązaniem dla starego kontynentu jest tryumf idei Imperium.
Norman Lovell
Europa jest ziemią, na której ludzie znajdują się w stałej walce z samymi sobą. Europa jest miejscem, w którym żaden pewnik nie jest zaakceptowany jako prawda, o ile nie jest stale odkrywana. Inne kontynenty szczycą się swoją wydajnością, ale atmosfera Europy jest tym, co czyni życie niebezpiecznym, pełnym przygód, wspaniałym i tragicznym, ale dlatego właśnie wartym życia.
Hendrik Brugmans
Stopniowo uformuje się nowy duch Imperium. (…) Kiedy się objawi, obejmie to, co nieprzemijalne w pogańskich i chrześcijańskich tysiącleciach Europy jako dziedzictwo przeszłości, a równocześnie przedrze się ku nowemu bezpośredniemu doświadczeniu tego, co boskie w człowieku i w kosmosie. Ciemny wiek zbliża się do końca, znowu pojawią się bogowie jak przewidywał Gottfried Benn. (…) Wraz z nowym Imperium wkroczymy w Erę Graala.
Bernhard Schaub
Europa istnieje wszak o tyle tylko, o ile jest przygodą.
Zygmunt Bauman
Europa wikła się coraz głębiej w splotach bezdusznych mocy, rozsuwają się spoiny kultury, coraz bardziej stając się pozbawioną więzi, pozbawioną wartościowań cywilizacją. Za naszych dni dopełnia się rozpad oderwanego bezsilnego ducha i pozbawiony hamulców materializm; ta podwójna trucizna coraz bardziej pożera jedyną moc kulturotwórczą – duszę. Klasyka i romantyzm były arystokratyczną reakcją na schamienie i bezduszność Europy, ale zbyt ograniczoną do obszarów sztuki i ducha i do wielkich jednostek, aby mogła odwrócić główny bieg spraw. Do tego potrzebne było załamanie, które nawet największym ślepcom otworzyłoby oczy na pełnię rozpadu Europy. Tak jak podczas wojny trzydziestoletniej ujawnił się we wzajemnej masakrze jej części już od dawna przygotowywany upadek „Świętego Imperium”, tak wojna światowa objawiła koniec Europy indywidualizmu, imperializmu i państw narodowych, która wyrosła z Oświecenia, z władzy Rozumu i Rewolucji 1789 roku. Nowa Europa powstać może, gdy ze spopielonych pogorzelisk wojny światowej podniesie się odmłodzona, prastara przysypana dusza, ponownie rozpościerając skrzydła ku wieczności.
Edgar J. Jung (przeł. Wojciech Kunicki)
Granice ducha europejskiego pozostaną płynne: określą je ci, którzy się z nim identyfikują.
Jean-Marie Domenach
„Europejczyk” to nie pojęcie geograficzne, ale kosmologiczne.
Hans Blüher
Można by zatem zdefiniować Europę jako tę część naszej planety, w której człowiek nieustannie wątpi, szuka samopotwierdzenia i chce tak zmieniać świat, żeby jego życie nabrało sensu.
Denis de Rougemont
Nasze Imperium nie ma nic wspólnego z imperium Napoleona, z imperium Hitlera, z imperium sowieckim, z kolonialnymi imperiami Brytyjczyków czy nowoczesnymi imperializmami gospodarczo-militarnymi. Nasze Imperium możemy zdefiniować jako „ponadnarodowy organizm tego rodzaju, że masa nie działa tu destruktywnie niwelując jego narodowe i kulturowe odmienności” (Julius Evola). Imperium reprezentuje określone, podległe zmianom terytorium, ale przede wszystkim duchową, uniwersalną, transcendentalną zasadę. To ten duchowy autorytet sprawia, że w Imperium zachowane i zharmonizowane zostają kulturalne różnice. (…) Obecnie nie może zaistnieć żadna forma europejskiej jedności. System polityczny Europy jest przegniły od środka. Każda próba konsolidacji niesie ze sobą ryzyko przedłużenia mu życia. Walka przyjęła tymczasem globalny wymiar. To nie zabrania nam, rzecz jasna, żywić nadziei, że pewnego dnia wybije w Europie godzina Imperium.
Arnaud Guyot-Jeannin
Świat potrzebuje głosu Europy, zharmonizowanego i czystego w ramach jej swoistego pluralizmu.
Fernando Savater
Matko miłosna, tym się ratuję
I myślę, że ciebie ocalam też,
Europo, requiem najbliższych mi zgonów,
Ojczyzno wieczornych akordeonów,
Ulicznych tańców paryskich,
Rozet gotyckich
I bożych wież.
Kazimierz Wierzyński
Imperialny kapitalizm stanowiący przeciwieństwo kapitalizmu międzynarodowego jest najlepszym gospodarczym systemem dla przyszłego Imperium. (…) Powinno być ono ściśle chronione przed zewnętrznymi zagrożeniami, natomiast wewnątrz Imperium winna panować pełna wolność jednostki (legalizacja narkotyków, pełna wolność słowa etc.). Innymi słowy: nieważne, co kto robi w sferze prywatnej, byleby tylko w sferze publicznej był obywatelem lojalnym wobec Imperium. W przyszłym Imperium sfera publiczna i sfera życia politycznego będą ściśle od siebie oddzielone. (…) Jeśli ktoś zechce skorzystać z usług prostytutki albo walnąć sobie działkę heroiny, to mu wolno. Nie potrzebujemy w Imperium moralizujących luminarzy. Imperium nie będzie państwem-niańką, zaludnionym przez osobniki sfrustrowane i fanatycznych purytanów.
Constantin von Hoffmeister
A na czym polegała twórczość i cała żywotność Europy, jeśli nie na koordynacji i harmonizowaniu coraz to nowych regionów ze starymi tradycjami?
Stanisław Vincenz
Zjednoczona Europa kultur jako Imperium jest nam czymś znacznie milszym niż zjednoczona Europa koncernów, w której narody tracą swoistość. Dla nas idea Imperium stoi ponad wszystkim. Nasza tajemna Europa jest bardziej rzeczywista, bardziej autentyczna i duchowo bogatsza niż Europa na powierzchni – zaaplikowana administracyjnie. Przeciwko temu stawiam chętnie Twierdzę Europę, jeśli o mnie chodzi, z Wałem Atlantyckim w kierunku zachodnim. Taka Europa jako Imperium byłaby rajem na ziemi. (…) Nowa arystokracja, której szukacie, pisał Stefan George, „nie pochodzi z herbu i korony: bez pnia rosną w gęstwie rzadkie pędy własnej rangi, i rozpoznacie współbraci po prawdziwym żarze oczu”. (…) Kontynent, jaki odkryłem to tajemne Imperium Europæum, które bierze początek w sercu. Dla Imperium chętnie pozwolę, aby żagle porwały się na strzępy. Wiem, że choć statek się rozbije, fale wyrzucą mnie na ojczysty brzeg. (…) Żyjemy w momencie zwrotu, w czasie przełomu, w Ciemnej Epoce, w ciemności, o której mówią proroctwa. Zło tej epoki jest przejściowe, a zarazem konieczne. Wszystko charłacze, wszystko rozpada się w proch. Jest rzeczą bezsensowną użalanie się na zło tej epoki. My, zbyt wcześnie urodzeni, możemy je nazwać, świadczyć o nim, cierpieć z jego powodu, ale musimy je przecierpieć. Nawet nieład należy do wyższego ładu. Błoto, w którym toniemy, gigantyczne zakłamanie medialnego, powierzchniowego świata, odwrócenie, profanowanie, zwaśnienie i degeneracja wszystkiego co istnieje – trzeba być twardym, aby na to wszystko patrzeć, jednak musimy przez to przejść. „Ostatni człowiek” Nietzschego prowadzi ostatni korowód, to wszystko musi paść z wyczerpania, dotańczyć do końca, człowiek nie powinien zbyt długo tego dotykać. To nie jest nasz czas! Nie ma sensu walczyć przeciwko temu, co uzasadnione na wyższej płaszczyźnie. Tę chorobę trzeba pozostawić samej sobie. Duch świata już ją osądził. My nie musimy niczego negować, wystarczy, że afirmujemy to, co przyjdzie po chorobie: czas uzdrowienia, powrót do ładu. Potrafię jedynie pogrążać się w marzeniach o Imperium: „Przyjdzie Twoje Imperium”. (…) Wierzę w powrót cesarskiego pryncypu. (…) Imperium ma pierwszeństwo przed wszystkim, Imperium ma rację. (…) Nie gramy naszej muzyki dla osobistej satysfakcji. Muzyka Von Thronstahl jest walką o prawdziwą ideę Europy, o Imperium Europæum, które nie ma nic wspólnego ze współczesną Europą zamienianą w melting- i mixing pot. (…) Towarzysze! Pozostało jeszcze trochę łopat – zbudujmy naszą własną Europę! (…) Nikt nie może powstrzymać tego, co Bóg powołał do życia. Straciłem wiele, ale nigdy nie zaprzedałem duszy wielkim kapłanom mamony. (…) Starożytna chrześcijańska wiara wespół z jej pogańskimi korzeniami – razem, a nie przeciw sobie – mogą stworzyć nową Europę, a wraz z nią Imperium, które przywołujemy.
Josef Maria Klumb
Uniwersalizm prawdziwy ma korzenie w glebie, czerpie swe soki z regionalizmu, i to jest myśl przewodnia Europy.
Stanisław Vincenz
Taka jest Europa. Kraina jakości, a nie ilości, bogata w odcienie i napięcia, gdzie ludzie nabywają wyrazistych konturów nie tylko jako jednostki, ale również jako narody.
Salvador de Madariaga
Dzisiaj, w epoce zaniku wiążących norm i tradycji, gibeliński rycerz skazany jest na los samotnego bojownika. Nie posiada żadnego zewnętrznego dowódcy. To odróżnia go od wojowników przeszłości. Mimo to, tak jak oni, wie, co to honor i wierność, będące dlań najwyższym nakazem. Jego honorem jest umiłowanie prawdy, jego wierność wiernością wobec obowiązków, które sam na siebie nakłada. Gibelin w akcie wolnego wyboru oddaje się na służbę europejskiej rekonkwisty, na służbę idei Imperium, wspólnoty narodowej i tradycji. Musi podjąć taką służbę, gdyż w przeciwnym razie z samotnego wojownika rychło zrobi się asocjalny dziwak. Podejmuje ją z wewnętrznego przekonania, na mocy własnej decyzji. Sprawa, o którą walczy, musi harmonizować z nim samym, z jego zasadniczym stosunkiem do życia, z przyrodzonymi mu liniami losu.
Bernhard Schaub
Na pewnej ludzkiej równowadze pomiędzy zbiorowym ładem i osobistą wolnością, pomiędzy trwaniem i odnową, pomiędzy kojącym brzemieniem tradycji i bezwarunkowym, rewolucyjnym impetem, na pewnej określonej świadomości pozostawania sobą w stałej zmianie – na tym polega ostatnia tajemnica, której w świecie strzeże Europa.
Denis de Rougemont
Uniwersalizm idei Imperium nie jest w swoim rdzeniu niczym innym jak ideą sprawiedliwego ładu, sprawiedliwości. Ale idea Imperium jako imperium sprawiedliwości nie zakłada, że sprawiedliwość osiąga się poprzez ujednolicenie. Jej uniwersalizm opiera się na założeniu, że jedno Imperium obejmuje konkretną różnorodność ludzkich porządków, mającą swoje źródło w szczepowych – w ostatecznej instancji utrwalonych historycznie – różnicach. Sprawiedliwość Imperium nie narusza różnorodności i włącza ją w całościowy ład. (…) Składnikiem idei Imperium jest idea samoutwierdzającej się jedności, która szanuje różnorodność ludów, państw, narodów oraz – jeśli ktoś tak chce – systemów społecznych. Przed wszystkim jednak zawiera w sobie ideę głębokiego pokoju fundującego wspólnotę: opartego nie na iluzjach o pokoju światowym i jednej ludzkości, lecz na konkretnej terytorialności wielkiej przestrzeni.
Bernard Willms
Także pluralizm etniczny nadal pozostaje pluralizmem, to znaczy chaotycznym współistnieniem narodów, któremu brakuje jedności na „wyższej” płaszczyźnie. (…) Prawdziwy ład oznacza natomiast, że panuje jedność w wielości i różne rzeczy dzięki integrującej sile jednoczącej zasady są zespolone w „wyższą” całość, która – jak się często podkreśla – jest czymś więcej niż sumą swoich części. Lokujący się „poza lewicą i prawicą”, nacjonaliści, zwolennicy etnopluralizmu, zatrzymują się w swoich dążeniach – wyrastających z tęsknoty za ładem – w pół drogi, gdyż nie podejmują ryzyka wykonania decydującego skoku poza nacjonalistyczne opłotki, to znaczy nie opowiadają się za logicznym, ostatecznym celem ofensywnej i agresywnej woli ładu i formowania świata, mianowicie za uniwersalnym, ponadnarodowym IMPERIUM.
Marcus Bauer
Obraz ojczyzny jako matki, jako ziemi, której dziećmi wszyscy jesteśmy i wobec której, jako rodzeństwo, wszyscy stajemy równi, wskazuje wyraźnie na ów fizyczny, kobieco-matczyny porządek, od którego odrywali się „mężowie”, aby tworzyć męski i świetlisty ład państwa, podczas gdy porządek kobieco-matczyny sam w sobie ma charakter prepolityczny. Jest rzeczą uderzającą, że ojczyzna i naród są w alegoriach przedstawiane jako postacie kobiece, także u tych narodów, których kraje są rodzaju nijakiego lub męskiego. Świętość i nietykalność „nacji” i „narodu” nie są niczym innym jak przeniesieniem na nie cech przypisywanych Wielkiej Matce w starych, plebejskich ginekokracjach, a więc w społeczeństwach, w których nieznana była męska i polityczna zasada Imperium.
Julius Evola
Europa jest przestrzenią twórczej współpracy człowieka ze światłem emanującym z niewidzialnej rzeczywistości; wszystko, co w tym świetle człowiek widzi i czego dotyka rękami, przemienia się w piękne dzieło sztuki, a największym dziełem jest on sam.
Stanisław Grygiel
Tym, co nas fascynuje, gdy myślimy o Europie jako o homogenicznym podmiocie politycznym, jest właśnie ten absolutny brak „naturalnych” podstaw, na których można by nadbudować jakąś narodową świadomość. Europa może być tylko jednością „kultury”. (…) aby poczuć się Europejczykami, musimy rozpoznać i próbować wyraźnie wyartykułować powody, dla których, zwłaszcza ostatnio, zdajemy sobie sprawę, że bycie Europejczykiem jest czymś szczególnym.
Gianni Vattimo
Ci spośród Europejczyków starszego pokolenia, których serca pozostały młode, odnajdą siłę, by rozerwać ciasnotę etnicznych ideałów przy pomocy europejskiego patriotyzmu o szerokim oddechu, patriotyzmu wolności, braterstwa i rycerskości.
Richard Coudenhove-Kalergi
Nieunikniona będzie konkurencyjna i selekcyjna walka pomiędzy najróżniejszymi, możliwymi do wyobrażenia, koncepcjami imperialnymi i pomiędzy reprezentującymi je narodami. Ta walka toczyć się będzie o władzę i o pozycję w obrębie imperium, które wyłoni się z tych zmagań i konwulsji, i o miejsce w hierarchiczno-patriarchalnym ładzie narodów. Narody stanowić będą rozmaite organy jednego ciała, jednego imperialnego organizmu, w którym, zgodnie z naturą rzeczy, jedne z nich przejmą funkcje centrum, inne – peryferii.
Marcus Bauer
Dlaczego Europa (…) nie miałaby podjąć kolejnego wyzwania, jakim jest obrona ładu kosmopolitycznego, opartego na prawie międzynarodowym, przed konkurencyjnymi projektami oraz dalsze doskonalenie takiego ładu?
Jürgen Habermas, Jacques Derrida
Lecz wbrew wszystkiemu trwają nasze Imperia
Marzenia senne w łonie nocy,
Aż wiecznie nowa, wiecznie ta sama
Jutrzenka zbudzi się wśród szarości świtu
Dawno zagubiony, lecz nieutracony,
Promieniuje koronny klejnot w ciemnym wszechświecie
Nasza gwiazda, pradawna i nienarodzona,
Zwycięska ponad popiół i zwaliska ruin
Rolf Schilling
W Imperium było tak bezpiecznie, że dziewczyna lat piętnastu, niewinna i niezwykłej urody, mogła spokojnie przejść je z jednego końca w drugi, po nocy, sama, z tacą pełną złotych monet na głowie.
Jean d`Ormesson (przeł. Eligia Bąkowska)
Idea Imperium wymyka się precyzyjnej, ostatecznej definicji. Wiąże się to z faktem, że idea Imperium była i jest naznaczona naszymi subiektywnymi życzeniami i marzeniami odnoszącymi się do ładu, który należy dopiero odbudować. (…) Idea Imperium musi być stale zdolna do odnowy, musi podlegać transformacji w zależności od zmieniających warunków, ale jednak zgodnej z jej najgłębszą istotą. Jak wszystko, co trwałe, wymaga przeto elastyczności, co uniemożliwia jej ścisłe zdefiniowanie. Również sama esencja idei Imperium opiera się ostatecznemu zdefiniowaniu i określeniu, ponieważ jest odniesieniem do całości. (…) Treść idei Imperium nie może być nigdy ostatecznie, prawdziwie rozpoznana. Idea ta wymaga raczej otwarcia ku prawdzie, gdyż w ostatecznym rozrachunku to, co całościowe i prawdziwe, nie może zostać w pełni rozpoznane. Treść idei Imperium o tyle, o ile może ulec konkretyzacji, to ciągłość, polityczna różnorodność i pokój. (…) Uniwersalizm idei Imperium nie stoi w żadnej sprzeczności z polityczną różnorodnością. Przeciwnie, uniwersalizm i różnorodność warunkują się wzajemnie. Istnienie narodów jako podmiotów politycznych nie jest zaprzeczeniem idei Imperium. Właśnie zachowanie narodów w ich historycznej, organicznej tożsamości stanowi ważny składnik istoty idei Imperium. Pryncypialna negacja egzystencji narodów zawarta w kosmopolitycznym indywidualizmie jest głęboko sprzeczna z ideą Imperium. Uniwersalizmu tej idei nie wolno utożsamiać z rozległą terytorialną ekspansją władzy państwowej, tak jak ma to miejsce w przypadku zachodniego nacjonalimperializmu. Jest to raczej idea uniwersalnego ładu, wychodząca od absolutnej konieczności „ustanowienia ładu jako takiego”. W idei Imperium mogą mieć swój udział wszystkie narody. W tym sensie opiera się na promieniowaniu, które, mając swe źródło w określonym terytorium poddanym bezpośredniej władzy, pozostawia narodom – w zależności od ich geograficznego oddalenia – otwartą formę i stopień przyporządkowania Imperium. Dzięki temu możliwa jest pokojowo-porządkująca penetracja świata. Tego typu wyobrażenie ładu nie ma nic, ale to nic wspólnego z monistycznie zabarwioną ideą „Jednego Świata”. (…)
Świętość i godność idei Imperium wynikają z absolutnej konieczności ładu. Żadnej dodatkowej teologii Imperium nie potrzebuje. (…) Sensem absolutnej konieczności ładu jest pokój. Ponieważ jednak pokój nie jest owocem nadętych pacyfistycznych wyobrażeń, lecz wynikiem cierpliwego politycznego działania, to do jądra idei Imperium należy przede wszystkim pokój, który dopiero należy ustanowić. Ten pokój zawarty w idei Imperium ma swoje źródło w odpowiedzialności, podczas gdy pacyfizm jest raczej skutkiem braku odpowiedzialności, stąd powtarzające się stale sytuacje, kiedy to pacyfistyczni politycy po objęciu odpowiedzialnych stanowisk państwowych szybko rezygnują z pacyfizmu dostrzegając jego anachronizm. (…) Totalitaryzm, którego zasadnicza cecha to roszczenie sobie przez część prawa do reprezentowania całości, jest nie do pogodzenia z ideą Imperium i stoi w sprzeczności także z jej konkretną treścią (ciągłość, polityczna różnorodność, pokój). (…) Totalitarna, wroga idei Imperium koncepcja „Jednego Świata”, znajduje się dziś bez wątpienia w zenicie swojej potęgi. W ramach globalizacji dokonuje się finalnych posunięć. Wraz z największą ekspansją ideologii mondializmu, czyli daleko idącym monistycznym zglajchszaltowaniem i zdominowaniem świata, koncepcja ta dotarła już do miejsca, gdzie przedstawione jej zostaną rachunki do zapłacenia. Rośnie tęsknota za kosmicznie uporządkowanym i ustrukturowanym światem, zwłaszcza że ponura koncepcja „Jednego Świata” urzeczywistniona już w wielu dziedzinach wpędza ludzi w duchową nędzę. Idea Imperium stwarza możliwość powstrzymania i naprawienia tych spustoszeń. Wyznawcy idei Imperium, których jest dziś z pewnością niewielu i ponadto są rozproszeni jak jüngerowscy leśni wędrowcy, mają powody do konkretnej nadziei. „Idea Imperium” to punkt zborny „leśnych wędrowców”.
Johannes Pauli
Imperium nie jest centralistyczną, wielką machiną państwową, podobną do przegrzanego mechanizmu, który stale musi zwiększać pęd, aby nie wybuchnąć. Imperium jest silne i we wszystkich swych członach żywotne i czynne, ale jako całość – spokojne. Jego najszlachetniejsze zadanie polega na tym, aby strzec prawa i pokoju, a ograniczać ekscesy władzy i pieniądza.
Ricarda Huch
Imperium to nie subiektywne marzenie, nie ucieczka w iluzję, ale pradawna polityczna rzeczywistość o metafizycznej naturze, której nie pozostaliśmy wierni.
Wilhelm Stapel
Istnieje tylko Jedno Imperium, tak samo jak istnieje Jeden Kościół. Wszystko inne, co rości sobie prawo do tej nazwy, jest państwem, wspólnotą lub sektą. Istnieje tylko TO Imperium.
Arthur Moeller van den Bruck
Krew będzie płynąć w Europie dopóty, dopóki narody nie uzmysłowią sobie swego straszliwego obłędu, który pędzi je bez opamiętania. Dopóki tknięte świętą muzyką i ukojone nie przystąpią w barwnym aliażu do dawnych ołtarzy i nie podejmą dzieła pokoju.
Novalis
Imperium jest jednością Państwa i Kościoła.
Reinhold Oberlercher
Europejskie jest: wyrażenie się wszystkich sił, w pomniku, obrazie i słowie, instytucji i partii, aż po jednostkę – przeżywanie tego, co duchowe na wszystkie strony i we wszystkich kierunkach – dążenie ducha, aby o wszystkim, co w nim jest, pozostawić wiadomość, nie poddawać się bezgłośnie światowym monarchiom i teokracjom tak jak to dzieje się na Wschodzie.
Jacob Burckhardt
Głowa Imperium jest Ojcem Świętym i dlatego uosabia także Państwo-Ojca. Nadzór Głowy Imperium jako powiernika suwerenności ludu nad Kościołem i Państwem nie jest tylko nadzorem formalnoprawnym, ani wyłącznie dyscyplinarnym, ale także merytorycznym. Dogmaty i twierdzenia doktrynalne wszystkich zrzeszeń światopoglądowych społeczeństwa obywatelskiego i wszystkich tradycyjnych kościołów winny zostać przeformułowane tak, aby pozostawały w zgodności z ładem Imperium.
Reinhold Oberlercher
Europa jest w każdym człowieku. W każdym Europejczyku jest granica sumienia i granica cywilizacji.
Kazimierz Brakoniecki
Imperium jest z tego świata i nie jest z tego świata. Imperium jest oglądem Boga i porządkuje swoje sprawy zgodnie z naturą kosmosu. (…) Przeznaczeniem Imperium na tym świecie jest powstrzymanie Złego. (…) W pojęciu Imperium sekularyzacja nie zdołała się przebić. Imperium zawsze było kategorią polityczno-teologiczną. W Imperium zaświaty i doczesność przylegają jeszcze do siebie.
Reinhold Oberlercher
Państwo winno poruszać się ku Bogu i w Nim znaleźć swój cel. Takie jest eschatologiczne ukierunkowanie idei Imperium.
o. Thomas Jentzsch
Kwestię, jaka religia stanie się kiedyś religią panującą w Imperium, należy pozostawić otwartą. Prawdopodobnie ani chrześcijaństwo, ani pogaństwo nie będą jedynymi dominującymi religiami i będą musiały uznać same siebie za części odnowionej całości, nowej teologii Imperium, zgodnie z którą państwo jako reprezentant nadrzędnego interesu ogólnego stać będzie ponad partykularnymi interesami kościołów i związków wyznaniowych.
Jürgen Schwab
Święty Wojciech, jego życie i grób w Gnieźnie pozostają po dziś dzień znakiem skutecznego wysiłku Kościoła o jedność Europy na fundamencie chrześcijaństwa.
Kadynał Józef Glemp
Najważniejszym elementem pochodzącej z Atlantydy idei Imperium był i jest archetypiczny, holistyczno-spirytualny światopogląd, który rozpoznaje boskość w zjawiskach Stworzenia. Jego składniki to: wiara w ponowne narodziny wszystkiego, co żyje, dążenie do prawdy i wolności, łączność z Bogiem i Naturą, poczucie odpowiedzialności, zmysł wspólnoty. (…) Odrodzony, praeuropejski światopogląd, będący syntezą nauki, filozofii i religii, nazywany jest kosmoteryczną filozofią natury względnie kosmoteryką. Kosmoteryka to nakierowana na poznanie i podporządkowanie się kosmobiologicznym prawidłom, naukowo-ontologicznie ufundowana filozofia natury i religia, która wszystko, co żyje i cały Byt rozpoznaje jako manifestację absolutnego ducha. (…) Na nowo odkryty jako sklepienie ponad narodami, światopogląd solarnego chrześcijaństwa, który bez problemów wyznawać mogą – nie będąc zmuszonym do robienia wewnętrznych łamańców – zarówno chrześcijanie, jak i poganie, jest ideą przewodnią Imperium i jego duchową nadbudową.
Nowa Wspólnota Filozofów
Zjednoczenie, a więc coś znacznie więcej niż sporadyczna współpraca różnych narodów, możliwa jest jedynie, gdy każdy z nich będzie żył na swój sposób wartościami wspólnymi dla wszystkich, a Europa stanie się Ojczyzną Ojczyzn.
Kardynał Franciszek Macharski
Myślenie o Europie jest myśleniem o całym świecie.
Edgar Morin
Środek wiecznego czynu przewyższa wszelkie moce, żyją one bowiem za sprawą Środka. Środek to Imperium. (…) Do Imperium jako tego, które poznaje i działa w tym, co boskie, odnosi historia wszystkie pozostałe sfery duszy.
Friedrich Hielscher
Europejski patriotyzm konstytucyjny, inaczej niż amerykański, musi połączyć odrębne pod względem narodowym i historycznym znaczenia w uniwersalnych zasadach prawnych. (…) Potrzebna jest w tym celu nie tyle wiedza na temat wspólnych początków wywodzących się z europejskiego średniowiecza, ile raczej jakaś nowa polityczna samowiedza, która odpowiadałyby roli Europy w świecie XXI wieku.
Jürgen Habermas
Ziemskie Imperium z kroków naszych,
Imperium Boga z naszych serc.
Andrzej Trzebiński
Ustanowienie opartego na tradycyjnych zasadach Imperium w świecie zachodnim może nastąpić tylko na podwalinie zrestytuowanego, autentycznego katolicyzmu.
Marcos Ghio
U podstaw Europy nadal leży wielka antyteza starożytności i chrześcijaństwa, które do dziś zwalczają się i zawierają sojusze.
Karl Jaspers
Istnieje stary, wiecznie młody mit, który wyraża to, co wspólne i najgłębsze w europejskiej, ponadkościelnej religijności: Graal. Rycerstwo Graala było wzorem historycznych zakonów rycerskich, które tradycyjnie brały stronę Imperium, a nie papieża. (…) Graalowe chrześcijaństwo będzie treścią nowego Imperium. (…) Jeśli Hegel mówił o państwie, że jest objawiającym się Bogiem, to w jeszcze większej mierze odnosi się to do Imperium, gdzie Bóg oznacza Ducha Świata. (…) Imperium nie wywodzi się z tego, co ziemskie, empiryczne, telluryczne, lecz z tego, co solarne, co Jan nazywa Logosem, duchem kosmosu.
Bernhard Schaub
Jeżeli ktoś mnie dzisiaj pyta, gdzie znaleźć prawdziwą siłę Europy, odpowiadam, że wbrew zewnętrznym pozorom, siła Europy leży bardziej niż kiedykolwiek w niepodzielności jej ducha, tej niepodzielności, która przyjęła formę kolumnady Berniniego, otwartych ramion Zachodu, ramion Bazyliki Św. Piotra w Rzymie, kopuły ludzkości, Watykanu.
Salvador Dalí
W naszych wysiłkach o Imperium odzwierciedla się wieczna walka, walka światła przeciwko ciemności.
Waldemar Maier
To właśnie fakt, że wśród Europejczyków mogła powstać idea ogólnoludzkiej prawdy, dowodzi, jak jedyną w swoim rodzaju jest świadomość europejska.
Rocco Buttiglione, Jarosław Merecki SDS
Kosmoteryczna koncepcja Imperium polega na zjednoczeniu europejskich podimperiów i państw w święty sojusz – zawarty na podwalinie, zgodnej z prawami natury, kosmicznej zasady – dobrowolnie połączonych w Święte Atlatydzkie Imperium Narodów Europejskich, czyli w Czwarte Imperium Atlantydzkie (IV Atlantyda). (…) Rdzeniem kosmoterycznej idei Imperium jest genialna koncepcja najinteligentniejszego ładu społecznego i organizacji państwowej: trójdzielna Kosmonarchia. Na obecnym etapie rozwoju ludzkości Kosmonarchia odpowiada holistyczno-kosmonarchicznemu ładowi rządów narodu (…), w ramach którego życie duchowo-kulturalne, życie prawne i życie gospodarcze są niezależnie od siebie organizowane i zarządzane (…). Kosmonarchia jest przeduchowionym trójdzielnym ładem społecznym, który gwarantuje jednostce maksymalny stopień indywidualnej wolności, przy równoczesnym zachowaniu jedności społecznej. (…) Kosmonarcha jest najwyższym zwierzchnikiem na danym szczeblu odpowiedzialności – gminy, regionu, kraju, Imperium. (…) Kosmonarchowie są wybierani w bezpośrednim głosowaniu (żadnych partii!). Kosmonarcha na szczeblu gminy wybierany jest na siedem lat, regionu – czternaście lat, kraju – dwadzieścia jeden lat. Najwyższy kosmonarcha w Imperium – cesarz, pełni urząd dożywotnio. Cesarz jest najwyższym duchowym przywódcą Imperium i głównodowodzącym jego wojsk.
Nowa Wspólnota Filozofów
Imperium czasów ponowoczesnych, pogrążonych jeszcze w mistycznych ciemnościach, może być tym imperium – zgodnie z naszymi historyczno-religijnymi tradycjami nazywanym zazwyczaj „tysiącletnim królestwem” – w którym, narody, podległe jednolitej zasadzie rządzone będą „żelazną rózgą”. Będzie ono „ostatnią figurą imperialną”, która władczo zatknie swoje chorągwie.
Markus Bauer
Modlitwa Imperium jest zstąpieniem w naszą własną głębię, ufnością w to, co wieczne, co w nas działa.
Friedrich Hielscher
Granica wszystkich ludzkich wspólnot leżała zawsze na horyzoncie, tam gdzie stykają się niebo i ziemia. Tam zaczynało się Nieśmiertelne Imperium. A na charakterystycznych punktach horyzontu, na spowitych mgłą lub osłonecznionych szczytach gór znajdowały się miejsca wymiany pomiędzy wspólnotami ziemskimi i ponadziemskimi, wspólnotami umarłych i żywych.
Reinhold Oberlercher
Wydało mi się, że nasi wrogowie są tak samo istotą Cesarstwa jak nasze granice, nasze góry i morza, każdy krzak i każdy kamień na tej drodze, która z pieca na łeb spływa ku zaciemnionemu Buczaczowi. Tak jak płyn otrzymuje swój kształt od obejmującego go naczynia, tak sens Imperium zależy od wrażych zakusów państw ościennych, od buntów plemion górskich, od płomienia rebelii tlącego się nieustannie w okręgach przygranicznych, to tu, to tam wybuchającego nagłą wichurą krwi i zniszczenia.
Piotr Wojciechowski
Europa to pojęcie niepewne, zrodzone z tumultu, o granicach płynnych, zmiennej geometrii, narażone na przemieszczenia, zerwania, przeobrażenia.
Edgar Morin
Krążenie krwi serdecznej poprzez jego członki jest niezmienną cechą Imperium. Każda dusza Imperium uczestniczy w tym krążeniu, w nim dzieje się Bóg. Krążenie krwi serdecznej jednoczy duchową sferę wewnętrzną z władzą. Od duszy do Imperium, od Imperium do Boga, za każdym razem wzbiera jego pełnia. Od Boga do Imperium, od Imperium do duszy pełnia spływa w dół i wlewa się we wnętrze i władzę, w członki, od których powraca do duszy, do Imperium, do Boga: siła całości działa z centrum ku częściom i od części, ponownie przez centrum, ku całości.
Friedrich Hielscher
Graal jest misterium Wysokiego Kościoła, który z pewnością nie burzy wszystkich konfesyjnych murów, lecz raczej czyni je przepuszczalnymi i tworzy nad nimi sklepienie. Ten Wysoki Kościół to Święte Imperium.
Gerd-Klaus Kaltenbrunner
Imperium nie ma niebiańskiego, lecz ziemskie zadanie. Jest nim walka na śmierć i życie z piekłem, ze smokiem, z siłami ciemności. Jako ziemski fakt jest oddzielone od Kościoła, będącego Ciałem Chrystusa i niebiańską oblubienicą Zbawiciela. Ale równocześnie jest Imperium tu na ziemi przyporządkowane Kościołowi.
Hans Schomerus
Pojęcie Imperium oznacza, że cała ludzkość, niezależnie od mnogości dzielących ją różnic, winna być zjednoczona pod jednym kierownictwem (…). Imperium nie jest tylko sprawą historii i prawa państwowego, lecz ze swej istoty sprawą teologii. (…) Jako odpowiednik jednego Imperium powstał jeden Kościół. Tak jak imperium rzymskie nie tolerowało obok siebie żadnego innego imperium, tak samo Kościół nie tolerował obok siebie żadnej innej religii. „Kościół” jest strukturą, która nie powstała w żadnym innym miejscu świata: wspólnotą, która, będąc odpowiednikiem Imperium, na podobieństwo Imperium ogarnia całą ludzkość, ogarnia wszystkie inne wspólnoty, jedne obejmując, inne wykluczając. Imperium i Kościół są nie tylko autorytarnymi, ale i nietolerancyjnymi wspólnotami. Nietolerancja Kościoła dotyczy oczywiście dogmatu, a nie polityki. Nietolerancja Imperium dotyczy tylko polityki, a nie narodowości, kultury, przekonań. W jednym Kościół i Imperium są ze sobą związane: w swoim kairos i w skłonności do ogarnięcia całego świata. (…) Imperium jest zadaniem ludzkości. Jego znakiem jest lancea ultrix: włócznia zemsty, symbol rycerskości, jego godłem – ferus leo: nieokiełznany lew, symbol odstraszającej siły. (…) W Imperium każdy naród tworzy „naturalny stan”. Każdy stan ma swoją obyczajność. Ale decyzja o najwyższym prawie, jak i desygnowanie wrogów i sojuszników należą do narodu Imperium. Jego religia, i tym samym jego obyczajność, jest rozstrzygająca wszędzie tam, gdzie dochodzi do konfliktów. To jest monarchiczny i autorytarny pryncyp – przeciwieństwo pryncypu demokratycznego i liberalnego. (…) Jedno Imperium jest odpowiadającym planowi Stworzenia sensem historii świata.
Wilhelm Stapel
Na Złotym Tronie Ziemi zasiada Imperator – absolutny władca Imperium. Imperator i ideały imperialne są przedmiotem kultu, którego reguł i rytuałów strzeże Święty Synod Ziemi. Imperator nie jest oficjalnie uznawany za boga, aczkolwiek co bardziej niewykształceni poddani Imperium oraz mieszkańcy jego bardziej prymitywnych i barbarzyńskich terytoriów, mają skłonność do jego deifikacji.
Interpretowaniem decyzji Imperatora i formułowaniem opartej na nich polityki zajmują się tworzący wewnętrzną Radę Wysocy Lordowie Ziemi, którzy stoją na czele wieloszczeblowej administracji imperialnej (Adeptus Terra) zajmującej się ściąganiem podatków i kontrolującej wszystkie dziedziny życia w Imperium. Szef Rady Wysokich Lordów Ziemi jest osobiście mianowany przez Imperatora i praktycznie to on na co dzień rządzi Imperium. Urzędnicy najniższych szczebli administracji imperialnej noszą proste, czarne stroje. Im wyżej w hierarchii stoi urzędnik, tym jego strój jest jaśniejszy-szary, w końcu biały. Białe stroje noszą niekiedy Wysocy Lordowie Ziemie, którzy zwykle przywdziewają czerwone togi. Wszyscy urzędnicy mają prawo posiadać broń.
Drugim głównym pionem centralnej administracji imperialnej jest Inkwizycja. Inkwizytorzy są agentami specjalnymi Imperium. Każdy Inkwizytor ma prawo badać wszelkie możliwe i potencjalne zagrożenie dla Imperium, niezależnie, gdzie tkwi źródło tego zagrożenia: w politycznej agresji, administracyjnej nieudolności czy w dewiacjach genetycznych. Zakres działania inkwizytorów jest nieograniczony: spiski wrogów Imperium, korupcja, przestępczość, niekompetencja, działalność grup rewolucyjnych, tajne kulty i sekty – wszystko to podpada pod jurysdykcję Inkwizycji. Inkwizytorzy są lojalni tylko wobec Imperatora. Wszyscy są niezależni od siebie i podlegają jedynie szefowi Inkwizycji, który ma bezpośredni akces do Imperatora. Składa on Imperatorowi raporty o misjach realizowanych przez Inkwizycję i przekazuje jego rozkazy agentom Inkwizycji działającym w różnych miejscach Imperium. Inkwizytorzy mają do swojej dyspozycji wszystkie możliwe środki techniczne i rodzaje broni. W zależności od sytuacji działają tajnie lub jawnie. Nazwa Inkwizycji budzi grozę pośród poddanych Imperium, którzy nie mają żadnych praw, jedynie obowiązki. „Cel uświęca środki” jest najwyższą zasadą, jaką kieruje się Inkwizycja.
Administracja planetarna spoczywa w rękach gubernatorów. Gubernatorzy mogą rządzić (planetą, kontynentem etc.) jak chcą tak długo, jak długo płacą podatki władzom centralnym Imperium i utrzymują ład na swojej planecie. Mają własne armie i floty międzyplanetarne. Noszą tytuły książąt, baronów, hrabiów, lordów etc. Najważniejszy składnik armii imperialnej to Marines Przestrzeni Kosmicznej, czyli siły szybkiego reagowania (1000 niezależnych jednostek bojowych liczących po 1000 ludzi). Ich jedynym obowiązkiem jest zwyciężać. Członkowie tych oddziałów nazywani są popularnie Aniołami Śmierci.
W skład Imperium wchodzą terytoria znacznie różniące się od siebie. Są światy rolnicze, światy cywilizowane o najwyższym poziomie technologii, światy praktycznie niezamieszkane przez ludzi ze względu na formy fauny i flory, światy powtórnie zdziczałe, w których ludzie powrócili do roli wędrownych myśliwych, światy, gdzie ludzie zamieszkują wielkomiejskie mrowiska trudne do kontroli i zawsze skore do anarchii, światy przemysłowe – słabo zaludnione, gdzie prace wykonują maszyny i roboty, światy średniowieczne, które osiągnęły poziom technologiczny Średniowiecza i na tym poziomie ustabilizowały swój rozwój, „rajskie światy” charakteryzujące się naturalnym pięknem służące jako miejsca wypoczynku i rekreacji dla urzędników Imperium i jako miejsca treningu ciała i ducha wojowników Imperium.
Wielkie rozmiary Imperium sprawiają, że jest ono trudne do kontrolowania i administrowania przez władze centralne. Rządy lokalnych gubernatorów mogą się załamywać w wyniku walk frakcyjnych albo też poszczególni gubernatorzy mogą sądzić, że nie jest im potrzebna protekcja Imperium, że nie muszą płacić podatków, że mogą bezkarnie spiskować przeciw Imperium. W takich przypadkach centralne władze Imperium mogą używać rozmaitych metod, aby nie dopuścić do naruszenia ładu w Imperium i aby zneutralizować tendencje odśrodkowe. Jeśli to konieczne, podejmuje się akcję militarną. Ale niekiedy wystarczają środki dyplomatyczne i polityczne – „ugłaskanie” zbuntowanego gubernatora, poparcie dla jego rywali, infiltrowanie ruchów antyrządowych i proimperialnych. Jeśli prowincja może ponownie powrócić pod protekcję Imperium dzięki tym środkom, to dobrze, gdyż unika się wówczas kosztownej i niszczącej wojny. Agenci Imperium obeznani są ze wszystkimi dyplomatycznymi trikami i stosują wszystkie metody pozwalające na zapewnienie integralności Imperium bez potrzeby uciekania się do akcji zbrojnej: przekupstwo, agitacja polityczna, sabotaż gospodarczy, zamachy terrorystyczne, tortury, zabójstwa. Do agentów Imperium należą Assasyni, których zadaniem jest eliminowanie przywódców antyimperialnych rebelii. Każdy z Assasynów jest mistrzem w posługiwaniu się różnymi rodzajami broni (Assasyni najbardziej lubią broń digitalną). Musi także umieć kierować wszelkimi pojazdami łącznie ze statkami kosmicznymi. Tajna kwatera główna Assasynów znajduje się gdzieś na terytorium, na którym mieszczą się centralne organy władzy imperialnej. W szeregach Assasynów są również kobiety.
Pomiędzy armią imperialną prowadzącą wojny na dużą skalę a Assasynami, których akcje skierowane są przeciwko jednostkom działa instytucja pośrednia, czyli Sędziowie (Adeptus Arbites). Łączą oni w sobie kompetencje i obowiązki żołnierzy, policjantów, prokuratorów, sędziów, przysięgłych i katów. Działają w całej przestrzeni Imperium i z całą surowością karzą tych, którzy łamią imperialne prawo.
Gwardią przyboczną Imperatora są Adeptus Custodes. Cały czas w pałacu Imperatora przebywa kilkuset wojowników, strzegących go w dzień i w nocy. Członkowie gwardii przybocznej noszą tradycyjne, ale funkcjonalne uniformy: skórzane bryczesy i buty, długie czarne płaszcze narzucone na nagie ciało. Ich hełmy mają starożytną formę, zakrywają twarze gwardzistów nadając im groźny, bezosobowy wygląd, wyposażone są w najnowocześniejsze środki łączności. Broń noszona przez gwardzistów przypomina włócznie, ale w rzeczywistości są to lasery skonstruowane tak, aby podobne były do tradycyjnej, symbolicznej włóczni, które widnieją na gwardyjskich sztandarach, oznakach i innych regaliach.
Adeptus Mechanicus to wydział administracji imperialnej skupiający ludzi oddanych naukom technicznym i wynalazkom. Zorganizowany jest na wzór zakonów ascetycznych. Ci „technomnisi” noszą habity, zazwyczaj białe, i sandały. Wyrażają oni ducha Imperium, w którym nauka i technologia idą w parze z religią, mistycyzmem, magią i zabobonem. Adeptus Astra Telephatica to wydział administracji imperialnej zajmujący się komunikacją i łącznością w Imperium. Wszyscy urzędnicy, żołnierze i agenci są sługami Imperium, którzy zachowują wieczną czujność, aby w każdej chwili zapobiegać niezliczonym wewnętrznym i zewnętrznym niebezpieczeństwom, zagrażającym Imperium, a tym samym przetrwaniu rodzaju ludzkiego.
Według R. P. G. Warhammer 40000
Miłości gorzka, niepocieszona,
Matko nasza, Europo,
Po starych biegnę kamieniach,
Po śladach zatartych, wspomnieniach,
Za twą odciśniętą stopą
Kazimierz Wierzyński
Wedle teologii gibelińskiej Imperium było, podobnie jak Kościół, instytucją o ponadnaturalnym charakterze i źródle. Miało sakralną naturę; tak samo zresztą jak godność króla we wczesnym średniowieczu miała charakter sakralny i poniekąd kapłański (i rzeczywiście nadawana była poprzez rytuał, który tylko w szczegółach różnił się od święceń biskupich). Na tej podstawie gibelińscy cesarze, jako wyniesieni w górę reprezentanci uniwersalnej i ponadnaturalnej idei i zajmujący pozycję lex animata in terris (żyjącego prawa na ziemi), przeciwstawiali się władczym uroszczeniom kleru, gdyż – z chwilą prawowitego objęcia urzędu – chcieli mieć nad sobą jedynie Boga. I przeciwstawiali się nie tylko na płaszczyźnie politycznej, jak przedstawia to krótkowzroczna historiografia, na której opiera się szkolne nauczanie. Polityczne starcie stanowiło jedynie zwyczajny i uboczny skutek sporu dwóch odmiennych dignitates, obu zakorzenionych w sferze duchowej. (…) Gibelinizm, w swoim najgłębszym wymiarze, wypływał z przekonania, że poprzez zaakceptowanie doczesnej egzystencji jako dyscypliny, walki i służby, jednostka jest zdolna przekroczyć samą siebie i może, na drodze czynu i pod znakiem Imperium, dążyć ku, leżącemu ponad naturą, celowi ludzkiej osobowości. Uzasadniano to tym, że Imperium jest nie tylko instytucją naturalną, ale również „stworzoną przez Opatrzność”. W takim samym stosunku, w jakim kler i zakony ascetyczne pozostawały wobec Kościoła, pozostawało rycerstwo i wielkie zakony rycerskie wobec Imperium. Podwaliną była nie tyle polityczna, ile raczej etyczno-duchowa, ba, po części ascetyczna, idea: jednakowoż nie idea ascezy klasztornej i kontemplacyjnej, ale ascezy wojownika. (…) Gibelinizm – powtórzmy raz jeszcze – nie dążył do tego, aby władzy świeckiej podporządkować władzę duchowną, ale w obliczu ekskluzywistycznych roszczeń Kościoła wysuwał roszczenie do godności i prawa dla państwa, które nie wyczerpywały się w prawie i godności organizacji o czysto ludzkim i materialnym charakterze.
Julius Evola
Idealną i autentyczną ideą Imperium może być tylko ta idea, która opromienia dobroczynnym światłem narody Europy i świata, sprzyja pomyślności i rozwojowi ludzi wszystkich narodów i ich pokojowemu współistnieniu dla dobra całości. Aby tak było, potrzebny jest wspólny, nadrzędny etos moralno-religijny. W autentycznej idei Imperium zawiera się coś więcej niż tylko idea państwowej suwerenności; posiada ona ponadpaństwowo-metafizyczny wymiar wskazujący duchowy kierunek oraz nadający sens i wartość, a dzięki temu jednoczący narody w pokoju i wolności.
Nowa Wspólnota Filozofów
Europa potrzebuje dziś nowych duchowych katedr – jako fundamentów, na których mogłaby się wesprzeć.
Posłanie do Europejczyków przyjęte przez Zjazd Gnieźnieński „Europa Ducha”
To jest chrześcijański władca: Bóg-Ojciec powierzył mu misję zdobycia Imperium, Bóg-Syn włożył mu krzyż na ramiona i dał mu siłę, Bóg-Duch Święty obdarzył go wspaniałością dobra i mądrości.
Wilhelm Stapel
Ideał Świętego Cesarstwa Rzymskiego pokazuje w sposób najbardziej wyrazisty upadek, jakiemu podlega zasada „regere” (panowania), kiedy traci swoją duchową podstawę. (…) W gibelińskim ideale Świętego Cesarstwa Rzymskiego całkiem jasno znalazł swój wyraz fakt, że Imperium ma ponadnaturalne źródło oraz ponadpolityczny i uniwersalny charakter. Jak również i to, że Imperator jako lex animata in terris to wierzchołek ordinatio ad unum zaś Imperium, (według Dantego) aliquod unum quod non est pars (jest jednym, które nie jest częścią). Imperator ucieleśnia władzę przekraczającą wspólnotę, której przewodzi, stąd nie wolno mylić Imperium z królestwami i narodami, które wchodzą w jego skład. Imperium jest bowiem w swej istocie czymś jakościowo innym, pierwotniejszym, wyższym niż one. Dlatego, wbrew temu, co sądzą niektórzy historycy, nie istniała żadna sprzeczność w średniowiecznym przeciwstawieniu absolutnego, niezależnego od miejsca, ludu i narodu prawnego roszczenia Imperatora, na które się powoływał, bo został w prawowity sposób osadzony na tronie i uświęcony, a przez to „ekumeniczny” (wszechobejmujący), faktycznym granicom jego materialnej władzy wobec europejskich królów, którzy winni mu byli posłuszeństwo. Ba, płaszczyzna każdej uniwersalnej i prawdziwie jednoczącej funkcji już ze swej natury nie jest płaszczyzną materialną, i jedynie pod warunkiem, że nie istnieje wyłącznie jako czysto materialna jedność i władza, tzn. w swojej jedynie politycznej i militarnej formie może ona naprawdę osiągnąć swój cel.
Julius Evola
Europa sprzeniewierza się swojej wolności wówczas, gdy traci biegunowe przeciwieństwa i stabilizuje się – czy to w porządku, który zapomina o swoich granicach, czy to w skrajnościach, które stronniczo porządek podważają, czy też w jednym z biegunów, gdy staje się on całością. Natomiast Europa jest znowu wtedy, gdy otwarta, swobodna w napięciu przeciwieństw, zachowuje swe możliwości i wobec zmiany sytuacji ponownie staje się nieobliczalnie twórcza, czerpiąc ze swego źródła.
Karl Jaspers
Imperium nigdy nie zaznało spokoju. Najpierw trzeba było je budować, a następnie trzeba je było bronić. Z głębin jego dziejów dochodził szczęk toporów i świst oszczepów, i krzyki umierających wieczorem po bitwie. Lasy na północy i na wschodzie, wysokie góry na południu nie chroniły dostatecznie od ataków i najazdów. Na rozległych żyznych równinach raz po raz dochodziło do rzezi. Również od morza leżącego na zachodzie groziły różne niebezpieczeństwa: nagle pojawiające się wrogie żagle, piraci, napady o świcie. Na krańcach Imperium noc zawsze wiodła z sobą orszak lęków i śmierci. Nawet we wnętrzu kraju, po wsiach i miastach, chęć zysku i namiętność uzbrajały rywalizujące ze sobą bandy, które grabiąc i szerząc pożogę wydzierały sobie władzę. Imperium wyrastało z ognia i krwi.
x
Cała historia Imperium i Imperium przed Imperium była jak gdyby wielkim rebusem, do którego klucz został nagle dany, ciemnym labiryntem, gdzie wreszcie wytrysło światło.
x
Imperium wspierało się na trzech filarach, miało trzy troski i trzy prawa… były to: wojna, zabawa i religia.
x
Imperium – młode i pogrążone w ciemnocie i cierpieniach – marzyło niejasno o milionach złotych ptaków swojej przyszłej potęgi.
x
Życie w Imperium było ciężkie i wesołe.
x
Ludy Imperium uważały się za autochtonów: narodziły się pewnego wiosennego poranka, jak głosiła legenda, na pograniczu gorących równin i wielkich dębowych lasów, ze słonecznego promienia; zapłodnił on żołądź, wypadłą ze szponów orła, w którego wcielił się demiurg. Stąd wziął początek trojaki kult: słońca, orła i dębu w pierwotnej religii Imperium.
Jean d`Ormesson (przeł. Eligia Bąkowska)
x
Imperator w ogóle nie umarł. Podobno żyje zamknąwszy się w starym odludnym zamku, wśród lasów na wysokiej oblodzonej górze. Śpi tam, wsparty łokciami na kamiennym stole, wokół którego siedzą kręgiem przybrani w aksamity i złoto, przemienieni mocą miłości i wiary w dostojnych panów i piękną damę, nieszczęśnicy, którym Imperator niegdyś na kapitolińskim wzgórzu umył nogi. Ślepiec, trędowaty, ojcobójca, wszetecznica, epileptyk i Żyd Wieczny Tułacz – są tam wszyscy odkupieni i uzdrowieni przez Imperatora; pogrążeni w cudownych snach doczekają chwili, gdy powtórnie nastaną czasy Imperium powszechnego. Wtedy siwa broda Imperatora trzykrotnie okrąży kamienny stół, bo Imperator ocknie się z zaczarowanego snu i obudzi towarzyszy. Ahaswerus, Żyd Wieczny Tułacz wyruszy znowu w góry i doliny, ale już w postaci promiennego archanioła, dosiądzie tygrysa z orlim dziobem i ze skrzydłami tego drapieżnego ptaka, aby zanieść na cały świat dobrą nowinę o zmartwychwstaniu Imperatora. Ślepiec, trędowaty i epileptyk, przeobrażeni w książąt, marszałków, w wicekrólów całego świata, w imię Imperatora obejmą władzę nad całą ziemią, uwolnioną od wszelkiego zła i wszelkiego cierpienia, rozjaśnioną uroczym uśmiechem radosnej i ubóstwionej wszetecznicy. A Imperator, z ognistym mieczem, który niegdyś widział w jego dłoni święty Grzegorz, zjawi się we własnej osobie i w pełnym majestacie, aby na całej ziemi przywrócić ład i jedność Imperium, sprawiedliwość i pokój.
Jean d`Ormesson (przeł. Eligia Bąkowska)
Z pewnością, Imperium Światła może pogrążyć się w ciemnościach, jednak nie przemija na zawsze, lecz powróci. Nigdy nie kończą się bowiem – jak dostrzegł swoim orlim wzrokiem mocarny, perski głosiciel Boga Zaratustra – zmagania pomiędzy prawem i bezprawiem, światłem i ciemnością, prawdą i kłamstwem. Z pewnością wielkie powstanie sił światła uległo w naszych czasach siłom kłamstwa, nie bez własnych błędów. Ale Imperium Światła jest tylko pozornie martwe. Tak jak zły wilk nie połknął najmłodszego koźlątka, bo schowało się ono w „zegarze”, w czasie i wieczności Boga, i wezwało myśliwego, tak z przeszłości wzywają jutrzejszego Króla Światła głosy wiernych Graalowi. I gdzieś hen daleko siodła swojego rumaka jutrzejszy „Król Dariusz”, aby powalić „Króla Kłamstwa”, „Mahdi” wkłada stopę w strzemię, aby stratować „pachołków kłamliwego Szaitana”, budzi się „Król Fryderyk” w mitycznej górze Kyffhaüser, gotuje się gdzieś do drogi przyszły „nosiciel światła” – „Lohengrin”. I w miejsce zazdrosnych waśni wśród zastępów Arymana, przerywanych okresami miałkiej „koegzystencji”, na nowo rozgorzeje płomienny bój pomiędzy światłem i ciemnością, pomiędzy zmartwychwstającym Słonecznym Imperium i kłamliwymi hufcami Arymana. Na górze Alamut, gdzie czekają wtajemniczeni, widać już pierwsze złote czubki słonecznej korony wyłaniające się z mroku. Mija czas ciemności, idzie ku świtowi.
„Vorderste Front. Zeitschrift für politische Theorie & Strategie“, nr 6
Dwa, trzy stulecia temu przebyła Europa niebotyczną (by użyć przenośni niemieckiego historyka Reinharta Kosellecka) przełęcz górską, odkrywając/tworząc narodowe wspólnoty i narody-państwa. Dziś za kolejną przełęczą, gęstszymi jeszcze chmurami spowitą, czeka na Europę wspólnota ogólnoludzka i samorządna społeczność planetarna, owo „allgemeine Vereinigug” ludzkości, które Immanuel Kant uznał za nasze przeznaczenie ostateczne; niechybnie zamysł i wyrok Natury, skoro nas na powierzchni kulistej planety umieściła, skazując tym samym na wzajemne sąsiedztwo.
Zygmunt Bauman
Inne części świata czekają na pogodzenie się i zmartwychwstanie Europy, aby się do niej przyłączyć i stać się współobywatelami Królestwa Niebieskiego.
Novalis
The location is Galway, a desolate city on the west coast of the European Empire. The weapon fortress of Guns Island is the last bastion of hope for the European Empire. (…) The building became an island unto itself and was thus considered an ideal location for the new weapon storage facility for the European Marine Corps. You must prevent the hell-spawned hordes from taking over Guns Island and aid in the battle to return the European Empire to its former glory.
gra komputerowa The Doom
Z iskier tego ducha, z jądra tego płomienia powstanie kiedyś – o ile w ogóle się to dokona – Nowe Imperium, zapowiadane, obiecywane w księgach przodków. (…) Imperium, w którym znów zjednoczą się Bóg i ciało, duch i władza, piękno i cnota. A nawet jeśli się nie urzeczywistni, to trwa jako idea, jako boska norma, kierująca rzeczywistością, ją formująca, wiodąca i porządkująca.
Edgar J. Jung
Bezustannie „upadają” stany świata i epoki świata z centrum Boga; nieuchronnie pogarsza i źli się czas – ten entropiczny proces może być wprawdzie powstrzymywany przez eoniczne samoprzezwyciężenia Wiecznego Człowieka, ale w żadnym przypadku jego katastrofalnego rezultatu nie można uniknąć. Lecz z tą chwilą, kiedy czas jako taki się „wypełni”, z chwilą, kiedy czwarty i żelazny wiek wyniesie na szczyt podczłowieka i stworzy „Antyimperium”; z chwilą kiedy odbóstwienie narodów stanie się faktem dokonanym i Stworzenie osiągnie, by tak rzec, swój hieratyczny punkt zerowy; z chwilą kiedy stworzony i upadły człowiek bezwstydnie ubóstwi tylko samego siebie, unieważni święte tradycje, rzuci na wiatr Samoświadectwa Boga, i podepcze Jego Samoobjawienia, z tą chwilą, która oczywiście nie jest już „chwilą” we właściwym znaczeniu tego słowa, z tą chwilą zbliży się nadejście ostatecznego Zbawiciela, a wraz nią – Imperium.
Leopold Ziegler
Europejczycy są jednocześnie spóźnieni i przedwcześni, są maruderami i prekursorami, ostatnim rozdziałem wielkiej epoki i pierwszym rozdziałem nowej uniwersalnej epoki o rozległych i zamglonych horyzontach.
Luis Diez del Corral
Nie chcę wcale poświęcać ludzi dla królestwa. Natomiast buduję królestwo po to, aby napełnić nim człowieka i ożywić go, i człowiek liczy się dla mnie więcej niż królestwo. Poddałem ludzi królestwu po to, aby ich zbudować; a nie po to, by zbudować królestwo. (…) Byli jednak tacy, którzy twierdzili, że ład jest obecny w chwale Imperium. Zaś głupota uczonych i mędrców kazała im wierzyć, że z ładu Imperium rodzi się jego chwała, gdy ja tymczasem powiadam, że zarówno ład, jak chwała Imperium są wyłącznie owocem żarliwości. (…) Nie posługiwałem się ludźmi, żeby służyć królestwu. Ale królestwem – żeby budować człowieczeństwo ludzi. (…) Królestwa nie buduje się z tworzywa, ale tworzywo wbudowuje się w królestwo.
Antoine de Saint-Exupery (przeł. Aleksandra Olędzka-Frybesowa)
Europa jest tak samo jak Stany Zjednoczone Ameryki, projektem ponadnarodowym. Nie posiada jednej ustalonej „kultury przewodniej”, na której opierałoby się poczucie wspólnoty, nie można jej jednoznacznie zdefiniować, geograficznie ani religijnie, innymi słowy był to zawsze „ekscentryczny pomysł“, zwłaszcza, że europejskość jest żywa i obecna w całym świecie.
Claus Leggewie
Dziedzictwo Europy składa się raczej z niezliczonej ilości pytań niż z zamkniętego przesłania.
Nikolaus Lobkowicz
Idea Europy, która wreszcie znalazłaby sobie określone granice, nie ma sensu. Idea Europy znika, gdy przestaje być procesem, a budowanie Europy jest jedynie momentem historycznym, etapem.
Jean-Marie Guéhenno
Wydaje się, że budowana przez nas Europa jest skazana na pozostanie dwuznaczną w stosunku do geografii, że nie może nie mieć granic, ale jej granice muszą być ruchome i kontrowersyjne.
Pierre Hassner
Europa jest nazbyt bogata, aby można ją było zawrzeć w pojedynczej definicji: jej rzeczywistość przelewa się przez brzegi naczynia, w którym chce się ją umieścić.
Luis Diez del Corral
To, co nazywamy Europą, jest w gruncie rzeczy historycznie wytworzoną rzeczywistością o nieustannie zmieniających się formach i dynamice.
Gerard Delanty
Trzeba umieć nawiązać nić narracji historycznej, którą Europa zaczęła snuć przed tysiącleciami, a która skrystalizowała się w mitycznych dziejach Eneasza, uciekiniera z płonącej Troi, unoszącego na plecach starego ojca. Alchemia polityczna, która długo była mądrością Europy, naśladowała losy Eneasza; potrafiła patrzeć wstecz i naprzód, wchłonąć porażkę, przegraną przemienić w zwycięstwo.
Ewa Bieńkowska
Ale czym jest, a czym nie jest Imperium? Tak jak wszystkiego co istotne, jak każdej postaci bytu – Imperium nie można pojąć, lecz jedynie uzyskać weń intuicyjny wgląd. Człowiek rodzi się ku temu. Kto od samego początku nie nosi w sobie Imperium, temu nie zostanie ono dane z zewnątrz. Albo należy się do kręgu wtajemniczonych, i wtedy posiada się Imperium, albo stoi się na zewnątrz przed zamkniętą bramą – wówczas nic nie pomoże namawianie i wyjaśnianie: nie posiądzie się Imperium, trzeba pójść innymi drogami. Imperium nie daje się zdefiniować tak jak nie daje się zdefiniować niebo czy kolor błękitu. Należy je zobaczyć, ślepcowi na nic nie zdadzą się słowa. Dopiero dla wtajemniczonego, noszącego znamię na czole, słowa mogą ponownie nabrać sensu, uwyraźnić związki, wyznaczyć linie podziału, ustanowić znaki graniczne. Ten z góry wybrany przez los ku temu co wzniosłe, potrzebuje sygnału pobudki, który podniesie do światła drzemiący praobraz jego duszy. (…) Należy najpierw skorygować popularny błąd, polegający na tym, że rozumie się „Imperium” przede wszystkim jako historyczną lub wręcz polityczną instytucję. Zapewne, istniały rzeczywiste imperia, mniej lub bardziej szczęśliwe próby, aby pochwycić marzenie i zakląć je w fakty. Ale zaklęte marzenie jest już zniszczonym marzeniem: marzenia o Imperium nie można złowić i zatrzymać tak samo jak innych świadków piękniejszego bytu: motyla albo wieczornej zorzy. (…) To, co nas fascynuje w historycznych wydarzeniach, to nie historia, lecz legenda. Imperium, które mamy na myśli, nigdy nie istniało i nigdy nie będzie istnieć. A mimo to ucieleśnia ono wyższą prawdę, prawdę platońskiej idei. Pielęgnujemy je w sobie jako obraz i jako obietnicę, jako tchnienie i jako zapach, być może tylko jako przeczucie, a jednak tysiąc razy pewniejsze niż jakakolwiek rzeczywistość: Imperium. (…) Czarowne Imperium spoczywa w każdym z nas, niewyrażalne, nieutracalne. Jest naszym najstarszym dziedzictwem i naszą ostatnią własnością, naszą własnością jedyną. Inni nosili je w sobie, tkali je i działali w nim, my jesteśmy powołani, aby strzec nieba w najpóźniejszy czas. (…) I ciągle jeszcze kwitnie malwa na skraju drogi, stoją wieże Quedlinburga, płoną w nas ognie Walpurgii, sokoły spadają prosto z nieba, ciągle jeszcze jest możliwe spotkanie na ziemi, ciągle jeszcze istnieje pieśń. Dlatego jesteśmy tutaj, dlatego ustanawiamy czarowne Imperium. Jest nas mało, ale zawsze było nas mało. Jesteśmy samotni – i zawsze będziemy samotni. Tym większy zachwyt, kiedy na pustyniach świata spotkamy podobnych sobie. (…) Tak, jesień nadchodzi w Imperium, ze wszystkich jesieni być może najbardziej czarowna, ostatnia. Stoimy na granicy pomiędzy wieczorną zorzą a długą nocą. Tylko z najwyższych, samotnych szczytów, z orlich gniazd i dla orlich oczu widoczne jest jeszcze słońce. Wkrótce opadną zasłony. Podnosi się mgła. Nadchodzi to, co bezkształtne. Ale ta godzina ze swoim światłem mitu należy do nas. I jeśli choćbyście tylko tę jedną godzinę chcieli czuwać razem ze mną, przystaję na to.
Rolf Schilling
Czy kiedyś popęka tak przestrzeń,
By widzieć, co jest z drugiej strony
I tutaj, gdzie nic, tylko glony,
Znajdziemy jedną z takich szczelin,
Z której zamglona wyspa się wyłoni,
Szczęśliwy kraj,
Co wygnanego Króla strzeże –
Zaczarowany żywot chroni?
Fernando Pessoa
Czyż wskrzeszenie Imperium nie jest obowiązkiem nas wszystkich? Teraz każdy z nas winien snuć w sobie samym prawdziwe roczniki Imperium, odtworzyć je i upiększyć, rozbudować w miarę swoich możliwości nieskończoną niemal gamę perspektyw i znaczeń. Kronika Imperium nie może być dziełem jednego samotnego historyka. (…) My wszyscy aż po wieki wieków tworzymy na nowo wielką historię Imperium. (…) Jeszcze przez parę chwil tumult, jaki czynią konie, głosy i barwy, toczy się i unosi w powietrzu. Ale już słabnie i cichnie, aby rozpłynąć się w ciemności, która powoli ogarnia drogę, wzgórza, daniele gonione przez psy, zabłąkane pawie i cyprysy. Scena pozostaje pusta. Ach, powiedzcie, czy to tak łatwo wskrzesić Imperium i ożywić na nowo jeden cały świat? Więc pochwalcie artystę. A potem pochwalcie i samych siebie, gdyż wy także jesteście tym artystą, patrzycie na stworzony przez niego świat; ten świat wśliznął się w wasze dusze i odtąd Imperium tworzy jedność z wami, którzyście objęli nad nim straż. Wydaje się, że historia, jej tumult, jej postaci, jej zwykłe wspomnienia odpływają gdzieś daleko, aby połączyć się z wszystkimi upadłymi królestwami. Gdzieś daleko… Dokąd więc odchodzą, gdzie przebywają, gdzie żyją królestwa unicestwione przez nienasyconą teraźniejszość, te na zawsze znikłe królestwa: Niniwa i Babilon, Memfis i Lagasz, Uruk i Ur, Elam i Larsa, Sumer i Akad, Kadesz i Karkemisz? Żyją w waszych marzeniach i w waszej pamięci, żyją w waszych gonitwach po lesie, w naszych długich mieczach, w waszych dziecinnych uniesieniach i waszych zielonych rajach, w naszych powalonych tronach i w naszych wielkich nadziejach. Życie przeszło nad nimi, jak przeszło nad Imperium. Gdzież są te wszystkie rozkosze, nasze oczekiwania, nasze szalone miłości, nasze nierozumne ambicje. Życie porwało je, tak jak porwało Imperatora i Imperium. Zachowujemy je w sercu, bo one są naszą przeszłością.
Jean d`Ormesson (przeł. Eligia Bąkowska)
Dlatego jestem za monarchią od jednego końca świata do drugiego, wszędzie tam, gdzie toczą się koła wozów i stąpają konie. Im Cesarz ma więcej ziemi, tym lepiej dla zwykłego człowieka. Kiedy ziemią rządzą idee, nigdy nie wiadomo, do kogo ona należy, ponieważ idee zmieniają się, a Cesarz nigdy się nie zmienia. Co najwyżej umiera, a po nim przychodzi inny, i znów jesteśmy po prostu poddanymi.
Andrzej Stasiuk
Wyspy szczęśliwe,
Ziemie nieznane,
Tam oczekuje Król.
Lecz jeśli zbudzić go ze snu
Milknie i słychać tylko fale.
Fernando Pessoa
Idź, zrodzony pośród błyskawic,
Zabierz ze sobą swych bogów,
Jesteś ślepym kurierem pomiędzy Wczoraj a Jutrem
Rolf Schilling
NOTY O AUTORACH
Raymond Abellio (1907-1986) – właśc. Georges Soulès, francuski filozof, powieściopisarz, eseista, ezoteryk, metafizyk, kabalista, neognostyk. Przeszedł drogę od bojowego marksisty do mistyka. W okresie drugiej wojny światowej działał w socjalistycznym Froncie Rewolucyjno-Narodowym. Po wojnie represjonowany za polityczną działalność polityczną. Swoją duchową drogę opisał w dwóch powieściach Heureux les pacifiques (1946) oraz Les yeux d’Ézéchiel sont ouverts (1949). W wyniku wizyjnych przeżyć, jakich doznał w czasie wojny, doszedł do mistycznej interpretacji Biblii, którą zaprezentował w książce La Bible, document chiffré (1950) oraz w powieści La Fosse de Babel (1962). Uważany był za jednego najbardziej kompetentnych francuskich znawców ezoterycznej kabały, średniowiecznej matematyki, astrologii, tao i tantry. Jego główne dzieło to La Structure Absolue (1964), w którym dokonał syntezy nauk tradycyjnych i nowoczesnych. Opublikował także trzytomowe wspomnienia (najbardziej interesujący jest tom trzeci obejmujący lata 1939-47, zatytułowany Sol Invictus). Swoja wersję metafizyki Europy przedstawił w Assomption de l’Europe (1954).
Jurij Andruchowycz – pisarz ukraiński.
Władysław Bartoszewski – w czasie II wojny światowej redaktor naczelny konspiracyjnego pisma „Prawda Młodych” związanego z Frontem Odrodzenia Polski, więzień polityczny niemieckich narodowych socjalistów i polskich komunistów, historyk, publicysta.
Marcus Bauer – prawicowy publicysta niemiecki.
Zygmunt Bauman – filozof i socjolog.
Ulrich Beck – socjolog niemiecki.
Alain de Benoist – pisarz polityczny i publicysta, jeden z głównych ideologów francuskiej Nowej Prawicy.
Peter Berglar (1919-1989) – niemiecki historyk, eseista, biograf.
Ewa Bieńkowska – eseistka, pisarka, tłumaczka.
Hans Blüher (1888-1955) – niemiecki pisarz i filozof związany z Rewolucją Konserwatywną, pruski monarchista (odwiedzał cesarza Wilhelma II przebywającego na wygnaniu w Holandii), psychoanalityk, psychoterapeuta, uczestnik, ideolog i historyk ruchu Wandervogel, który interpretował jako ruch oparty na „męskiej erotyce”. Rozwijał teorię „związku mężczyzn” (Männerbund). Najważniejsze książki: Wandervogel. Geschichte einer Jugendbewegung ( 1912), Die Wandervogelbewegung als erotisches Phänomen (1912), Die Rolle der Erotik in der männlichen Gesellschaft (1917/19), Die Wiedergeburt der platonischen Akademie (1920), Traktat über die Heilkunde insbesondere die Neurosenlehre (1926, wyd. zmienione 1950), Der Standort des Christentums in der lebendigen Welt (1931), Streit um Israel (1933, razem z Hansem-Joachimem Schoepsem), Die Achse der Natur. System der Philosophie als Lehre von den reinen Ergebnissen der Natur (1949).
Andrzej Bobkowski (1913-1961) – pisarz.
Ernst-Wolfgang Böckenförde – niemiecki prawnik (prawo państwowe i konstytucyjne) i filozof prawa.
Christian Bouchet – sekretarz generalny francuskiego narodowo-rewolucyjnego Ruchu Nowy Opór (Mouvement Nouvelle Resistance), redaktor miesięcznika „Lutte de People” oraz dwumiesięcznika „Resistance! Bimestriel des Resistans au Nouvel Ordre Mondial et a` la Pensee Unique”.
Kazimierz Brakoniecki – pisarz.
Hendrik Brugmans (1906-1997) – holenderski historyk literatury francuskiej, polityk, w 1950 roku założył Europakolleg, którego rektorem był do 1972 roku.
Jacob Burckhardt (1818-1997) – szwajcarski historyk kultury i historiozof.
Feliks Burdecki (1904-1987) – naukowiec, popularyzator nauki, pisarz, filozof, publicysta polityczny, pacyfista, ekolog. W czasie drugiej wojny światowej redagował koncesjonowane pisma dla młodzieży poświęcone nauce i technice: Ster, Mały Ster, Zawód i Życie. Opublikował broszury Droga do powszechnego ideału pracy (1942) oraz Rewolucja europejska (1944). W latach 1944-45 wydawał wraz z Janem Emilem Skiwskim koncesjonowane pismo „Przełom” nawołujące do porozumienia i pojednania z narodem niemieckim. W 1949 roku za działalność polityczną skazany zaocznie przez władze komunistyczne w Polsce na dożywotnie więzienie („choć zasłużył na karę śmierci”) i utratę praw obywatelskich na zawsze. Na emigracji ukazywały się kolejne jego książki pisane w języku niemieckim, jak Menschheit und Energetik. Ein geschichtsphilosophischer Versuch der Deutung unserer Seinslage (Mosbach 1962), Naturforschung als Gnade und Verpflichtung (Stuttgart 1965). W publikacji zbiorowej Polarität und Lebensprinizp (1974) ogłoszonej przez Humboldt-Gesellschaft znalazł się jego artykuł Ursprünge der Dualismen in polarer Sicht, zaś w tomie Landschaft und Mensch (1980) artykuł GAIA. Die Erde als kosmogenes Lebewesen. Ansätze zu einem Ausgleich von Mensch und Welt.
Jean-Jacques Burnel – angielsko-francuski muzyk, autor tekstów, gitarzysta basowy brytyjskiej grupy The Stranglers. W 1979 roku nagrał także solową płytę zatytułowaną „Euroman Cometh” propagującą wizję Stanów Zjednoczonych Europy.
Rocco Buttiglione – włoski prawnik i politolog.
Albert Camus (1913-1960) francuski pisarz i filozof.
Richard Coudenhove-Kalergi (1894-1972) – austriacki pisarz polityczny, założyciel Ruchu Paneuropejskiego.
Józef Czapski (1896-1993) – malarz i eseista.
Salvador Dali (1904-1989) – malarz hiszpański; autor manifestu Moja walka (polskie tłumaczenie opublikował „Stańczyk. Pismo konserwatystów i liberałów”, nr 31, 1997).
Christopher Dawson (1889-1970) – brytyjski historyk.
Déclaration des Resistances Européennes – deklaracja podpisana w lipcu 1944 roku przez przedstawicieli ruchu oporu z dziewięciu krajów.
Gerard Delanty – socjolog brytyjski.
Jacques Derrida (1930-2004) – francuski filozof.
Luis Diez del Corral (1911-1997) – hiszpański prawnik, pisarz polityczny, historyk idei. Najważniejsze książki: El liberalismo doctrinario (1954), El rapto de Europa (1955), La función del mito clásico en la literatura contemporánea (1957), Perspectivas de una Europa raptada (1974), El pensamiento político europeo y la monarquía de España (1983). Współredagował pismo „Revista de Occidente”.
Jean-Marie Domenach (1922-1997) – francuski pisarz polityczny, redagował pismo „Esprit”.
Pierre Drieu La Rochelle (1893-1945) – francuski powieściopisarz i prawicowy pisarz polityczny. Zagrożony wyrokiem śmierci za działalność publicystyczną i polityczną, popełnił samobójstwo.
Jean-Baptiste Duroselle (1917-1994) – historyk francuski.
Kazimierz Dziewanowski (1930-1998) – pisarz, dziennikarz, reportażysta.
Umberto Eco – włoski pisarz, eseista, teoretyk literatury.
Thomas R. Engelhardt – prawicowy publicysta niemiecki.
Robert Ernst – niemiecki monarchista, autor książek Sakrale Monarchie (Eupen 1955), Monarchie und Weltherrschaft (Eupen 1958).
Julius Evola (1898-1974) – włoski myśliciel polityczny, filozof, malarz, wybitny reprezentant tzw. Tradycjonalizmu Integralnego.
Lucien Favre – prawicowy publicysta francuski specjalizujący się w kwestiach wojskowych i geopolitycznych.
Guillaume Faye – pisarz polityczny i publicysta, ideolog francuskiej Nowej Prawicy.
Ludwik Frendl – prawnik.
Franz Furger (1935-1997) – szwajcarski duchowny, teolog moralny, etyk społeczny.
Hans-Georg Gadamer (1900-2002) – filozof niemiecki.
Axel van Garde – pseudonim polskiego publicysty i redaktora prawicowego pisma francuskiego „Jusqu’à nouvel ordre, journal d’aujourd’hui pour l’homme de demain”.
Bronisław Geremek (1932-2008) – historyk, publicysta polityczny, polityk.
Marcos Ghio – urodził się we Włoszech; ukończył filozofię na uniwersytecie w Buenos Aires; kieruje działającym w Argentynie Centro de Estudios Evolianos; interesuje się przede wszystkim chrześcijańskimi autorami starożytności i średniowiecza. Przełożył na język hiszpański dzieła Juliusa Evoli. Napisał m.in. Los ciclos de la decadencia argentina (1985). Zwolennik Imperium Południowoamerykańskiego ze stolicą w Limie (stolica królestwa Inków i hiszpańskich wicekrólów).
Józef Glemp – kardynał, duchowny katolicki.
Edgar Grande – politolog niemiecki.
Stanisław Grygiel – filozof.
Arnaud Guyot-Jeannin – prawicowy publicysta francuski (Tradycjonalizm Integralny, Nowa Prawica, katolicki tradycjonalizm). Napisał m.in.: Enquête sur la Tradition aujourd’hui (1996), Evola et la Tradition (2000), Manifeste catholique d’Empire (2000), Révolution spirituelle contre le monde moderne (2000).
Otto von Habsburg (ur. 1912) – syn arcyksięcia Karla von Österreich, późniejszego (ostatniego) cesarza Austrii Karola I i księżnej Zyty von Burboun-Parma (późniejszej cesarzowej), pisarz polityczny, działacz Ruchu Paneuropejskiego. Autor kilkunastu książek, m.in.: Entscheidung um Europa (1953), Europa – Großmacht oder Schlachtfeld? (1963), Idee Europa. Angebot der Freiheit (1976), Karl IV. Ein Europäischer Friedensfürst (1978), Europa – Garant der Freiheit (1980), Die Reichsidee – Geschichte und Zukunft einer übernationalen Ordnung (1986), Friedensmacht Europa – Sternstunden und Finsternis (1995), Die Paneuropäische Idee – Eine Vision wird Wirklichkeit (1999).
Jürgen Habermas – filozof niemiecki.
Karl Habsburg – wnuk ostatniego cesarza Austrii.
Oskar Halecki (1891-1973) – historyk.
Tomáš Halík – czeski duchowny katolicki.
Pierre Hassner – francuski pisarz polityczny.
Constantin von Hoffmeister – amerykańsko-niemiecki publicysta, reprezentant narodowego bolszewizmu, narodowego futuryzmu i „aryjskiego antyfaszyzmu”, założyciel i przywódca „undergroundowych” ruchów politycznych – Aryjskiej Akcji Antyfaszystowskiej (Aryan Anti-Fascist Action) oraz Narodowej Futurystycznej Partii Jedności Europy (National Futurist Unity Party of Europa).
Vaclav Havel – czeski pisarz.
Gustaw Herling-Grudziński (1919-2000) – pisarz, eseista.
Jean-Marie Guéhenno – francuski dyplomata i pisarz polityczny.
Friedrich Hielscher (1902-1990) – filozof i pisarz polityczny związany z niemiecką Rewolucją Konserwatywną (narodowi rewolucjoniści), przyjaciel Ernsta Jüngera. Napisał m.in. Das Reich (1931) oraz autobiograficzną książkę Funfzig Jahre unter Deutschen (1954). W 1933 roku założył wspólnotę religijną Unabhängige Freikirche (Niezależny Wolny Kościół). Poprzez połączenie tradycji pogańskich z ideami Szkota Erigueny, Goethego i Nietzschego, próbował przezwyciężyć zarówno politeizm, jak i monoteizm. Opracował szczegółowo doktrynę teologiczno-filozoficzną, liturgię, symbolikę Niezależnego Wolnego Kościoła, który w okresie swojego rozkwitu w latach 50. XX wieku skupiał 50-60 wiernych. Istniał faktycznie do 1984 roku, a de jure do śmierci Hielschera – w ostatniej fazie jedynymi wyznawcami był on i jego żona Gertruda.
Derek Holland – brytyjski pisarz polityczny, publicysta; jeden z ideologów międzynarodowego ruchu Trzeciej Pozycji, katolicki tradycjonalista.
Bronisław Huberman (1882-1947) – skrzypek.
Ricarda Huch (1864-1947) – niemiecka powieścio- i dramatopisarka, poetka, filozofka i historyczka.
Karl Jaspers (1883-1969) – filozof niemiecki.
o. Thomas Jentsch – niemiecki duchowny związany z Bractwem św. Piusa X.
Edgar J. Jung (1894-1934) – pisarz polityczny, przedstawiciel katolickiego skrzydła niemieckiej Rewolucji Konserwatywnej. Zamordowany przez narodowych socjalistów. Jego najważniejsza praca to Herrschaft der Minderwertigen. Ihr Zerfall und ihre Ablösung (1927).
Ernst Jünger (1895-1998) – pisarz i eseista niemiecki.
Gerd-Klaus Kaltenbrunner – konserwatywny eseista austriacki, od 1962 roku mieszkający w Niemczech, historyk kultury, religii i idei, wydawca i redaktor.
Klub Polityczny Europejskiej Rewolucji Konserwatywnej MINERVE – organizacja paneuropejskiej francuskiej prawicy konserwatywno-rewolucyjnej mająca swoją siedzibę w Metzu.
Josef Maria Klumb – (alias Josef Maria K., Jay Kay, J. Korus) – niemiecki kompozytor, muzyk, pieśniarz, autor tekstów. Wybitna postać europejskiego muzycznego undergroundu. Zaczynał od punk rocka. Następnie związał się z trashowym Circle of Sig Tiu. Na początku lat 90. ubiegłego wieku stworzył formację Forthcoming Fire. Potem grał w zespole Weissglut, z którym musiał się rozstać pod presją sił neokomunistycznych. Autor książki Materiał łatwopalny, w której odsłania mechanizmy polityczno-ideologiczne rządzące niemiecką sceną rockową. Od 1996 roku stoi na czele znakomitej formacji Von Thronstahl, która prezentowała swoje utwory na składankach: Riefenstahl, Eis und Licht, Thorak, Cavalcare la Tigre (poświęcona Juliusowi Evoli w setną rocznicę urodzin). Nagrała winylowy krążek Sturmzeit. Jej debiutancki CD zatytułowany Imperium Internum poświęcony był Imperium Europejskiemu i zawierał m.in. następujące utwory: Imperium Internum, Naprzód kruki końca czasów, Jeszcze kwitnie ukryte w duchu, Nowe Imperium, Czas burzy, Śnieg barwią trzy krople krwi, Pontifex Solis, The Majestic Return. Pozostałe albumy: „E Pluribus Unum”, „Germanium Mettalicum”, „Bellum Sacrum Bellum!?”, „Mutter der Schmerzen”, „Sacrificare”. Muzyka Von Thronstahl łączy elementy gotyku, Dark Wave, militarnego neofolku i twardego elektroindustrialu. Grupa uważa się za reprezentanta „europejskiej konserwatywnej awangardy”.
Leszek Kołakowski (1927-2009) – filozof, eseista, pisarz.
Feliks Koneczny (1862-1949) – historyk, historiozof, myśliciel polityczny.
Peter Koslowski – niemiecki filozof.
Bogdan Kozieł – prawicowy publicysta polityczny, publikował m.in. w „Szczerbcu”, „Stańczyku”, „Frondzie”, „Graalu”. Kierował Wydawnictwem Parzival i pismem „Szary Wilk. Miesięcznik Walki o Europejskie Imperium”. Tłumaczył na język polski m.in. teksty Juliusa Evoli.
Pierre Krebs – wydawca, publicysta i pisarz polityczny, główny ideolog niemieckiej Nowej Prawicy, redaktor naczelny czasopisma „Elemente der Metapolitik zur europäischen Wiedergeburt”. Kieruje założoną w 1980 roku wspólnotą badawczą Thule-Seminar. Jeden z założycieli międzynarodowej fundacji Kontynent Europa.
Jaroslav Krejčí jun. – czeski prawnik, politolog, historyk. W latach 1968-1990 przebywał na emigracji w Wielkiej Brytanii.
Marcin Król – eseista, historyk idei.
Claus Leggewie – niemiecki politolog.
Jacques Le Goff – historyk francuski.
Ryszard Legutko – filozof, publicysta polityczny.
Nikolaus Lobkowicz – filozof czesko-szwajcarsko-niemiecki.
Norman Lovell – maltański pisarz polityczny i malarz (tzw. Dionysian Action Painting). Stoi na czele ruchu Imperium Europa, który w pierwszych na Malcie wyborach do Parlamentu Europejskiego w 2004 roku zdobył 1603 głosy (0,64%), w 2009 – 3559 głosów (nieco ponad 1%). W marcu 2008 roku w wyborach parlamentarnych uzyskał 84 głosy (0,03%). Ruch postuluje m.in. zniesienie podatku dochodowego i legalizację marihuany. Zwolennik rządu-minimum; autor książek: Credo: A Book for the Very Few oraz Imperium Europa – A Book that Changed the World.
Bruno Lövitsch – politolog niemiecki.
Jean Mabire (1927-2006) – prawicowy pisarz, krytyk literacki, historyk i publicysta francuski, normandzki regionalista, komandos; kierował czasopismem „Viking”. Autor ważnego dla europejskiej prawicy tekstu Faszyzm jako ślepa uliczka opublikowanego w latach 60. ubiegłego wieku.
Franciszek Macharski – kardynał, duchowny katolicki.
Salvador de Madariaga (1886-1978) – hiszpański pisarz, historyk, poeta, filozof, dyplomata.
Waldemar Maier – prawicowy publicysta niemiecki.
André Malraux (1901-1976) – pisarz francuski.
Henryk Mann (1871-1950) – pisarz niemiecki.
Tomasz Mann (1875-1955) – pisarz niemiecki.
Fernando Marquez – hiszpański pisarz polityczny, eseista, muzyk, występował jako wokalista i autor tekstów w alternatywnych grupach rockowych: Kaka de Luxe, La Mode, Pop Deco, Proyecto Bronwyn. Działał w takich ugrupowaniach jak Falange Espanola Autentica, Lewica Ludów, Sin Treuga, Radykalna Partia Transnacjonalna. Założyciel i redaktor prawicowo-antynacjonalistyczno-mistyczno-eurorewolucyjnego czasopisma „El Corazon del Bosque” odwołującego się m.in. do jüngerowskich postaci „anarchy” i „leśnego wędrowca”, nawołującego do „lucyferiańskiej rebelii” i propagującego „prometejski tytanizm” jako drogę do Nowego Średniowiecza stworzonego przez „Ludzi Przełomu” – „dzieci wilka Lucyfera i pantery Lilith” (w oparciu o te idee działały struktury organizacyjne o nazwie „Komórki Awangardy Operacyjnej”). Twórca koncepcji „Europa Psychoactiva=Europa Libre”: „Popieranie badań nad substancjami psychoaktywnymi i ich odpowiedzialnego używania jako otwarcia wrót duchowej percepcji jest poszerzeniem wyłomu wiodącego do Wolnej Europy. Ci, którzy usiłują wiązać wyzwolenie europejskie z ultra prohibicjonizmem, nie są niczym innym jak tylko nowym wydaniem faszystów, to jest drobnomieszczan, i to właśnie ten drobnomieszczański charakter faszyzmu tak naprawdę separuje odeń tubylców europejskich, a nie uleganie zużytym przekleństwom rzucanym przez antyfaszystów. Podobnie ci, którzy chcą wiązać antyprohibicjonizm z obroną demokracji formalnej, neoliberalnej i indywidualistycznej, są jedynie oszustami i obłudnikami”.
Jarosław Merecki SDS – teolog, filozof, tłumacz.
Juliusz Mieroszewski (1906-1976) – pisarz polityczny.
Jerzy Mirewicz SJ (1909-1996) – eseista, publicysta.
Arthur Moeller van den Bruck (1876-1925) – historyk literatury i kultury, eseista, pisarz polityczny, jedna z głównych postaci niemieckiej Rewolucji Konserwatywnej. Napisał m.in. Die Deutschen. Unsere Menschengeschichte (8 tomów 1904-1910), Der Preußische Stil (1916), Das dritte Reich (1923).
Adolfo Morganti – włoski pisarz, eseista i publicysta, badacz i popularyzator twórczości Tolkiena, redaktor pisma „Europaitalia”, założyciel i prezes Stowarzyszenia Kulturalnego Identità Europea.
Herfried Münkler – niemiecki politolog.
Adolf Muschg – szwajcarski pisarz, dramaturg, eseista, historyk literatury.
Napoleon – cesarz.
Narodowo-Europejska Partia Komunitarystyczna (NEPK) – unitarna, transnarodowa i paneuropejska partia rewolucyjnej awangardy, która programowo nie uznaje obecnych granic państwowych w Europie. Podzielona jest na sekcje językowe, a nie narodowe. Naczelne organy partii stanowią Europejskie Biuro Polityczne i Europejski Komitet Centralny. Przybudówkami partii są Akcja Syndykalistyczno-Komunitarystyczna będąca formację walki socjalnej i związkowej (hasło: „Europa Pracy przeciwko Europie Kapitału i Finansów”) oraz Europe-Ecologie reprezentująca radykalny nurt ekologii „Zielonego Oporu” (w programie m.in. walka o prawa zwierząt). NEPK będąc partią nowoczesną i postępową, szuka jednocześnie tradycji ideowo-politycznej i wzorów dla strategii politycznej w historii różnych ideologii ostatnich dwóch stuleci. Bliskie są jej postaci, nurty ideowe, ugrupowania i partie: jakobini, Emmanuel Sieyes, Francois Babeuf i jego Sprzysiężenie Równych, Auguste Blanqui, Johann Gottlieb Fichte, Karol Marx, Friedrich List, Johann Karl von Rodbertus, Włodzimierz Lenin, Max Stirner, Antonio Gramsci, Vilfredo Pareto, Georges Sorel, Gaetano Mosca, José Ortega y Gasset, Karl Haushofer, Giuseppe Mazzini, Giuseppe Garibaldi, Ziemlja i Wola, Narodnaja Wolja, rosyjska partia bolszewicka, marynarze z Kronsztadu, Albert Leo Schlageter, Karol Radek, Curzio Malaparte, Juan Peron, Czou-En-Lai, Gamal Abd el-Nasser, Che Guevara, Fidel Castro, Muamar Kadafi, Arthur Koestler, Albert Camus, narodowo-rewolucyjne i narodowo-bolszewickie skrzydło niemieckiej Konserwatywnej Rewolucji wraz z późniejszą opozycją antyhitlerowską (bracia Jüngerowie, Ernst Niekisch, grupa Hielschera, Koło z Krzyżowej, Czerwona Orkiestra, Harro Schulze-Boysen, Beppo Romer, Bodo Uhse, Otto Strasser i inni). Naczelne hasło NEPK brzmi: „Ani lewica, ani prawica. Europa!”. NEPK to partia ludowa, rewolucyjna, socjalna, ekologiczna, która pragnie być główną siłą „czarno-czerwono-zielonego frontu”, mającego skupiać narodowych rewolucjonistów, dawnych komunistów-leninistów, radykalnych ekologów i radykalnych socjalistów, rewolucyjnych syndykalistów, radykalnych demokratów, czyli wszystkie siły walczące przeciw kapitalizmowi, imperializmowi i faszyzmowi. Za swoich przeciwników politycznych w Europie NEPK uznaje zarówno oficjalne partie „amerykańskie”, jak i archaiczne, prehistoryczne partie nacjonalistyczne. Walczy z szowinizmem tzw. skrajnej prawicy, czyli oportunistycznej, lokajskiej wobec Systemu, neoliberalnej, reakcyjnej, burżuazyjnej, prokapitalistycznej, nacjonalistyczne i ksenofobicznej prawicy w typie Frontu Narodowego Le Pena i Partii Wolnościowej Haidera. NEPK zwalcza ksenofobię i rasizm, domaga się przyznania praw wyborczych imigrantom mieszkającym w Europie, a zarazem występuje przeciw reakcyjno-klerykalnemu integrystycznemu, skrajnie prawicowemu islamizmowi, sympatyzując z dążeniami panarabskimi na podwalinie laicko-narodowo-socjalistycznej (naseryzm, baasizm). Najgłębszą filozoficzno-ideową podstawę ideologii NEPK stanowią koncepcje „Nowego (Nad) Człowieka” Fryderyka Nietzschego, „Robotnika” Ernsta Jüingera, „Trzeciej Figury Imperialnej” Ernsta Niekischa, „Mutanta” Jeana Thiriarta. Tej heroicznej i prometejskiej postaci odpowiada na płaszczyźnie historiozoficzno-metapolitycznej paradygmat Europejskiego Nowego Rzymu, Wielkiego Narodu Europejskiego, Kontynentalnej Ojczyzny Europejskiej, Imperialnej Republiki Komunitarystycznej od Reykjaviku do Władywostoku, Imperium Europejskiego, Państwa Geoideologicznego będącego prefiguracją Uniwersalnego Państwa Globalnego, które położy ostateczny kres panowaniu Waszyngtonu i Wall Street. Jak stwierdził przywódca NEPK Luc Michel ponad czterdzieści lat historii rewolucyjnego ruchu narodowo-europejskiego to czterdzieści lat walki, represji i ciosów ze strony systemu burżuazyjnego, czterdzieści lat cenzury i policyjnych prowokacji, ale także czas odwagi i honoru europejskich bojowników. NEPK niezłomnie kontynuuje Długi Marsz ku Imperium Europejskiemu, krocząc drogą cierpienia i walki, pełna niezachwianej wiary w ostateczne zwycięstwo. Po każdym kroku wstecz następowały dwa kroki do przodu i przybliżał się moment narodzin imperialnej Europy. Dla europejskich jakobinów z NEPK koncepcje „Europy ojczyzn” czy „Europy suwerennych narodów” są wyłącznie drogą do klęski Europy, do jej kolonizacji i zniszczenia. „Lewicowych ludzi z prawicy” skupionych w NEPK nie interesują archaiczne koncepcje Europy, takie jak Europa „chrześcijańsko-demokratyczna”, Europa „liberalna”, Europa „socjaldemokratyczna”, Europa „prawa” itp. NEPK stoi ponad tymi wszystkimi podziałami, gdyż jej celem jest Imperium Europejskie – jedno, niepodzielne, niepodległe.
Antonio Negri – lewicowy włoski pisarz polityczny.
Fryderyk Nietzsche (1844-1900) – filozof niemiecki.
Novalis (1772-1801), właśc. Georg Philipp Friedrich Freiherr von Hardenberg – pisarz i poeta niemiecki.
Nowa Wspólnota Filozofów (Neue Gemeinschaft von Philosophen) – ściśle zakonspirowana w wirtualnym świecie, występująca tylko anonimowo, ultraradykalna grupa skupiająca niemieckich filozofów, politologów, historyków, badaczy przeszłości i przyszłości. Jej ontologiczny status jest niepewny.
Reinhold Oberlercher – niemiecki filozof i pisarz polityczny, do 1960 roku mieszkał w NRD; w 1959 roku uwięziony z przyczyn politycznych. Studiował filozofię, pedagogikę i socjologię na uniwersytecie w Hamburgu. Podczas rewolty studenckiej 1968 roku był czołowym działaczem i teoretykiem Socjalistycznego Niemieckiego Zrzeszenia Studentów (SDS). W latach 1969-1975 kierował zespołem, pracującym nad logiczną formalizacją Kapitału Karola Marxa. W latach 1971-1975 redagował pismo „Theorie und Klasse. Blätter für wissenschaftliche Kritik”. Doktoryzował się w 1975 roku na podstawie pracy Theorien über die Arbeitskraft in der neueren Geschichte des pädagogischen und philosophischen Denkens. Na początku lat 80. zeszłego wieku wstąpił do Wolnej Unii Robotniczej (Freie Arbeiterunion). W anarchistycznym czasopiśmie „Direkte Aktion” opublikował „Manifest niemieckich anarchistów”, w którym wezwał do narodowowyzwoleńczej walki przeciwko Rosji Sowieckiej. Określa się jako prawicowy neoheglista, nacjonalmarksista, ewentualnie socjalistyczny nacjonalista. Jego zaciekłe ataki na ideologię oświeceniowego racjonalizmu, demokrację, liberalizm i prawa człowieka skłoniły policję polityczną (Urząd Ochrony Konstytucji), w której corocznych raportach zajmuje od lat wysokie miejsce na liście wrogów konstytucji, do opinii, że Oberlercher „reprezentuje najbardziej radykalną formę niemieckiego rewolucyjnego nacjonalizmu”. Główne prace: Kapitalismus in Formeln (1972), Zur Didaktik der politischen Ökonomie (1973), Theorien über die Arbeitskraft (1975), Deduktion des Staates, „Theorie und Klasse. Blätter für wissenschaftliche Kritik” (4/75); Dialektik in Formeln. Logik der bestimmten Negationen, „Theorie und Klasse. Blätter für wissenschaftliche Kritik”, (10/75), Die moderne Gesellschaft. Ein System der Sozialwissenschaften (1987), Lehre vom Gemeinwesen (1994).
Jean d`Ormesson – powieściopisarz francuski.
José Ortega y Gasset (1883-1955) – filozof hiszpański.
George Orwell (1903-1950) – pisarz angielski.
Jan Parandowski (1895-1978) – pisarz.
Jan Patočka (1907-1977) – czeski filozof.
Johannes Pauli – prawicowy publicysta niemiecki.
Fernando Pessoa (1888-1935) – poeta portugalski.
Alan Posener – brytyjsko-niemiecko-żydowski dziennikarz, biograf. Autor książki Imperium der Zukunft. Warum Europa Weltmacht werden muss (2007).
Paul Poupard – kardynał, francuski duchowny katolicki.
Gonzague de Reynold (1880-1970) – szwajcarski historyk kultury, literaturoznawca i pisarz polityczny. Autor fundamentalnych prac na temat „ducha Europy” pisanych z tradycjonalistyczno-katolickiego punktu widzenia, przede wszystkim siedmiotomowej La Formation de ľEurope (1944).
Karl Anton książę Rohan (1898-1975) – konserwatywny publicysta i pisarz polityczny pochodzący ze starej francuskiej rodziny arystokratycznej osiadłej w monarchii habsburskiej pod koniec XVIII wieku, przedstawiciel katolicko-„środkowoeuropejskiego” skrzydła Konserwatywnej Rewolucji, zakorzeniony w tradycji staroaustriackiej. W 1922 roku założył w Wiedniu „Kulturbund”, organizację działającą na rzecz porozumienia elit europejskich i jedności Europy, którą wspierali m.in. P. hrabia Thun-Hohenstein, Hugo von Hofmannstahl i Paul Valéry. W 1925 roku zainicjował powstanie czasopisma „Europäische Revue” będącego trybuną prawicowych zwolenników idei jedności Europy (kierował nim w latach 1925-1936). Wyznawał ideę europejską mającą duchowe fundamenty w tradycji Świętego Cesarstwa Rzymskiego, habsburskiej wielonarodowej monarchii i katolickiego uniwersalizmu „Zachodu”. Bawił w 1927 roku w Warszawie – śniadanie na jego cześć wydał Jarosław Iwaszkiewicz. Od 1933 roku sympatyzował z narodowym socjalizmem, ale przed 1938 rokiem opowiadał się za niepodległością Austrii. Członek NSDAP i SA od 1935 roku. Propagował sojusz narodowego socjalizmu i katolicyzmu, skierowany przeciwko demokratycznemu liberalizmowi i bolszewizmowi, którego celem miałoby być zapobieżenie wybuchowi wojny w Europie. W 1945 roku na dwa lata uwięziony przez Amerykanów. Otrzymał zakaz publicznej działalności. Okazjonalnie występował na spotkaniach Niemców sudeckich. Opublikował m.in. Ein Skizzenbuch aus Sowjetrussland (1927), Schicksalsstunde Europas (1937), Heimat Europa (1954), Heiße Eisen. Deutschland, Europa, der Westen (1963) Österreichisch-Deutsch-Europäisch: metapolitische Aufsätze (1973).
Peter Roland – austriacki euroentuzjasta, właściciel prywatnej szkoły w Wiedniu.
Denis de Rougemont (1906-1985) – szwajcarski pisarz i filozof polityczny.
Antoine de Saint-Exupéry (1900–1944) – pisarz francuski.
Fernando Savater – filozof hiszpański.
Bernhard Schaub – prawicowy publicysta szwajcarski. Napisał m.in. Adler und Rose. Wesen und Schicksal des deutschsprachigen Mitteleuropa (1992), Reich Europa. Manifest der Reichsbewegung (1999), Ausbruch aus den Ideologien (2001).
Rolf Schilling – niemiecki poeta, dramaturg, eseista i tłumacz z języka francuskiego, rosyjskiego i angielskiego. Urodził się i mieszkał w NRD, studiował filozofię na Uniwersytecie Humboldtów w Berlinie. W 1991 roku opublikował bibliofilski tom poezji Tage der Götter, od strony plastycznej opracowany przez (zmarłego w tym samym roku) znanego rzeźbiarza Arno Brekera. Jego dzieła zebrane obejmują 10 tomów: Scharlach und Schwan, Stunde des Widders, Questengesang, Kreis der Gestalten, Das Holde Reich, Schwarzer Apollon, Ein verlassener Garten, Der Phoenix und die Taube, Die Häupter der Hydra, Was der Schatten sprach.
Hans Schomerus (1902-1969) – niemiecki pisarz polityczny, pastor i teolog luterański związany z Rewolucją Konserwatywną.
Jürgen Schwab – niemiecki pisarz polityczny.
Martin Schwarz – prawicowy publicysta austriacki, redaktor naczelny pisma „Kshatriya. Tradition und Philosophie”. Pisze w duchu Tradycjonalizmu Integralnego, członek redakcji włoskiego pisma geopolitycznego „Eurasia”.
Gilbert Sincyr – belgijski publicysta polityczny, redaktor naczelny prawicowego paneuropejskiego czasopisma „Nouvelles de Synergies Européennes”.
Jan Emil Skiwski (1894-1956) – pisarz, publicysta, krytyk literacki. W latach 1944-45 wydawał wraz z Feliksem Burdeckim koncesjonowane pismo „Przełom” nawołujące do porozumienia i pojednania z narodem niemieckim. W 1949 roku za działalność polityczną skazany zaocznie przez władze komunistyczne w Polsce na dożywotnie więzienie („choć zasłużył na karę śmierci”) i utratę praw obywatelskich na zawsze. Po wojnie przebywał na emigracji w Wenezueli.
Peter Sloterdijk – filozof niemiecki.
Louis Sorel – prawicowy publicysta francuski specjalizujący się w geopolityce i geostrategii.
Robert Spaemann – filozof niemiecki.
Wilhelm Stapel (1882-1954) – teolog protestancki i pisarz polityczny, reprezentant niemieckiej Rewolucji Konserwatywnej. Napisał m.in. Antisemitismus und Antigermanismus (1928), Die Fiktionen der Weimarer Verfassung (1928), Der christliche Staatsmann. Eine Theologie des Nationalismus (1932).
Andrzej Stasiuk – pisarz.
Christoph Steding (1903-1938) – niemiecki pisarz polityczny.
Robert Steuckers – belgijski publicysta, tłumacz i historyk idei, założyciel i ideolog Nowej Prawicy i ruchu Synergies Européenes. Jest redaktorem pism „Orientations” i „Vouloir”.
Hannes Swoboda – przedstawiciel lewicy austriackiej.
Jean Thiriart (1922-1992) – polityczny wizjoner, geopolityk, teoretyk i aktywista, lider organizacji Jeune Europe, założyciel Narodowo-Europejskiej Partii Komunitarystycznej, nazywany przez swoich zwolenników „Marksem i Leninem paneuropejskiego ruchu narodowo-rewolucyjnego”.
Mikis Theodorakis – grecki kompozytor.
Ksiądz Józef Tischner (1931-2000) – duchowny katolicki, filozof.
Olga Tokarczuk – pisarka.
Andrzej Trzebiński (1922-1943) – poeta, dramaturg, publicysta.
Leopold Unger – publicysta polityczny.
Jerzy Urban – dziennikarz, publicysta polityczny, redaktor tygodnika „Nie”.
Paul Valery (1871-1945) – poeta francuski.
Gianni Vattimo – włoski filozof.
Stanisław Vincenz (1888-1971) – prozaik, eseista, publicysta.
„Vorderste Front. Zeitschrift für politische Theorie & Strategie” – pismo niemieckich narodowych rewolucjonistów.
Piotr Wandycz – historyk.
Werner Weidenfeld – politolog i historyk niemiecki.
Die Weiße Rose – grupa konspiracyjna założona na początku lat 40. XX wieku przez rodzeństwo Hansa i Sophie Schollów (oboje straceni przez narodowych socjalistów).
Kazimierz Wierzyński (1894-1969) – poeta.
Bernard Willms (1931-1991) – prawicowy filozof i politolog niemiecki. Napisał m.in. Die Antwort des Leviathan. Thomas Hobbes` politische Theorie (1970), Die politischen Ideen von Hobbes bis Ho Tschi Minh (1971), Einführung in die Staatslehre (1979), Die Deutsche Nation. Theorie-Lage-Zukunft (1982).
Piotr Wojciechowski – pisarz.
Henryk Woźniakowski – publicysta, tłumacz.
Francis Parker Yockey (1917-1960) – amerykański prawicowy pisarz polityczny pochodzenia europejskiego. Jego wydane w 1948 roku (pod pseudonimem Ulick Varange) dzieło Imperium. The Philosophy of History and Politics wywarło znaczący wpływ na radykalną prawicę w USA i w Europie w latach 50. i 60. ubiegłego wieku. Założyciel efemerycznej organizacji o nazwie Europejski Front Wyzwolenia (European Liberation Front) działający w latach 1948-49. 6 czerwca 1960 roku został zatrzymany przez FBI i umieszczony w areszcie w San Francisco. 17 czerwca znaleziono go martwego w celi.
Leopold Ziegler (1881-1958) – niemiecki myśliciel religijny i filozof, umiejscowiony pomiędzy Konserwatywną Rewolucją, Tradycjonalizmem Integralnym i ekumenicznym chrześcijaństwem. Nazywany niekiedy „Ernstem Blochem prawicy”. Jego najważniejsze dzieła to: Gestaltwandel der Götter (1922), Das heilige Reich der Deutschen (1925), Überlieferung (1936), Menschwerdung (1948). Tuż po II wojnie światowej ogłosił na łamach pisma „Merkur” artykuł zatytułowany „Imperium Europaeum?”.
Jan Zielonka – politolog i prawnik.
Slavoj Žižek – lewicowy filozof słoweński.
