«
»

Historia i polityka

STRZEŻMY SIĘ „KOLEBKI EUROPEJSKIEJ DEMOKRACJI”!

11.18.11 | brak komentarzy

Pierwodruk: „Gazeta Robotnicza”, 23 września 1991.

Tomasz Gabiś

Euforia na tle Europy przybrała w Polsce takie rozmiary, że chciałoby się, choćby z przekory, zakrzyknąć: „Palę Europę!”. Byłoby to jednak zapewne poczytane za prowokację. Proponuję w związku z tym, żeby w drodze do Europy zahaczyć o Grecję — bądź co bądź „kolebkę europejskiej demokracji”. Przypomnijmy, że po rządach wojskowych (1967—1974) nazywanych przez lewicową propagandę „rządami czarnych pułkowników” władzę w Grecji objęła centroprawicowa partia Nowa Demokracja, wcześniej nazywająca się Narodowa Unia Radykalna, pod wodzą Konstantyna Karamanlisa, który pchnął partię wyraźnie na lewo. Obawiając się żeby, obywatele nie pomyśleli sobie, że za dyktatury żyło się lepiej, zaczął zwiększać gwałtownie wydatki rządowe na cele socjalne. Kiedy kasa państwowa opróżniła się, zwrócił się o pożyczki do zagranicznych banków. Spośród różnych działań rządu Karamanlisa wymieńmy tylko jedno: upaństwowienie prywatnej komunikacji autobusowej w Atenach. Po niedługim czasie ateńskie MPK osiągnęło deficyt wynoszący 500 min dolarów.

W 1981 roku Grecy doszli do wniosku, że będzie lepiej, gdy socjalizm „budować”, będą socjaliści. Władzę objął Panhelleński Ruch Socjalistyczny (PASOK) pod przewodnictwem Andreasa Papandreu, który swe rządy rozpoczął od czystki w armii, policji, administracji i sądownictwie. Rządy socjalistów to postępujący proces degradacji greckiej gospodarki. Wydatki rządowe rosną, zwiększa się zadłużenie zagraniczne. Korupcja, która i wcześniej była stałym elementem greckiego życia politycznego, urasta do gigantycznych rozmiarów. Słynny skandal finansowy z 1989 roku wokół osoby bankiera Koskotasa — związanego z „wierchuszką” PASOK to tylko czubek góry lodowej. Sam Papandreu umorzył dług (6 min dolarów), który jeden z jego przyjaciół był winien rządowi. Był to wyraz wdzięczności za to, że ów przyjaciel udostępniał mu swą willę na spotkania z kochanką (obecnie żoną).

Papandreu kazał niezgodnie z prawem zakładać podsłuch u liderów opozycji, zniósł ustawy antyterrorystyczne. Co ciekawe, dokonywane w Grecji zamachy wymierzone były przede wszystkim w przeciwników politycznych Papandreu. zamachu zginął m. in. Pavlos Bakojannis — członek parlamentu i zięć lidera Nowej Demokracji Konstantyna Mitsotakisa. Rzeczą zastanawiającą jest również fakt, że policji nie udało” się złapać żadnego terrorysty.

Pod rządami PASOK Grecja pogrąża się w coraz głębszym kryzysie. W 1988 i 1989 r. zdarzało się, że w całym kraju brakowało prądu. System telekomunikacyjny należący na początku lat siedemdziesiątych do najnowocześniejszych w Europie został zrujnowany. Dziś 1,5 mln wniosków o założenie telefonu czeka na załatwienie. Na telefon czeka się nieraz 10 lat. PASOK na swoje reformy potrzebował wiele pieniędzy. Stąd podatkowy ucisk. Nic dziwnego, że oszustwa podatkowe stały się narodowym sportem. Co najmniej jedna trzecia gospodarki prywatnej to gospodarka ukryta…przed urzędem finansowym. Prawie żaden lekarz, adwokat, inżynier czy rzemieślnik nie wystawia prawdziwych rachunków. Kwitnie drugi obieg gospodarczy i czarny rynek.

Grecja ugina się pod ciężarem niezwykle rozbudowanej biurokracji wtrącającej się do wszystkiego i kontrolującej coraz szersze dziedziny prywatnego życia obywateli. W sektorze publicznym pracuje 740 000 ludzi. Gospodarka krępowana jest zakazami, regulacjami i restrykcjami. W 1989 roku doszło do zmiany rządu — PASOK utracił władzę, choć Papandreu usiłował ratować się podnosząc płace — 20-procentową podwyżkę otrzymało 200 000 urzędników, umarzając długi rolnikom (2 mld dolarów) i zmieniając ordynację wyborczą. Do władzy doszła Nowa Demokracja.

Zmiana rządów przyniosła jednak niewiele, Choć Nowa Demokracja startowała w wyborach pod hasłem zredukowania rozdętego aparatu państwowego, to już w trzech pierwszych miesiącach sprawowania przez nią władzy przyjęto do sektora państwowego ponad 25 000 osób. Kiedy w marcu 1990 roku rząd sformował Konstantinos Mitsotakis liczba urzędników urosła o dalsze 20 000 osób. Nadal kwitną: kumoterstwo, układy, polityczny klientelizm i korupcja, które od dziesięcioleci są typowymi zjawiskami życia publicznego w Grecji. Taki jest obecny stan „kolebki europejskiej demokracji. Dlatego przy powrocie do Europy zalecałbym nieco ostrożności. Możemy bowiem trafić nie tam, gdzie byśmy chcieli. Chociaż kto wie, może to właśnie do Grecji jest nam najbliżej

Tomasz Gabiś



Komentowanie tego artykułu jest wyłączone.


«
»