Tomasz Gabiś
BERTRAND DE JOUVENEL – HISTORYK I TEORETYK WŁADZY
Bertrand de Jouvenel – potomek jednego z najstarszych rodów szlacheckich Francji, urodził się w Paryżu w 1903 roku. Jego ojcem był Henry de Jouvenel, ważna postać życia politycznego III Republiki, a stryjem Robert de Jouvenel, autor wydanej również po polsku książeczki Republika koleżków, którą powinien nosić przy sobie każdy parlamentarzysta. Matka pochodziła z bardzo bogatej rodziny żydowskiej. Jego macochą była słynna pisarka Colette. Studiował ekonomię. Po studiach zajął się dziennikarstwem. W 1933 roku opublikował książkę Kryzys amerykańskiego kapitalizmu. Działał w faszystowskiej Francuskiej Partii Ludowej J. Doriota, którą opuścił w 1938 roku, i w Komitecie Francja-Niemcy. To on przeprowadził w 1936 roku dla gazety „Paris-Midi” słynny wywiad z Hitlerem, w którym kanclerz Niemiec zapewniał o swoich przyjaznych uczuciach względem Francji. Był przeciwnikiem układu monachijskiego. Po przegranej przez Francję wojnie z Niemcami pisze książkę Po klęsce (1940), wydaną także w 1942 roku w Berlinie i będącą obrachunkiem z przedwojenną polityką francuską. W 1942 roku wydaje książkę Napoleon i gospodarka kierowana. W 1943 roku wyjeżdża do Szwajcarii, skąd wraca po 1945 roku. W Szwajcarii powstaje jego opus magnum O Władzy. Naturalna historia jej wzrostu. Po powrocie do Paryża zakłada biuro informacji gospodarczej. W 1946 roku jest redaktorem krytycznego wydania Umowy społecznej J. J. Rousseau, do której pisze wstęp należący do najbardziej znaczących tekstów na temat tego autora. Pod koniec lat pięćdziesiątych udaje mu się uzyskać od Fundacji Forda pieniądze na projekt badawczy „Futuribles”. Pozyskuje wielu autorów we Francji i za granicą, którzy zajmują się tym, co dziś określa się mianem „futurologii”. Swoje przemyślenia na ten temat publikuje w książce Sztuka przewidywania (1964). Zakłada również czasopismo „Analyse et Prevision”. Do jego przyjaciół należą Aron, Hayek i Henry Kissinger (na łamach wydawanego przezeń pisma „Confluence” publikuje w 1957 roku znakomity, bardzo krytyczny artykuł na temat prezydenta Woodrowa Wilsona). Umiera w 1987 roku. Poza wymienionymi wyżej napisał następujące książki: Problemy angielskich socjalistów (1948), Etyka redystrybucji (1952), O suwerenności (1955), Czysta teoria polityki (1963), Arkadia. Eseje o lepszym życiu (1958).
Dzieło Jouvenela O Władzy wydane w 1947 roku w Genewie, należy do najbardziej interesujących traktatów politycznych opublikowanych w dwudziestym wieku. Z pozycji „konserwatywnego liberała” szkicuje Jouvenel polityczną historię Europy od upadku Rzymu po czasy współczesne. Ta historia jest w jego ujęciu historią nieprzerwanego rozrostu władzy państwowej. „Instynkt wzrostu” jest immanentnym składnikiem istoty Władzy i nie ulega zmianie, choć zmieniają się formy Władzy. Władza z natury rzeczy jest ekspansywna i prowadzi ciągłą wojnę ze wszystkimi siłami społecznymi chcąc podbić „terytoria”, na których one władają. Podbój, obojętnie, zewnętrzny czy wewnętrzny, jest nieodłącznym atrybutem Władzy. Dokonują się rewolucje, wybuchają bunty przeciw Władzy, ale ona zawsze wychodzi z nich zwycięsko, zawsze wzmocniona i zregenerowana. Dla buntowników i opozycjonistów Władza jest zawsze zbyt potężna i należy ją ograniczyć. Kiedy już obalą tych, którzy rządzili i zajmą ich miejsce, Władza nie jest dla nich zbyt wielka. Zmieniają się agenci Władzy, ale jej duch pozostaje niezmienny. Pożąda ona coraz mocniejszych instrumentów panowania, pochłania coraz większe zasoby i coraz więcej wymaga od poddanych.
Jouvenel pokazuje jak w ciągu wieków stopniowo przestają istnieć siły, wierzenia, obyczaje, uczucia i przekonania, które utrzymywały zwartość i stabilność wspólnoty ograniczając Władzę i przytłumiając impuls, który nią rządzi: dążenie do wzrostu podatków, do zwiększania liczby urzędników i do mnożenia ustaw i przepisów. Najpierw upada średniowieczna „anarchia”, kiedy to jednostka podlegała władzy Kościoła, feudałów i korporacji. Ta podległość zostaje zniesiona, ale zamiast „wyzwolenia” przychodzi władza absolutnych monarchów, zwykle bardziej uciążliwa i więcej wymagająca od podanych niż Kościół, feudałowie czy korporacje. Potem przychodzi era demokracji, która przynosi jeszcze większy rozrost Władzy, większe podatki, przymusową służbę wojskową, więcej biurokracji, więcej przepisów.
W monarchii walka toczyła się o władzę, w demokracji toczy się o same prawa, dlatego zmieniają się one bezustannie wraz z każdą zmianą układu sił politycznych. Królowie użytkowali podatki na swoje wojny, na prezenty i rozrywki dla tych, którzy pomagali im konsolidować jego władzę, współcześni władcy wydają wielokroć więcej publicznych środków dla subwencjonowania grup czy całych warstw, aby w ten sposób kupić ich głosy. Współcześni politycy porzucają zdrowy egoizm dawnych władców na rzecz realizowania swoich altruistycznych wizji, co w rezultacie przynosi dalszy rozrost władzy. Istnieją dwa oblicza Władzy – z jednej strony jest Władza pasożytem wysysającym soki z poddanych, z drugiej zaś pozostaje z poddanymi w pewnej symbiozie, działając na korzyść ogółu. W naszej epoce, twierdzi Jouvenel, Władza jest prawie wyłącznie pasożytem, nienasyconym Minotaurem. Dlatego musi nadejść taki moment, kiedy Minotaur nie będzie miał co jeść. Wówczas Władza ponownie podzieli się na mniejsze cząstki, zapanuje neośredniowieczna „anarchia”, nowy feudalizm. A potem wszystko zacznie się od początku: Władza na nowo zacznie się rozrastać.
Tomasz Gabiś
Pierwodruk: „Nowe Państwo”, nr 34, 23 VIII 1996.
Apendyks
Myśli Bertranda de Jouvenela
Bez zasady egoizmu władza nie posiadałaby wewnętrznej siły, która umożliwia jej wykonywanie jej funkcji.
W demokracji członkowie społeczeństwa są przez jeden dzień obywatelami i przez cztery lata poddanymi.
Władza, która ma wszystko czynić, musi być panem wszystkiego.
Królowie umierali nie z powodu swojej tyranii, ale z powodu własnej słabości. Ludzie wznoszą szafoty nie jako moralną karę za despotyzm, lecz jako biologiczną karę za słabość.
Bezprzykładna koncentracja funkcji w rękach władzy powoduje, że udział w jej sprawowaniu jest bardziej pożądany niż kiedykolwiek przedtem; jej przychylność bardziej intratna, jej błędy bardziej szalbierskie, jej zemsta straszniejsza.
Jeśli to wyłącznie konstytucja reguluje rozdział władz, to łączą się one w absolutystyczny organ.
Monarchowie XVIII stulecia mobilizowali w prowadzonych przez siebie wojnach jedynie niewielką część rezerw ludzkich i materialnych swoich krajów. Natomiast rządy współczesne mobilizują wszystkich mężczyzn i całe materialne zasoby narodu. Nie ulega wątpliwości, że narody nie byłyby skłonne ponosić takich ofiar, gdyby nie przedstawiono im wroga jako wcielenia zła. Wychowanie ku nienawiści jest sztuką, którą wiek dwudziesty doprowadził do doskonałości, a nauczyciele tej sztuki sami są przez tę nienawiść opętani.
Gdzie jest wolność? Nasze europejskie społeczeństwo poszukiwało jej od dwóch stuleci. To co znalazło, to największa, najcięższa i najbardziej uciążliwa władza państwowa, jakiej kiedykolwiek doświadczyła nasza cywilizacja.
Idee tylko wówczas zdobywają powodzenie, jeśli służą interesom i instynktom. Stąd to nie rozum odnajduje kierunek lecz namiętność znajduje sobie sztandar.
Żaden absolutny monarcha nie miał nigdy do swojej dyspozycji sił policyjnych porównywalnych z tymi, jakie mają nowoczesne demokracje.
Człowiek u władzy łatwo przekonuje sam siebie, że jego jedyną ambicją jest służenie ogółowi, i zapomina, że jego prawdziwe motywy to radość z możliwości działania i ekspansji własnego „ja”.
Trzeba naładować masy ideami, które wracają potem jako wola ogółu.
Społeczeństwo owiec musi z czasem wyłonić rząd wilków.
