Związek Miecza, Krzyża i Korony. Tradycjonalistyczny Ultradextrakonserwatywny Imperialno-Monarchistyczny i Monarcho-Legitymistyczny Front Jedności
Ideologiczne podstawy Związku
I. Kwestie metapolityczne
1.Organizacja
Związek Miecza, Krzyża i Korony (Tradycjonalistyczny Ultradextrakonserwatywny, Imperialno-Monarchistyczny i Monarcho-Legitymistyczny Front Jedności) uważa się za ruch o charakterze metapolitycznym. Mimo struktury podobnej do struktury partii Związek stoi ponad każdą partyjną polityką. Jednakowoż dąży do zamanifestowania swojej obecności w sferze politycznej.
2.Prawicowy ekstremizm
Związek wychodzi od rozpoznania elementarnego faktu, że światopoglądowa podwalina „Traditionalitas Spiritualis et Metaphysica, Universalis et Integralis” powinna być, na płaszczyźnie politycznej i społecznej, interpretowana w sensie właściwie pojmowanej prawicowej radykalności (dextritas, dextrimus). Właściwie pojmowana prawica to najradykalniejsza, najskrajniejsza prawicowa radykalność, w której do szczętu wytępiony jest wulgarny prawicowy ekstremizm z jego wyłącznie „antylewicowymi” reakcjami i „socjalistoidalnymi” elementami.
3.Ultraprawica
Prawicowy ekstremizm Związku jest ultraprawicowością. Oznacza to, że Związek jest reprezentantem i nosicielem idei elitarnej, skrajnie arystokratycznej, ekskluzywnej, merytokratycznej, androkratycznej i radykalnokonserwatywnej.
4.Konserwatyzm
Ultradextrakonserwatywny konserwatyzm Związku różni się zdecydowanie od „conservativitas conservativa quasi-dextra conventionalis”. Natomiast jednoznacznie afirmuje „conservativitas conservatrix ultradextra traditionalis”.
5.Rewolucja
Związek odrzuca wszelkiego rodzaju lewicową lub quasi-lewicową rewolucję czy też rewolucyjność. Wobec wszystkich tego typu zjawisk Związek zajmuje jednoznaczną antyrewolucyjną i kontrrewolucyjną postawę. Równocześnie Związek opowiada się za „Revolutio Conservatrix Ultradextra” i „Contrarevolutio Conservatrix Ultradextra”.
5.1. Oceniając przeszłość Związek potępia z całą stanowczością wszystkie wulgoplebejskie rebelie. Należą do nich powstania i ruchy rewolucyjne, bunty chłopskie, protestanckie rewolty, jak również rewolucja angielska, rewolucja francuska i wszystko to, co w nich miało swoje pośrednie i bezpośrednie źródła. Dlatego Związek potępia rewolucję francuską 1830 roku oraz rewoltę, która w 1848 roku rozszerzyła się na całą Europę. W odniesieniu do Węgier Związek uważa, że powstanie 1848/49 roku, które przekształciło się wojnę domową, co wywołało konieczność ostrej zewnętrznej interwencji, było aktem zdrady stanu. W tej samej mierze Związek odcina się od wydarzeń lat 1870/71 we Francji, od obu rewolucji rosyjskich 1917 roku i od rewolucji w Europie roku 1918. W sposób szczególny Związek potępia rewolucję 1918 roku na Węgrzech, na której czele stali Mihaly Karolyi i Janos Hock, oraz będącą przejawem najwyższej deprawacji rewolucję 1919 roku, którą kierowali Bela Kun i Tibor Szamueli.
5.2.Związek jest świadom tego, że w wylęgarniach rewolucji – przede wszystkim we Francji i w Rosji – wytworzyły się rozmaite państwowo-socjalne anomalie, którym towarzyszyły błędy i bezprawia. Te błędy i winy były w większości nie tymi akurat, o których powszechnie się mówi. Miały one raczej związek z wewnętrzną i zewnętrzną dewiacją „actitudo” w systemie panowania. Jednak to, co przyszło w miejsce struktur przedrewolucyjnych było błędne, zbrodnicze, ciemne i demoniczno-sataniczne w stopniu nieznanym do tej pory w jakiejkolwiek epoce. Rewolucja 1789 roku nie posiadała żadnej cechy, którą można by ocenić pozytywnie, podobnie jak cechy takiej nie posiadały wszystkie zrodzone z niej pośrednio lub bezpośrednio zjawiska.
5.3. 23 października 1956 roku wybuchło na Węgrzech antykomunistyczne (antylewicowe i antysowieckie) powstanie, które przekształcało się stopniowo w prawicową walkę o wolność narodu węgierskiego. Ta walka była do tej pory jedyną na Węgrzech autentyczną walką o wolność. Z tego powodu Związek z oburzeniem przyjmuje fakt zawłaszczania święta 23 października przez kręgi lewicowe.
6. Forma państwa
Związek opowiada się otwarcie i niezłomnie za monarchią jako za formą państwa a dokładniej za imperialnym monarchizmem. Związek pragnie, co wynika z jego politycznej i ideowej tożsamości, tradycyjnej, organicznej i jednolitej restauracji „Sacrum Imperium Monarchicum Autocraticum et Theocraticum Absolutum” względnie „Sacrum Imperium Monarchicum Ordinarium Feudale Aristocrati- cum”. Brak, przewaga lub usamodzielnienie się jednego z czynników obecnych w tych formach państwa powoduje deformacje i anomalie, które muszą prowadzić do upadku państwa. W wyjątkowych przypadkach Związek może zaakceptować formy monarchopodobne takie jak np. Wenecja dożów przed XIII wiekiem. W określonych okolicznościach może monarcha – także na dłuższy czas – być zastąpiony przez quasi-monarchę jako „Regnator” lub jako „Regnator-Gubemator”, posiadający niemal królewskie kompetencje. Na krótszy czas władzę sprawować może „Regens – Gubernator” ewentualnie przywódca państwa lub narodu o szerokich, ale mniejszych niż monarcha, uprawnieniach.
6.1.Zgodnie ze swoim światopoglądem Związek może traktować monarchię konstytucyjną (Monarchia Constitutionalis) tylko jako prowizorium. Z tego względu Związek może zaakceptować tymczasowo choćby jurysdykcję króla szwedzkiego, ale na stałe nie może uznać nawet istnienia konstytucyjnej monarchii hiszpańskiej. Jako etap przejściowy mógłby Związek tolerować konstytucję monarchii austro-węgierskiej z lat 1867-1918, jednak w ostatecznym rozrachunku skłonny jest zaakceptować tylko nieograniczoną monarchię absolutną z szerokim zakresem autonomii feudalnych.
6.2.Związek odrzuca zarówno kapitalizm, jak i socjalizm. Nie jest dlań do przyjęcia ani kapitalizm prywatny, ani kapitalizm socjalny, ani kapitalizm państwowy. Związek nie akceptuje ani lewicowego socjalizmu, ani komunosocjalizmu ani socjalizmu ani chrześcijańskiego socjalizmu ani narodowego socjalizmu, chociaż ten ostatni jest lepszy niż sugeruje to jego nazwa. Związek opowiada się za feudalizmem, czy też neofeudalizmem, za proporcjonalną refeudalizacją Jeżeli wola refeudalizacji miałaby się rzeczywiście wzmocnić, to można by ją – przynajmniej co do zasady – urzeczywistnić w ciągu XXI wieku. Ponieważ jest to, niestety, mało prawdopodobne, należy poszukiwać rozwiązań najbliższych feudalizmowi.
7.Wierność narodowi
Węgierscy członkowie Związku są wierni Węgrom, wierniejsi niż członkowie jakiejkolwiek innej organizacji. Równocześnie są zdeklarowanymi Europejczykami, oddanymi uranicznemu, ziemsko-ludzkiemu światu, który jednak podporządkowany jest ponadziemskim, transmaterialnym celom. Tego samego oczekuje Związek od wstępujących doń Niemców, Włochów, Francuzów, Hiszpanów, Anglików, Portugalczyków, Polaków i przedstawicieli innych narodów. Wierność własnemu narodowi jest obowiązkiem, ale musi być podporządkowana wyższym, fundamentalnym zasadom.
8.Nacjonalizm i internacjonalizm
Nacjonalizm i internacjonalizm w dzisiejszym rozumieniu tych terminów pojawiły się – po całym szeregu precedensowych zjawisk – w okresie rewolucji francuskiej 1789 roku i rozwinęły się potem z eksplozywną siłą. W XIX wieku stał się nacjonalizm najbardziej znaczącą, lewicoworadykalną i wywrotową siłą, która – jako siła dezintegrująca i niwelująca – rozbiła wewnętrzny hierarchiczny ład monarchii i poszczuła na siebie kraje, państwa i narody. W wieku XX. lewica zaczęła faworyzować internacjonalizm i stanęła w opozycji do całego spektrum idei narodowych. Dlatego prawica, przede wszystkim skrajna prawica, zwróciła się w kierunku skrajnego nacjonalizmu, częściowo opartego na autentycznych prawicowych podstawach, a częściowo wynikającego jedynie z wrogości wobec lewicy.
Związek odrzuca lewicowy, antylewicowy, prawicowy, skrajnie prawicowy nacjonalizm jako nacjonalizm wrogi różnicom, dezintegrujący, egalitarystyczny i niwelatorski. Z całą stanowczością odrzuca Związek również lewicowy i lewicoworadykalny internacjonalizm, o jego kosmopolitycznych zwyrodnieniach nawet nie wspominając. Konieczne jest istnienie pozytywnego nacjonalizmu, nacjonalizmu przyjaznego różnicom, integrującego, antyegalitarystycznego, nie-niwelatorskiego i antyniwelatorskiego, afirmującego hierarchie i nierówności. Członkowie Związku nie tylko po prostu akceptują ten ultraprawicowy nacjonalizm, ale uważają go wręcz za podstawowe i obowiązujące kryterium ultraprawicowości.
Możliwy jest także pozytywny, ultraprawicowy internacjonalizm. Ten internacjonalistyczny, interpatriotyczny nacjonalizm byłby dokładnym przeciwieństwem obrzydliwego lewicowego i ultralewicowego kosmopolityzmu, gdyż byłby przyjazny różnicom, integrujący, antyniwelatorski, antyegalitarystyczny i akceptujący hierarchie. Ten rodzaj internacjonalizmu jest zobowiązujący dla tych, którzy nazywają się ultraprawicą i oczekują, że inni uznają ich za ultraprawicę – a więc dla wszystkich, którzy są członkami Związku lub chcą nimi być.
Absolutną i przekraczającą oba syntezą ultraprawicowego nacjonalizmu i ultraprawicowego internacjonalizmu są „Connationalitas” i konnacjonalizm. W sposób dla każdego oczywisty może istnieć wyłącznie ultraprawicowa „Connationalitas” i ultraprawicowy konnacjonalizm, bez których nie ma ultraprawicy. Najwyższą absolutną syntezę tworzą: ultraprawicowa „Transnationalitas” i ultraprawicowy transnacjonalizm, innymi słowy ultraprawicowa „Supranationalitas” i ultraprawicowy supranacjonalizm, należące do istoty ultraprawicowości.
9.Patriotyzm
Stosunek Związku do patriotyzmu wynika z tego, co powiedziano wyżej: lewicowy i ultralewicowy patriotyzm i interpatriotyzm są odrzucane przez Związek. Ale istnieje ultraprawicowy patriotyzm będący elementem ideologii Związku. Absolutną syntezą ultraprawicowego patriotyzmu i ultraprawicowego interpatriotyzmu jest ultraprawicowy kompatriotyzm stanowiący uzupełnienie konnacjonalizmu. Opowiadamy się za nim z całą mocą. Zwieńczeniem ultraprawicowego kompatriotyzmu jest ultraprawicowy transpatriotyzm, lub inaczej: ultraprawicowy suprapatriotyzm, który jest dla Związku najważniejszy.
10. Europa i Pan-Europa
Związek odrzuca współczesny „europizm” i „europeizm”, akceptując tym samym „antyeuropizm” i „antyeuropeizm”. Jeśli chodzi o „pan-europizm” i „pan-europeizm” – tak jak są one dziś pojmowane – to ich odrzucenie jest jeszcze bardziej zdecydowane.
W żadnym razie nie możemy tolerować tego, aby wolnomularze, którzy krętymi ścieżkami zawędrowali z Bliskiego Wschodu do Ameryki, dyktowali nam, co to znaczy być Europejczykiem oraz co trzeba akceptować, czego przestrzegać i co czynić, aby zostać przyjętym do wspólnoty narodów zamieszkujących Europę od niepamiętnych czasów. Obecna Unia Pan-Europejska funkcjonuje przed wszystkim według woli kosmopolityczno-lewicowych wolnomularzy. Nie zmienia tego faktu to, że i inne siły mają w niej swoje znaczenie i wpływy.
Jeśli powstanie państwo Pan-Europejskie (co nie jest pewne) musi nastąpić to najpóźniej do 2025 roku. Potem prawdopodobne są procesy dezintegracyjne i utrzymanie jedności będzie o wiele trudniejsze.
Z chęcią zrezygnujemy z tworzonej obecnie Unii Pan-Europejskiej. Upragnione przez nas Imperium będzie czymś całkowicie innym: „Imperium Monarchicum Pan-Europaeum Dextrum” – pod panowaniem cesarza lub „Regnatora-Gubematora”. Jądrem Imperium mogłoby być dawne Święte Cesarstwo Rzymskie Narodu Niemieckiego, do którego przyłączyłoby się Apostolskie Królestwo Węgierskie.
Choć nie akceptujemy tworzonej obecnie Pan-Europy, to nie widzimy powodu, aby ją zwalczać. W państwie Pan-Europejskim mogą nastąpić przemiany, które nie mogłyby zajść w innych warunkach i okolicznościach. Takie przemiany mogłaby zainicjować ultradextrakonserwatywna, imperialno-monarchistyczna, prawicowa i ultraprawicowa rewolta na kontynentalną skalę i ewentualne przejęcie władzy.
11.Dynastia
Związek jest niezłomnym i absolutnie wiernym zwolennikiem prawowitej sukcesji dynastii habsbursko-lotaryńskiej. Związek uważa, że Unia Pan-Europejska (abstrahując od początkowej fazy jej istnienia) byłaby do zaakceptowania tylko jako „Imperium Monarchicum Pan-Europaeum Dextrum”, na którego czele stałby – jako cesarz albo król – prawowity władca z dynastii habsbursko-lotaryńskiej, który byłby ponadto cesarzem (królem) innych państw europejskich.
11.1 Otton II zrezygnował 31 maja 1961 roku z prawa do sukcesji tronu jako cesarz Austrii. Do dnia dzisiejszego nie ogłosił – ani declariter ani formaliter – rezygnacji z tronu i korony Apostolskiego Królestwa Węgierskiego. Jednak zasada współpanowania powoduje, że monarcha nie może zrezygnować z jednego tronu, nie tracąc równocześnie innego. Poza tym Otton II nie uznaje nawet de jure Węgier jako Apostolskiego Królestwa Węgierskiego ani siebie samego za jego prawowitego króla. Do 1989 roku Węgry były dlań „demokracją ludową”, a potem „republiką”. Otton II spotyka się często z tzw. prezydentem Węgier, którego rzeczywiście uważa za „prezydenta” „republiki”. Jeszcze częściej spotyka się on z tzw. premierem, którego, z wzajemnością, wysoko ceni.
Ponieważ rezygnacja z tronu rozciąga się na bezpośrednich potomków Ottona II, sukcesję po nim powinien przejąć Robert I. Stąd prawowitym pretendentem do tronu jest najstarszy syn Roberta I – Wawrzyniec I. Według naszej wiedzy ani Robert, ani Wawrzyniec nigdy nie zgłaszali pretensji do tronu austriackiego i węgierskiego. O ile nam wiadomo również żaden inny przedstawiciel dynastii habsbursko-lotaryńskiej takich roszczeń nie zgłasza.
11.2 Dynastia nie utraciła swoich praw. Dlatego w obecnej sytuacji nie pozostaje nam nic innego jak zająć stanowisko wyczekujące. Jest to stanowisko obowiązujące dla Związku jako całości i dla każdego z jego członków z osobna.
II. Kwestie religijne i filozoficzne
1.Religie i kościoły
Związek opowiada się za wolnością religii, ale wolnością mającą granice. Wszędzie powinna istnieć jedna religia państwowa (w wyjątkowych wypadkach kilka) i jeden Kościół państwowy (w wyjątkowych wypadkach kilka).
Powinna istnieć hierarchia związków wyznaniowych: dopuszczone popierane, dopuszczone i niepopierane, niepopierane i tolerowane, niedopuszczone i tolerowane, niedopuszczone i zakazane. Państwo winno ingerować – ostro, jeśli tego wymaga sytuacja – tylko wobec ekspansywnych, zdegenerowanych i zakazanych wspólnot religijnych.
2.Duchowość
Związek uznaje „Metapoliticitas” za podstawę prawdziwej prawicowej „Politicitas”. Określa je głęboka duchowość, która stoi ponad wszystkim i która musi manifestować się wszędzie – zarówno pośrednio jak i bezpośrednio. Co oczywiste, ta duchowość musi być „Spiritualitas Metaphysica” i „Spiritualis Traditionalis et Supertraditionalis”. Należy ją w dużym zakresie koordynować, ale nigdy nie wolno jej ograniczać.
Związek – zgodnie ze swoim tradycjonalistycznym światopoglądem – jest stanowczym zwolennikiem i obrońcą wolności ducha. To jednak, co w ostatnim stadium Ciemnej Epoki uważane jest za wolność ducha, nie ma nic wspólnego ani z duchem, ani z duchowością, ani z wolnością.
Duchowy liberalizm jest sprzeczny z „Libertas” i z „Liberitas” i skierowany jest także, jakkolwiek by to dziwnie nie zabrzmiało, przeciw liberalizmowi, a więc przeciw samemu sobie.
Wolność duchowa nie ma nic wspólnego z nieograniczoną wolnością dla antyduchowości, ani z bezwarunkową gwarancją dla rozkiełznanej, demonicznej wolności, której chcą ludzie kierowani ślepym szaleństwem i chęcią zaspokojenia swoich diabelskich żądz. Pod żadnym warunkiem nie zamierzamy wspierać rozpasanej, antyduchowej i bezdusznej „wolności ducha”, przeciwnie, pragniemy zwalczać ją ze wszystkich sił, i toczyć tę walkę aż do ostatecznego zwycięstwa, nawet jeśli mielibyśmy złożyć w ofierze wszystko, co jest nam drogie, choćby i życie.
3.Filozofia
Związek – zgodnie ze swoimi zasadniczymi przekonaniami – jest, bardziej niż inne nurty, zorientowany na teorię i ideologię.
Synoptyczna synteza „Traditionalis Metaphysica” wyraża się najpełniej jako „Metatheosophia”. „Metatheosophia” ma swoją „Sophia”, swoją „Hyperphilosophia” i swoją „Philosophia”. Do „Philosophia” należą: „Philosophia Metaphysica”, „Philosophia Ontologia”, „Philosophia Gnoseologia”, „Philosophia Axiologia” etc. Najszersze określenie tej filozofii brzmi: „Metaidealismus Transcendentali-Immanentalis et Immanentali-Transcendentalis Theurgo-Magico-Solipsisticus Absolutus”. Jest to ukoronowanie filozofii i punkt wyjścia hiperfilozofii (metafilozofii).
Filozofia może – na płaszczyźnie metodologicznej – iść aż ku granicy subiektywnego i obiektywnego idealizmu, ale nie może przejść w obiektywny idealizm. Nie jesteśmy zwolennikami obiektywnego idealizmu, ale uważamy go za „prawowitą” gałąź filozofii. Do hiperfilozofii należy jedynie ten „kierunek”, który określiliśmy wyżej. Członkowie Związku wyznają jego zasady. Ewentualne odchylenia od niego mieszczą się w ramach związanych z nim „Canonici”.
4.Ewolucja
Ideologia Związku zakłada totalne odrzucenie biologicznych i wszystkich innych „ewolucjonizmów”. Ideologia Związku ponad wszystkie inne koncepcje stawia koncepcję „Quasi-Creationisticus-Involutionisticus-Nontransformisticus-Organicisticus-Graduali-Descensio”.
5. Obraz wszechświata
Ideologia Związku spośród różnych obrazów wszechświata i miejsca w nim Ziemi preferuje ten, który jest syntezą modelu Ptolemeusza, modelu Tycho de Brahe i, częściowo, modelu Kepplera. Zgodnie z tym modelem wszechświata Ziemia traktowana jest jako nieruchoma. Wokół Ziemi krążą sfery ciał niebieskich i Słońce. Wokół Słońca, a więc pośrednio wokół Ziemi, krążą planety. Gdyby ludzie przenieśli się, powiedzmy, na planetę Mars, wówczas Mars pojmowany byłby jako nieruchomy, wokół Marsa krążyłoby Słońce, wokół Słońca, a więc pośrednio wokół Marsa, planety a wśród nich planeta Ziemia. Orbity ciał niebieskich mają kształt elipsy.
Geocentryczna koncepcja wszechświata stoi wyżej niż koncepcja heliocentryczna, zaś wyżej niż koncepcja geocentryczna stoi koncepcja topocentryczna, którą Związek uznaje za swoją.
To wszystko nie ma żadnego związku z „Policitas”, jeśli traktować sprawę powierzchownie. Kiedy patrzy się z szerszej perspektywy, to widać jasno, że ma to ogromne znaczenie: przyjęcie takiego czy innego obrazu wszechświata pociąga za sobą głębokie polityczne konsekwencje.
III.Organizacja, plany i cele Związku
1.Czas i przestrzeń
Związek ma w odniesieniu do Węgier określone plany i koncepcje, które jednak wkomponowane są w o wiele szerszą i wielowymiarową, spójną ideologiczno-teoretyczną całość. Przeszłość, teraźniejszość i przyszłość Europy są co najmniej tak samo ważne jak Węgier, a w pewnych aspektach ważniejsze.
Przeszłość, teraźniejszość i przyszłość świata, zwłaszcza gdy chodzi o zasady nim rządzące, które są ponad czasem i przestrzenią, mają według nas w wielu aspektach większe znaczenie niż Europa; jednak nie ze względu na rozmiar (tak samo jak Europa nie dlatego jest ważniejsza niż Węgry, że jest większa, a przynajmniej nie w pierwszym rzędzie dlatego).
2.Obszar działania
Chociaż Związek został założony na Węgrzech, to obszar jego działania nie ogranicza się – również na płaszczyźnie organizacyjnej – do Węgier. Chociaż Związek działa przede wszystkim w Europie, to obszar jego działania nie ogranicza się do Europy.
3.Członkostwo Związku
Do Związku nie wolno się nawet zbliżyć zwolennikom materialistycznego ateizmu i tym wszystkim, którzy są wobec niego obojętni. Ten, kto pragnie stać się członkiem Związku, może jedynie przejściowo wyznawać poglądy odbiegające od jego ideologii. Musi on mieć mocną wolę, aby zrozumieć i w pełni oraz z głębokiego przekonania zaakceptować i bez reszty zinternalizować ideologię Związku, która jest podstawą jego polityki.
4.Cele
Najwyższym celem Związku jest ustanowienie władzy tradycjonalistycznej na Węgrzech, w Europie i na całym świecie. Minimalnym celem Związku jest sprawić, aby współczesna epoka miała godny koniec. Tymczasowym celem Związku jest – należy to szczególnie zaakcentować – opanowanie, zachowanie, ocalenie i przeniesienie spirytualno-transcendentnych sił przez Ciemną Epokę do nowej, nadchodzącej epoki, żeby mogły posłużyć do ukształtowania nowego Złotego Wieku. Urzeczywistnienie tego celu może obudzić siły, które umożliwią osiągnięcie Absolutnego Celu (Redexvigilatio Metaphysica Absoluta).
Przeł. według tłumaczenia niemieckiego Tomasz Gabiś
Pierwodruk: „Stańczyk. Pismo postkonserwatywne”, nr 36/37, 2002.
