TOMASZ GABIŚ
RAPORT O “SZEKSPIRZE”
Fragment większej całości przygotowywanej do publikacji
Cztery pierwsze rozdziały – rozdział I: „Spór o autorstwo dzieł Williama Szekspira”, rozdział II: „Krótka historia rewizjonizmu szekspirowskiego”, rozdział III: „Kim był William Szekspir (Szaksper) ze Stratfordu”, rozdział IV: „Autoportret Szekspira zawarty w jego dziełach” są dostępne na tej stronie w dziale „Raporty”.
ZAGADKA SONETÓW
William Szekspir jest autorem wiersza „Feniks i gołab”, o którym Leslie Dunton-Downer i Alan Riding piszą, że jest jego „najbardziej zagadkowym utworem”. Uznano go za „ważny utwór dopiero w epoce modernizmu, kiedy to bogactwo języka i przejmująca melodyka zapewniły mu status arcydzieła. Choć składa się z zaledwie 67 wersów, odczytuje się go jako hipnotyzującą zagadkę, której mistrzostwo polega na braku rozwiązania”. Również Witold Chwalewik uważa, że poemat „stanowi dla krytyki nierozwikłaną zagadkę”, ale nie poddaje się i stawia hipotezę, że jego źródłem jest poemat normandzkiego truwera Guillaume`a de Normandie Le Bestiaire Divin datowany na ok.1208 rok (zakłada to, rzecz jasna, doskonałą znajomość francuskiego u autora).
Nie jedyna to zagadka w twórczości Szekspira. Również wydane w 1609 roku Shake-spear`s Sonnets to według szekspirologa A.L.Rowse`a „największa zagadka w historii literatury angielskiej”. We wstępie do swojego przekładu Sonetów (Kraków 2003) Stanisław Barańczak pisze, że kontrowersje wokół tak zwanej zagadki Sonetów bynajmniej nie wygasły: „Trudno byłoby im zresztą wygasnąć, skoro w dziele tym i w okolicznościach z nim związanych zagadkowe jest właściwie prawie wszystko, a garstka ustalonych faktów, zamiast coś wyjaśniać, pączkuje bezustannie nowymi zagadkami i nowymi kontrowersjami”. Barańczak dochodzi do wniosku, że jakby nieprzenikniona przesłona oddzielała nas od jednego z najsławniejszych dzieł najsławniejszego pisarza naszej planety. Sonety są w biografii twórczej Szekspira „epizodem najbardziej tajemniczym”, nie wiemy prawie niczego o okolicznościach ich wydania, nie wiadomo na pewno dla kogo zostały napisane, jakie relacje łączyły Szekspira z tą osobą, czy historia, którą odsłaniają, da się jakoś odtworzyć.
Zacytujmy Jerzego Sito:
Profesor Dover Wilson, jeden z najwybitniejszych współczesnych szekspirologów, rozważając tajemnicę „Sonetów”, przyrównał je do „Jaskini” Platona: z cieni jedynie, mroczniejących na ścianach jaskini, wnosić możemy o naturze rzeczywistości. Wobec tak odkształconych dowodów ów proces poszlakowy, który na temat „Sonetów” toczy się od lat 200, czerpie materiał dowodowy przede wszystkim z utworów. Nie znajdując oparcia w biografii, buduje zmieniające się wciąż hipotezy na płynnym gruncie dramatycznej narracji. „Sonety” są bowiem dramatem; co więcej dramatem o charakterze autobiograficznym. Ma on swoich bohaterów, swoją fabułę, swoją akcję. Treść tego dramatu jest mroczna, nie wyjaśniona do końca, zawiła i aluzyjna. Żaden właściwie z elementów, stanowiących zwykle biografię utworu literackiego, nie jest nam znany do końca. Zarówno czas ich powstania, układ chronologiczny, osoba adresata, stosunek łączący ją z autorem, jak i pozostali bohaterowie „Sonetów” od lat wywołują gorące spory i nie słabnące zainteresowanie laików.
W.H.Auden pisał: „Tak się dzieje, że nie wiemy prawie nie o historycznych okolicznościach, w których Szekspir pisał te sonety: nie wiemy do kogo były adresowane, kiedy je właściwie napisano, i jeżeli nie pojawi się jakiś zupełnie nowy dokument, co jest mało prawdopodobne, nigdy się nie dowiemy”.
Stephen Greenblatt twierdzi, że nie da się odpowiedzieć na kluczowe pytania: Jak długo powstawały te wiersze? Czy to Szekspir ustalił kolejność w jakiej zostały wydrukowane? Czy zgodził się na ich publikację? Do jakiego stopnia są autobiograficzne? Liczni badacze wzięli pod lupę każdą kropkę, każdy przecinek, każdy rym tego, jako go określa Greenblatt, „cyklu najgłębszych i najbardziej wyrafinowanych sonetów miłosnych, jakie zna angielszczyzna”. Większość szekspirologów datuje ich powstanie na lata 1592-1603. Wykluczone jest, aby autor robił korektę i aby kiedykolwiek przygotowywał rękopis do druku. Zostały wydrukowane bez jego wiedzy i zgody. Tytuł zbioru nie pochodzi od autora, brzmi jakby w trzeciej osobie. Został nadany zapewne przez wydawcę Thomasa Thorpe`a.
Stanisław Barańczak dziwi się: „Jest rzeczą niezwykle zagadkową, że poeta najprawdopodobniej nie miał nic wspólnego z publikacją książki. Jak zatem te tak intymne, szokujące psychicznym samoobnażaniem się wiersze dostały się w ręce wydawcy?”. Jak to się stało, zastanawia się Barańczak, że wydawca nie wahał się ich „po piracku” opublikować bez wiedzy i zgody żyjącego i znanego wszak autora [Will Szaksper ze Stratfordu żył w momencie publikacji], bez oglądania się na to, że może to zaszkodzić reputacji poety czy sprawić mu innego rodzaju kłopoty? Pytań tego rodzaju można stawiać jeszcze wiele. I na żadne z nich nie otrzymamy zadowalającej odpowiedzi.
SONETY – pełny tekst w formacie PDF
