«
»

Varia

CARL SCHMITT „WOJNA SPRAWIEDLIWA”

12.07.14 | brak komentarzy

CARL SCHMITT „WOJNA SPRAWIEDLIWA”

Fritz: Teraz jednak mówię: Nigdy więcej wojny!

Nauczyciel: Brawo,  drogi Fritzu! Posłuchaj jednak chwileczkę! Wszak się zgadzamy, że należy czynić wszystko zgodnie z prawem, natomiast nie wolno tolerować bezprawia?

F: Z pewnością.

N: Przestępców należy ukarać, złoczyńców unieszkodliwić.

F: Jasne.

N: Zdarza się jednak, że przestępcy sięgają po władzę, czy to podstępem i przebiegłością, czy to przemocą. Są złoczyńcy, którzy panują nad całymi krajami i narodami.

F: Fatalne!

N: Tym samym należy ich jeszcze gruntowniej ukarać i unieszkodliwić.

F: Bezwzględnie.

N: Jeśli tak potężny przestępca się broni, to być może trzeba wypowiedzieć mu wojnę.

F: Wojnę?

N: Tak jest, Fritz. Ale się nie bój. Właściwie nie jest to wojna, ale swego rodzaju egzekucja prawa. To samo co zajęcie komornicze. Coś takiego robią komornicy na co dzień.

F: No tak, ale nie za pomocą bomb atomowych.

N: Z pewnością nie. Ale pod względem prawnym nie ma tu żadnej różnicy. Musisz nauczyć się myślenia w kategoriach prawniczych. W sensie prawnym nie jest to wojna.

F: Jeśli jednak po obydwu stronach walczą wielkie armię używające wszelkich broni? I to ma nie być wojna?

N: Niech ci będzie, nazwij to wojną. Musisz jednak przyznać, że jest to wojna sprawiedliwa i dobry uczynek.

F: Pięknie.

N: Łączą się dobrzy i sprawiedliwi ludzie, by ukarać złych i niesprawiedliwych.

F: Bardzo pięknie.

N: A gdy tylko złoczyńca zostanie pokonany, musi odpokutować za swoje czyny.

F: Słusznie.

N: Weź jednak Fritz pod uwagę koszty takiej wojny. Sprawiedliwy wszak nie może prowadzić wojny za darmo. Weź następnie pod uwagę, że tacy przestępcy wciąż popadają w recydywę. Sprawiedliwy musi się także przed nią zabezpieczyć. Wszystko to kosztuje dziś dużo pieniędzy. Winniśmy nakazać im, by dostarczyli nam odszkodowań, reparacji, kaucji, rekompensat za doznane cierpienia, zabezpieczeń i zastawów.

F: Znakomicie.

N: Widzisz, drogi Fritzu, nietrudno to wszystko zrozumieć. Jeśli ktoś tego nie rozumie jest najwyraźniej głupi albo bezczelny. Prawdopodobnie sam jest przestępcą, którego najlepiej powinniśmy z góry unieszkodliwić.

F: Brawo!

N: Tak, Fritz, teraz możemy sformułować pierwsze zasady prawa międzynarodowego. A zatem: wojna zostaje zlikwidowana i objęta surowym zakazem. Dozwolone są tylko wojny sprawiedliwe. Są nawet obowiązkiem każdego przyzwoitego człowieka. Sprawiedliwe wojny to takie wojny, które prowadzą sprawiedliwi ludzie ze sprawiedliwego powodu przeciwko ludziom czyniącymi niesprawiedliwość.

F: Z pewnością można tak powiedzieć. Sprawiedliwe wojny to wojny prowadzone przez takich ludzi przeciwko takim ludziom. Zupełnie jasne.

N: Widzisz, drogi Fritzu, prawo międzynarodowe nie jest takie trudne. Akurat rozwiązaliśmy najtrudniejszy problem. Mogę ci powiedzieć, że najwięksi myśliciele wszystkich epok podzielają nasze zdanie. Zgadzają się z nami teologowie wszystkich wyznań, filozofowie, prawnicy i przyjaciele ludzkości wszelakiego rodzaju.

F: Cudownie. To wkrótce nastanie pokój.

N: Nastanie. Jednak istnieje jeszcze kilku szkodników i przestępców. Są ostatnią przeszkodą na drodze do pokoju powszechnego. Z nimi wkrótce stoczymy sprawiedliwą wojnę.

F: Wspaniale! Ruszajmy zatem na sprawiedliwą wojnę!

Boże Narodzenie 1948

Przeł. Wojciech Kunicki

Powyższy tekst pochodzi z książki Carl Schmitt – Briefwechsel mit einem seiner Schüler, hrsg. von Armin Mohler in Zusammenarbeit mit Irmargd Huhn und Piet Tommissen, Akademie Verlag, Berlin 1994.



Komentowanie tego artykułu jest wyłączone.


«
»